*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Archive for the ‘Odmowa wypłaty odszkodowania’ Category

Ubezpiecz nagrobki bliskich i cos dla humoru :)

Listopad to czas kiedy wielu z nas w szczególny sposób pamięta o grobach swoich bliskich. Niemniej nawet jeśli ktoś stara się utrzymać je w należytym stanie przez cały rok, to i tak nie uchroni grobów przed zdarzeniami losowymi, które mogą je mocno uszkodzić. Chodzi tu zarówno o czynniki atmosferyczne, jak i działania osób trzecich – kradzieże i dewastacje. W takich sytuacjach koszty przywrócenia nagrobków do stanu pierwotnego mogą być znaczne. Można się jednak ustrzec przed takimi wydatkami, wykupując ubezpieczenie nagrobka.  Firmy ubezpieczeniowe zazwyczaj sprzedają tego typu polisy jako opcję dodatkową do ubezpieczenia mieszkania. Standardowy czas trwania umowy to 12 miesięcy. Ochrona ubezpieczeniowa obejmuje uszkodzenia nagrobków wskutek działania czynników atmosferycznych, bądź zniszczenia w wyniku wandalizmu. Większość polis obejmuje również sytuacje, gdy jakieś elementy nagrobka zostaną skradzione, po dwa runkiem, że były one przymocowane w sposób stały do całości.

Ubezpieczenie nagrobków oferują takie firmy ubezpieczeniowe jak  Signal Iduna,  Allianz oraz Warta i PZU.

Wysokość składki bywa różna, jednak zazwyczaj jest to kwota stanowiąca od 1 do 2 % wartości danego nagrobka. Jednak na jej wysokość mają wpływ również inne czynniki. Są nimi: miejsce, w którym grobowiec się znajduje oraz zakres ochrony. Dlatego też wysokość składki ubezpieczeniowej za polisę chroniącą nagrobek warty 5 tys. zł, może wahać się od 50 do 100 zł za rok.

Firmy ubezpieczeniowe zazwyczaj ustalają limity wartości szkód, od których ponoszą odpowiedzialność za szkody. Innymi słowy za niewielkie szkody odszkodowania możemy nie otrzymać. Świadczenia nie dostaniemy też jeśli nagrobek zostanie uszkodzony w wyniku działalności różnych firm kamieniarskich, podmiotów zarządzających cmentarzami czy przedsiębiorstw pogrzebowych. Niektóre ubezpieczenia (zazwyczaj te najtańsze) nie uwzględniają uszkodzeń spowodowanych przez palące się znicze czy świece albo też osuwanie się ziemi. Czasami ochrona nie dotyczy również elementów trwale przymocowanych do nagrobka.

Przy lekturze warunków ubezpieczenia warto zwrócić uwagę na te kwestie jak również na termin, w którym szkoda powinna zostać zgłoszona, oraz rodzaj wymaganej dokumentacji.

YouTube Preview Image

Protesty przeciwko bankom i korporacjom

15 października na całym świecie odbyły się protesty, których hasłem przewodnim było „Zjednoczeni dla globalnej zmiany”. Miały one miejsce w 82 państwach i w 950 miastach. Zazwyczaj nie brało w nich udziału wiele osób.

Pierwsze manifestacje odbyły się w Australii, Korei Południowej oraz Japonii. W Melbourne protest zgromadził około tysiąca osób, które zgromadziły się na centralnym placu miasta. W odezwach wygłaszanych przez organizatorów akcji zwrócono uwagę, że wszystkich zebranych połączyło pragnienie „rzeczywistej demokracji” bez nadmiernego wpływu polityków i wielkich korporacji na życie obywateli. Wezwano też ludzi polityki do większej odpowiedzialności za swoje decyzje. W Sydney zebrało się dwukrotnie więcej osób. Tutaj w przemówieniach skupiano się na protestach przeciwko chciwości zarówno banków, jak i wspomnianych korporacji.

Tokijscy manifestanci z kolei wyruszyli do siedziby firmy TEPCO, która jest operatorem elektrowni atomowej Fukushima I. Wznoszono okrzyki sprzeciwiające się korzystaniu z energii atomowej oraz partnerstwu transpacyficznemu. To ostatnie jest inicjatywą zapoczątkowaną przez Stany Zjednoczone, mające na celu ułatwienie wolnego handlu między państwami należącymi do partnerstwa. Japonia zastanawia się nad przystąpieniem do niego.

W Seulu, stolicy Korei Południowej manifestujący sprzeciwiali się przede wszystkim nierówności społecznej panującej w ich kraju.

Siedziba Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie stała się świadkiem protestów 5 tys. ludzi, którzy zgromadzili się przed nią. Pojawiały się tam hasła porównujące spekulacje na giełdzie ze spekulowaniem życiem obywateli oraz mówiące o tym, ze sprzeniewierzanie pieniędzy jest niszczeniem przyszłości wielu osób. Wśród manifestujących zdarzali się radykalni przeciwnicy kapitalizmu. W Berlinie zebrało się natomiast około 10 tysięcy osób, które z pod Bramy Brandenburskiej skierowały się w przed siedzibę Angeli Merkel. Tam został odczytany manifest protestujących.

Z kolei we Włoszech protesty nie ograniczyły się tylko do słów. W Rzymie część manifestantów podpalało samochody. W zamierzeniu organizatorów manifestacja miała się zakończyć pokojowym wiecem na placu przy bazylice św. Jana na Lateranie. Niestety stał się on miejscem starć między atakującymi chuliganami a policją. Spłonęło kilka radiowozów, część mundurowych musiało ratować się i wydostać z palących się aut. Zaatakowani też zostali włoscy dziennikarze.

Ubezpieczenia od szkód środowiskowych

Zazwyczaj w kontekście ubezpieczeń mówi się o szkodach majątkowych lub osobowych, jak się okazuje są jeszcze inne ich rodzaje. Jedną z nich jest szkoda ekologiczna, czyli taka, która została wyrządzona środowisku naturalnemu. Wiadomo, że niektóre branże przemysłowe są bardziej narażone na możliwość jej wyrządzenia, inne mniej. W każdym przypadku jednak taka szkoda wymaga naprawy, co oczywiście związane jest z wydatkami, nieraz bardzo dużymi. Oczywiście można się przed tymi kosztami zabezpieczyć wykupując odpowiednie ubezpieczenie. Standardowa polisa OC w tym przypadku jednak nie wystarczy, nawet jeśli jest powiązana z prowadzoną działalnością. W przypadku szkód środowiskowych OC chroni jedynie w nagłych sytuacjach i nie dotyczy niszczenia bioróżnorodności w danym środowisku. Dlatego też różne firmy ubezpieczeniowe oferują specjalistyczne ubezpieczenia o dostosowanym do tego typu szkód zakresie. Czasami występują one w formie opcjonalnych rozszerzeń ochrony do innych polis. Obejmują one szkody, które powstać mogą przez przedostanie się w jakiś sposób substancji szkodliwych do gleby, wody lub powietrza. Chodzi tutaj o takie zanieczyszczenie, które spowodowane zostało zdarzeniem niespodziewanym, które nie wynika ze standardowej pracy danego zakładu.

Innymi słowy, jeśli w trakcie normalnego funkcjonowania przedsiębiorstwa do powietrza dostają się zanieczyszczenia, to szkoda nimi spowodowana nie będzie podlegać pod zakres ubezpieczenia środowiskowego.

Składka za taką polisę ustalana jest indywidualnie i zależy od tego w jakiej branży działa dane przedsiębiorstwo, od ryzyka jakie ponosi ubezpieczyciel, jak również od franszyzy i sumy gwarancyjnej. Tak jest między innymi w towarzystwie Allianz. Przedstawiciel Warty do czynników wpływających na wysokość składki dodaje jeszcze wykorzystywany w zakładzie sprzęt i potencjalnie niebezpieczne substancje oraz wcześniejsze zdarzenia, których dotyczy ochrona ubezpieczeniowa.

Ubezpieczenie o węższym i bardziej specjalistycznym zakresie oferuje natomiast Concordia.

Dotyczy ono szkód środowiskowych, które mogą wystąpić w trakcie transportu różnego typu szkodliwych substancji. W sytuacji gdy ma miejsce wypadek, największe koszty trzeba ponieść zazwyczaj przy oczyszczaniu skażonego terenu, czym zajmują się wyspecjalizowane firmy. Ubezpieczenie pokrywa koszty takich akcji.

Polacy oceniają służbę zdrowia

Począwszy od roku 2006, corocznie firma Europ Assistance przeprowadza badanie o nazwie Health Barometer obejmujące 9 państw europejskich oraz Stany Zjednoczone. Polska uczestniczy w nim od 2009 roku. Tegoroczne wyniki wskazują na to, ze nasi obywatele źle oceniają publiczną służbę zdrowia. Otrzymała ona ocenę 2,9 pkt na 10 możliwych. Drugi ważny wniosek to to, że kryzys ekonomiczny wpłynął na rezygnację z dodatkowych wydatków na usługi medyczne. Zrezygnowało z nich 36 % respondentów.

Zacznijmy jednak od początku. Omawiane badanie zostało przeprowadzone na 5,5 tys. mieszkańców Czech, Polski, Hiszpanii, Austrii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Szwecji i Stanów Zjednoczonych. Okazuje się, że najbardziej zadowoleni ze swojej służby zdrowia są Austriacy, którzy ocenili ją na 6,2 pkt. Tuż za nimi są mieszkańcy Wielkiej Brytanii, którzy swojemu systemowi opieki zdrowotnej dali 5,6 pkt. Respondenci z Hiszpanii swoją służbę zdrowia ocenili na 5,4 pkt.

Jeśli chodzi o Polaków to 35 % badanych uważa, że publiczna służba zdrowia jest zła, 47 % określiło ją jako przeciętna, 16 % uznało, że jest dobra a 1 %, że bardzo dobra. Co ciekawe, Polska to jedyny kraj, który nie uzyskał w tej kategorii ani jednej oceny, określającej służbę zdrowia jako „doskonałą”. 76 % respondentów z naszego kraju stwierdziło, że w Polsce nie jest zapewniony równy dostęp doświadczeń medycznych. Zaś 88 % boi się, że czas potrzebny na uzyskanie owych świadczeń będzie coraz dłuższy. Zapewne chodziło tu głównie o czekanie na wizytę u specjalisty albo też na niektóre operacje i zabiegi.

Respondenci mieli też pytanie dotyczące ich zdania na temat polepszenia stanu służby zdrowia. 30 % badanych z Polski uznało, że najlepszym środkiem do tego są prywatne ubezpieczenia, zapewniające pełną lub częściową opiekę medyczną, a dokładniej wzrost ich liczby.  23 % uznało, że powinno podnieść się podatki lub wprowadzić obowiązkowe dopłaty do służby zdrowia. 18 % stwierdziło, ze rozwiązaniem byłoby wprowadzenie częściowych opłat za niektóre usługi medyczne. Najczęściej wskazywanym rozwiązaniem przez respondentów z USA, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Francji był wzrost podatków.

Przejdźmy teraz do wspomnianego wcześniej kryzysu gospodarczego i jego wpływu na wydatki zdrowotne. 36 % Polaków biorących udział w badaniu stwierdziło, że w ciągu ostatniego roku byli zmuszeni do zrezygnowania z wydatków na świadczenia medyczne, z uwagi na zły stan domowego budżetu. Porównując to do roku 2009, można stwierdzić, ze rezygnujących jest o 23 % więcej. Wśród Francuzów do takiego kroku musiało posunąć się 29 % badanych, a wśród Amerykanów – 25 %.

Nasi obywatel decydowali się na rezygnację przede wszystkim ze świadczeń dentystycznych i okulistycznych – 18 % oraz z kupna leków przepisanych przez lekarzy – 16 %. 13 % zrezygnowało z wydatków na podstawową opiekę medyczną a 11 % z kosztownych zabiegów i badań.

Okazało się też, że 72 % polskich respondentów, w sytuacji gdy konieczna byłaby u nich operacja, wolałoby, by odbyła się ona w dużym specjalistycznym szpitalu, nie zaś w tym, który znajduje się w okolicy ich miejsca zamieszkania. W innych państwach tę opcję wybierało od 44 do 65 % badanych.

85 % polskich respondentów stwierdziło, że system udzielania pomocy osobom niesamodzielnym i starszym, który funkcjonuje w naszym kraju jest zły lub też przeciętny. I znów tylko w Polsce nikt nie zaznaczył oceny „doskonały”. 88 % badanych negatywnie oceniło też działania podejmowane przez rząd mające pomóc tym, którzy wymagają opieki.

Lepiej wypadamy w pytaniu dotyczącym badań kontrolnych w okresie ostatnich 5 lat. 21 % polskich respondentów nie miało takich badań, 35 % skorzystało z nich na własne życzenie zaś 44 % otrzymało skierowanie na nie. Ten ostatni wskaźnik jest najwyższy w porównaniu z respondentami z innych krajów.

Pytani o długoterminowe programy profilaktyczne wiążące się z wykonywanym zawodem, 77 % zaznaczyło, że istnieje zapotrzebowanie na programy pomagające w radzeniu sobie z bólami kręgosłupa, 65 % wskazało na te dotyczące zwalczania stresu, 65 % chciałoby korzystać z programów wykrywających ciężkie schorzenia a 40 % z tych, które chroniłyby przed otyłością.

YouTube Preview Image

Prezydent Komorowski – najpierw podpisał teraz się zastanawia

Po podpisaniu przez prezydenta Komorowskiego nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej coraz więcej osób i organizacji wyraża swój sprzeciw i protestuje przeciwko nowym przepisom, które znacznie utrudniają czy wręcz uniemożliwiają dostęp do niektórych informacji. Chodzi tu np. o te, które dotyczą prywatyzacji, procesów, w których jedną ze stron jest państwo polskie czy prowadzonych przez nie negocjacji oraz innych, które dotyczą prac jednostek zaliczanych do administracji publicznej.

Już dwa miesiące wcześniej wiele organizacji pozarządowych apelowało by nie uchwalać projektu nowelizacji. Mówiły o tum, że Rada Ministrów wprowadziła do niej niebezpieczne zapisy, których na początku przy opracowywaniu jej założeń, nie było. Po pierwszym czytaniu w sejmie została ona odrzucona jednak po wprowadzeniu poprawki w senacie sejm przegłosował ją a dokładniej zrobili to posłowie Platformy Obywatelskiej. Po tym zdarzeniu członkowie PiS, SLD i PJN zwracali się do prezydenta by ten zawetował nowelizację, nie odniosło to jednak skutku.

ubezpieczenia majatkowe

Bronisław Komorowski broniąc się przed zarzutami tłumaczy, iż gdyby jej nie podpisał Polska musiałaby zapłacić karę za to, że nie wprowadziła w życie dyrektywy Unii Europejskiej. Jednak Krzysztof Izdebski, który jest członkiem Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej, twierdzi, że wyjaśnienia prezydenta mijają się z prawdą. Podobnego zdania jest też wielu specjalistów. Chodzi o to, że art. 5 ustęp 1, który wprowadza wspomniane ograniczenia nie ma związku z dyrektywą, na którą powołuje się Komorowski. Unia chciała bowiem by zlikwidować lukę jeśli chodzi o stworzenie zasad dotyczących ponownego korzystania z informacji publicznych a nie o zmniejszanie dostępu do nich.

Izdebski deklaruje, że jego organizacja zwróci się ze swoim protestem do Komisji Europejskiej. Z kolei Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Prasy SDP zwróciły się z apelem do wszystkich osób pracujących w administracji by nie korzystali z nowych praw, które daje im nowelizacja.

Co ciekawe sam Komorowski stwierdził w końcu, że wystąpi do Trybunału Konstytucyjnego, by ten sprawdził czy nowelizacja jest zgodna z ustawą zasadniczą.

Podpalenie nie będzie użyte w kampanii

W zeszłym tygodniu media obiegła informacja o mężczyźnie, który najpierw oblał się rozpuszczalnikiem a potem podpalił się stojąc przed kancelarią premiera. Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu widząc co się dziej rzucili się mu na pomoc i ugasili ogień. Przed dokonaniem tego desperackiego aktu napisał list, który skierował do Donalda Tuska, wcześniej wysłał go również do kilku gazet. Mężczyzna prawdopodobnie miał problemy z długami i komornikiem, ma żonę i trójkę dzieci. Był podinspektorem policji aktualnie na emeryturze.  Jego stan jest ciężki a on sam ma poparzone 50 % ciała.

Po tym wydarzeniu liderzy Platformy Obywatelskiej, Prawa oi Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej wystąpili z apelem, by nikt nie wykorzystywał tego tragicznego zdarzenia w kampanii wyborczej. Wcześniej do tego samego wzywał prezydent Bronisław Komorowski. Premier na pytanie o obawy co do użycia owego zdarzenia w kampanii przez partie opozycyjne stwierdził, że takie zachowanie byłoby niestosowne czy wręcz niegodne. Tym bardziej, że według niego sytuacja rodzinna wspomnianego mężczyzny jest trudna i należy podchodzić do niej z dużą dozą delikatności.

Jarosław Kaczyńskie pytany o tą sprawę stwierdził, że nie chce się w nią angażować i życzy niedoszłemu samobójcy powrotu do zdrowia i codziennego życia. Wyraził nadzieję, że również pozostali liderzy partii nie będą tego i podobnych tragicznych zdarzeń używać jako narzędzia walki politycznej. W podobnym tonie wyraził się też Grzegorz Napieralski.

YouTube Preview Image

Wspomniany mężczyzna prowadził przez jakiś czas korespondencję z kancelarią premiera. W swoich listach pisał o różnych nieprawidłowościach, które miały mieć miejsce w pewnym urzędzie skarbowym. Julia Pitera, która jest Pełnomocnikiem rządu do spraw walki z korupcją,  stwierdziła, że zna sprawę mężczyzny oraz że w odpowiedzi na jego listy wspomniany urząd podlegał 10-krotnej kontroli, które jednak nie potwierdziły tego co pisał w swoich listach mężczyzna. Według Pitery do mężczyzny zostały wysłane pisma, w których informowano go, o tym że kontrole nie potwierdziły sformułowanych przez niego oskarżeń.

Coraz więcej przedsiębiorców ubezpiecza transakcje

W ostatnim czasie coraz więcej małych i średnich firm decyduje się na ubezpieczenie należności. Większe zainteresowanie takimi polisami firmy ubezpieczeniowe zauważyły szczególnie w przypadku przedsiębiorstw działających w takich branżach jak budownictwo, produkcja stali, przemysł paliwowy i chemiczny oraz w hurtowym handlu spożywczym. Spowodowane jest to wyższym ryzykiem nieotrzymania od kontrahentów zapłaty.  Firma Coface Poland, która zajmuje się ubezpieczaniem należności twierdzi, że ma coraz więcej klientów, którzy decydują się na łączenie ubezpieczenia z faktoringiem. Dzięki temu rozwiązaniu przedsiębiorca otrzymuje zaliczkę na poczet danej faktury w następnym dniu po jej wystawieniu a ubezpieczenie pozwala na uzyskanie całej kwoty z niej wynikającej nawet jeśli kontrahent okaże się niewypłacalny.

wall streetW innej firmie Euler Hermes przypis składki zebranej z polis finansowych za okres od stycznia do sierpnia tego roku był większy o 60 % w porównaniu z podobnym okresem w roku 2010. O 55 % wzrosła też liczba sprzedanych ubezpieczeń. Według Bogdana Wiesiołka będącego dyrektorem handlowym, owe wzrosty są z jednej strony wynikiem ekspansji firm na nowe rynki, których jeszcze nie znają, z drugiej zaś z uwagi na kryzys i problemy finansowe, niektórych podmiotów, niektóre transakcje stają się bardziej ryzykowne stąd zwiększona chęć by je zabezpieczyć. To drugie zjawisko potwierdza fakt, że w zeszłym roku zwiększyła się liczba windykacji podejmowanych przez Euler Hermes.

Kolejną przyczyną wzrostu sprzedaży tego typu zabezpieczeń jest to, że część ubezpieczycieli nie chce podejmować zwiększonego ryzyka i niektórym przedsiębiorcom po prostu odmawia ubezpieczenia transakcji. Tak było całkiem niedawno z firmami, które miały kontrakty z podmiotami białoruskimi. Wszystko wskazuje, że sprzedaż polis jeszcze wzrośnie w ostatnim kwartale z tego ropku, gdyż wówczas rośnie też liczba kontraktów i transakcji przeprowadzanych przez producentów zabawek oraz sprzętu elektronicznego.

Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych odnotowała zwiększenie sprzedaży ubezpieczeń transakcji przeprowadzanych na wschodnich rynkach co jest konsekwencją wzrostu eksportu. Głównie chodzi tu o Azerbejdżan i Estonię. W pierwszym przypadku obroty Korporacji zwiększyły się o 230 % w drugim o 92 %.

Ubezpieczyciele odmawiają sprzedaży polis niektórym firmom

W ostatnim czasie zwiększa się liczba właścicieli przedsiębiorstw, którym firmy ubezpieczeniowe odmówiły ubezpieczenia mienia albo też zażądały dużo większej składki niż wcześniej. Najwięcej takich przypadków można odnotować w tych branżach, w których pożary mogą dość szybko przyczynić się do bardzo dużych strat. Chodzi więc o firmy działające w branży chemicznej, drzewnej, drukarskiej. Trudności napotykali również właściciele ferm drobiu. Jeden z toruńskich brokerów mówi, że niemal w każdym tygodniu spotyka się przynajmniej z jedną odmową jeśli chodzi o ubezpieczenie mienia firmy od czynników losowych. Inni mówią nawet już o pewnym trendzie na rynku ubezpieczeniowym. W porównaniu z zeszłym rokiem grono ubezpieczycieli zainteresowanych ubezpieczeniem mienia jest dużo mniejsze a czasami wręcz go nie ma. zaczęły też stawiać dużo większy nacisk kłaść na ocenę ryzyka. Dlatego też przed decyzją o sprzedaży ubezpieczenia, towarzystwa zarządzają kontrole zabezpieczeń stosowanych w mieniu, które ma być ubezpieczone. Wcześniej zdarzało się to dużo rzadziej. Niemniej oficjalnie tylko niektóre towarzystwa przyznają, że posiadają czarne listy branż, których nie obejmują ubezpieczeniami. Przykładowo Polskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe nie sprzedaje polis firmom zajmujących się produkcją papieru oraz drewna. Wszystko przez chęć ograniczenia ponoszonego ryzyka, a co za tym idzie zabezpieczenia się przed pogorszeniem wyników finansowych.  Pozostałe firmy ubezpieczeniowe wspominają tylko, że mają spis branż, co do których wykazują pewien dystans i bardziej sprawdzają przedsiębiorstwa w nich działające, co jednak nie wyklucza sprzedaży im polis.

Warta przypisuje poszczególne firmy do jednej z siedmiu klas ryzyka. Jeśli jakieś przedsiębiorstwo zostało zaliczone do grupy najbardziej ryzykownej, to oferta ubezpieczenia dla niego jest przygotowywana wówczas, gdy wysłany na miejsce inżynier oceniający ryzyko zda raport ze swoich obserwacji. Jako że wiąże się to z kosztami ponoszonymi przez ubezpieczyciela, warunkiem przeprowadzenia takie analizy jest zdecydowanie się na ubezpieczenie mienia powyżej pewnej minimalnej wartości ustalonej przez ubezpieczyciela.  Jeśli chodzi o branże, uznawane przez Wartę za bardzo ryzykowne to należą do nich te związane z produkcją drewna, plastiku, mebli, środków chemicznych oraz zajmujących się różnymi odpadami.

Oszustwa ubezpieczeniowe

Oszustwa zdarzają się w różnych branżach, do wyjątków w tym względzie nie należą również ubezpieczenia. Choć mało się mówi o przestępstwach dotyczących tego rynku, zdarzają się one dość często.

Problem ten nie dotyczy tylko Polski ale wszystkich krajów, w których ubezpieczenia są obecne. Im bardziej rozwija się w danym państwie branża ubezpieczeń, tym więcej jest tego typu przestępstw. Ich wspólnym mianownikiem jest najczęściej próba oszukania firmy ubezpieczeniowej w celu zaoszczędzenia na składkach płaconych za polisy. Oczywiście skala tych działań bywa różna, tak samo jak sposób ich dokonywania.

 Do tak zwanych lekkich przestępstw ubezpieczeniowych należą:

  • domaganie się odszkodowania za szkodę, której przyczyną nie był wypadek,
  • wnioskowanie o odszkodowanie za daną szkodę u kilku towarzystw ubezpieczeniowych,
  • nieinformowanie ubezpieczyciela o wszystkich elementach historii ubezpieczeniowej (najczęściej chodzi tu o szkodowość),
  • podawanie wyższych kosztów naprawy auta niż w rzeczywistości,
  • montowanie w samochodzie bardziej zniszczonych części, by w ten sposób zwiększyć wartość szkód w oczach ubezpieczyciela.

Czasami jednak, niektórzy klienci posuwają się jeszcze dalej, symulując włamania do własnych aut czy wypadki. Policja nieraz notuje sytuacje, w których ktoś zgłasza kradzież pojazdu, który sam wcześniej ukrył. W skrajnych sytuacjach dochodzi do próby wyłudzeń odszkodowań od innych osób, przez celowe wywoływanie kolizji i oskarżanie o ich spowodowanie osób trzecich.

Bywa że w proceder oszustw zaangażowany jest cały łańcuch osób. Nieraz, by uczynić bardziej wiarygodnym wniosek o odszkodowanie, dołączone do niego zostają opinie biegłych, mechaników, czy lekarzy, którym wcześniej płaci się by wystawili dokument potwierdzający wersję wydarzeń prezentowaną przez klienta chcącego oszukać ubezpieczyciela. Takie dokumenty pomagają też w uzyskaniu wyższego odszkodowania. Dla oszustów więc, przekupienie jakiegoś specjalisty i tak jest opłacalne.

Według danych firmy Ernst&Young, przestępstwa związane z ubezpieczeniami popełniają również osoby zajmujące się ich sprzedażą. Około 1/3 oszustw określa się mianem chybionej sprzedaży. Polega to na tym, że agent proponuje ubezpieczenie klientom, w taki sposób, by kupili polisę, która gwarantuje im bardzo małe świadczenie w sytuacji, gdy zdarzy się szkoda objęta ochroną ubezpieczeniową. W tym celu nie udzielają pełnej informacji np. na temat listy wyłączeń i wykorzystują niewiedzę lub niechęć kupujących do zapoznawania się z Ogólnymi

Warunkami Ubezpieczenia. Czasem też przekonują do kupna konkretnych polis takich konsumentów, którym one niemal na pewno nie przydadzą się.

Ekojazda – sposób na mniejsze zużycie paliwa

Gdy cena benzyny rośnie wielu kierowców zastanawia się w jaki sposób zaoszczędzić. Jednym z nich jest tzw. ekojazda, czyli pewne zachowania w prowadzeniu samochodu, które przyczyniają się do mniejszego zużycia paliwa.  Na czym to polega? Najogólniej ujmując chodzi o jazdę z równomierną prędkością oraz przewidywanie sytuacji na drodze. Przykładowo poruszając się w tempie 50 km/godz, powinniśmy zacząć zwalniać 100 metrów przed tym miejscem, w którym chcemy, czy też musimy się zatrzymać. Podobnie, gdy chcemy ustrzec się od zbyt gwałtownego hamowania, powinniśmy zachować  taką odległość od auta przed nami, by mieć przynajmniej 3 sekundy na jej przejechanie.

Ekojazda to również troska o stan techniczny samochodu. Polega to, między innymi, na sprawdzaniu co miesiąc czy ciśnienie w oponach jest właściwe oraz na systematycznych przeglądach w serwisie. Ta pierwsza czynność wynika z tego, że złe ciśnienie w oponach może przyczynić się do większego o 4 % zużycia paliwa.

Autcasco – oferty

 Zaoszczędzić na paliwie można również odpowiednio przewożąc bagaże. Innymi słowy – unikajmy zbędnych, a bagażniki dachowe woźmy tylko wtedy, gdy ich używamy, by nie zwiększać niepotrzebnie oporu powietrza.

Ekojazda zmniejsza również prawdopodobieństwo kolizji drogowej i nie ma negatywnego wpływu na środowisko naturalne.

Warto więc zastosować podstawowe zasady, do których należą:

  1. Kontrola obrotów silnika. Zmiana biegu na wyższy powinna się dokonywać przy 2 tys. obrotów na minutę w pojazdach z silnikiem wysokoprężnym oraz 2,4 tys. obrotów na minutę w pojazdach z silnikiem benzynowym. Redukowanie biegu powinno mieć miejsce przy 1 tys. obrotów na minutę.
  2. Płynna jazda. Należy rozpędzać auto do prędkości umożliwiającej poruszanie się w tym samym tempie przez jak najdłuższy czas.
  3. Kontrola przyśpieszania. Do prędkości 50 km/godz. należy przyśpieszać w sposób dynamiczny, do przełożenia piątego biegu, później należy czynić to w sposób umiarkowany.
  4. Prawidłowe pokonywanie wzniesień i zjazdów. Przed wzniesieniami należy zwalniać a na zjazdach utrzymywać mniej więcej taką samą prędkość.
  5. Jeśli postój ma trwać ponad minutę należy zgasić silnik w aucie
YouTube Preview Image
Czytają nas
Ankieta Ubezpieczeniowa

Czy będziesz oszczędzać na emeryturę, po okrojeniu składek z OFE?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...