*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Archive for the ‘Odmowa wypłaty odszkodowania’ Category

Szkoda w mieszkaniu – podstawowe kroki do uzyskania odszkodowania

Ubezpieczenie mieszkania i domu szczególnie w okresie urlopowych wyjazdów to bardzo rozsądne posunięcie. Warto wiedzieć co zrobić w sytuacji, gdy po powrocie zastaniemy jakąś szkodę. Na samym początku najbardziej istotne jest, by zgłosić zdarzenie możliwie najszybciej. Nie ma się co martwić, jeśli szkoda zdarzyła się jakiś czas temu, w czasie naszej nieobecności. Liczy się bowiem moment, w którym o niej się dowiedzieliśmy. Marlena Piekut z Link4 radzi, by zrobić to w ciągu 24 godzin. Pośpiech ten jest spowodowany faktem, że niektóre rodzaje szkód mają tendencję do powiększania się wraz z upływem czasu. Chodzi więc o to, by firmy ubezpieczeniowe nie mogły zarzucić klientom iż celowo zwlekali po to, by uzyskać wyższe odszkodowanie.

Szkoda w mieszkaniu – podstawowe kroki do uzyskania odszkodowania < przeczytaj

Kolejną zasadą, o której należy pamiętać dotyczy tego, by zapobiegać sytuacjom, w których szkoda mogłaby się powiększyć. Nie należy więc czekać z uprzątnięciem skutków zalania czy pożaru do momentu przybycia rzeczoznawcy, gdyż to na pewno nie przeszkodzi mu w oszacowaniu wielkości szkód.

Po otrzymaniu zgłoszenia o szkodzie firmy ubezpieczeniowe przekazują klientom informacje co do dalszego postępowania. Jeśli zastosujemy się ściśle do tych wskazówek, wówczas mamy szansę na szybszą likwidację szkody i wypłatę należnego świadczenia. Cały ten proces zaczyna się od wizyty rzeczoznawcy, który dokona oględzin mieszkania i spisze protokół opisujący i dokumentujący powstałą szkodę. Po przeczytaniu go, będziemy musieli złożyć pod nim swój podpis.

W kolejnych etapach procesu likwidacyjnego, ubezpieczyciel może domagać się dokumentów, które poświadczą to iż szkoda rzeczywiście miała miejsce, dlatego po jej wystąpieniu dobrze jest powiadomić o tym odpowiednie służby. Jeśli będzie to pożar, wówczas informujemy straż pożarną, w przypadku  włamania – policję, a gdy mieszkanie zostanie zalane – zarządcę budynku.

Maksymalnie do 30 dni od momentu zarejestrowania szkody, firmy ubezpieczeniowe są zobowiązane do decyzji o tym, czy wypłacą odszkodowanie, a jeśli tak to w jakiej kwocie oraz do wypłaty świadczenia. Najczęściej mamy wybór drogi, którą dotrą do nas pieniądze.

Oczywiście odszkodowanie otrzymamy tylko wtedy, gdy wystąpiło zdarzenie, które nasze ubezpieczenie mieszkania obejmuje, dlatego tak ważne jest dokładne zapoznanie się z warunkami ubezpieczenia przed jego zakupem.

Forum ubezpieczeniowe

Forum ubezpieczeniowe, na którym znajdziesz wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania odnośnie ubezpieczeń.

forum ubezpieczenioweStrona główna forum „polisa na życie” to zagadnienia z tematów takich jak: ubezpieczenia zdrowotne, na życie, komunikacyjne, majątkowe, turystyczne, społeczne, ubezpieczenia sprzętu, ubezpieczenia zwierząt. To również możliwość uzyskania odpowiedzi na nietypoew ubezpieczenia, a także jak radzić sobie z odmową wypłaty odszkodowania przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe w przypadku wyrządzenia krzywdy lub uczestniczeniu w wypadku dorgowym.  Nowy dział o tytule „Żale i płacze ubezpieczonego” to dział, w którym opowiadamy o zaistniałych ciężkich i śmiesznych sytuacjach ubezpieczeniowych. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Forum ubezpieczeniowe znajdziesz pod adresem: www.polisa-na-zycie.pl

http://www.polisa-na-zycie.pl/

http://www.polisa-na-zycie.pl/

Czy odszkodowania z OC będą wypłacane szybciej?

PZU proponuje tańsze ubezpieczenia młodym kierowcomJeśli przeciwko osobie, która spowodowała wypadek komunikacyjny, odbywa się postępowanie karne, wówczas towarzystwa ubezpieczeniowe najczęściej nie wypłacają od razu odszkodowań, do których zobowiązuje ubezpieczenie OC samochodu sprawcy, lecz czekają z tym na zakończenie postępowania. Aby zmienić ten stan rzeczy, senatorowie przygotowali projekt nowelizacji kodeksu karnego, w którym chcą wprowadzić rozwiązanie, które nazwali zabezpieczeniem z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC. Dzięki temu sąd będzie miał możliwość zobowiązania firmę ubezpieczeniową do wypłacenia świadczenia poszkodowanemu nim postępowanie się zakończy. Senacki projekt ma teraz rozpatrzyć Rada Ministrów.

Aktualny stan rzeczy jest niekorzystny dla poszkodowanych, szczególnie tych, którzy odnieśli w wypadkach znaczne obrażenia. w przypadku postępowania karnego ma miejsce nawet wtedy, gdy nie ma żadnych przesłanek by odkładać ją w czasie. Innymi słowy, gdy postępowanie nie wpłynie w żaden sposób na ustalenie winnego wypadku, czy wysokości odszkodowania. Tą praktykę potwierdza również Rzecznik Ubezpieczonych.

 

Aby osoba poszkodowana w wypadku samochodowym albo w katastrofie komunikacyjnej uzyskała środki na sfinansowanie leczenia i rehabilitacji, musi wszcząć postępowanie sądowe z powództwa cywilnego. Może zdecydować czy wystąpi ze swoimi roszczeniami bezpośrednio do sprawcy, czy też do jego ubezpieczyciela. Niemniej samo powództwo wiąże się z opłatą sądową i nie ma pewności, że sąd w miarę szybko zdecyduje o przyznaniu przynajmniej części wnioskowanego świadczenia. To sprawia, niejednokrotnie, że poszkodowani muszą wstrzymywać się z rehabilitacją lub leczeniem, bo nie stać ich na związane z tym wydatki.

 

Po wprowadzeniu zmiany, sugerowanej przez senatorów, każdy sąd po wniosku skierowanym do niego przez pokrzywdzonego, najbliższą mu osobę lub prokuratora będzie mógł postanowić by zabezpieczyć roszczenia z tytułu ubezpieczenia OC. Osoba pokrzywdzona, która otrzyma takie postanowienie, dostanie od ubezpieczyciela zaliczkę na poczet przyszłego odszkodowania i nie bezie musiała w tym celu rozpoczynać postępowania cywilnego. Projekt ten dobrze ocenił Resort Sprawiedliwości. Za główny jego atut uznał wymierną pomoc jaką po jego wprowadzeniu otrzymałyby osoby poszkodowane.

oc aplikacja przez internetPojawiły się również głosy krytyki głownie w środowiskach firm ubezpieczeniowych i sędziów, również prawnicy mają pewne wątpliwości. Niektórzy uważają, że wystarczy stosować aktualne przepisy, w których istnieje możliwość zabezpieczenia roszczenia na podstawie jego uprawdopodobnienia. Jeśli zaś chodzi o koszty, to wystarczyłoby znieść opłaty od ofiar wypadków za rozpoczęcie postępowania.

Część prawników boi się, że nowe rozwiązanie prawne będzie dla niektórych sędziów pokusą do tego, by potwierdzać winę, bo ewentualne uniewinnienie anulowałoby skutki wcześniejszego zabezpieczenia roszczenia.

Z kolei ubezpieczyciele, sprzedający ubezpieczenia komunikacyjne, zarzucają projektowi zbytnią ogólność. Nie ma w nim bowiem szczegółów dotyczących zasad ustalania wysokości zabezpieczenia, sposobu oceny potrzeb poszkodowanych w tej kwestii, regulacji dotyczących postępowania w przypadku wypłacenia świadczenia nienależnego.

Sędziowie z kolei mówią o pozornym skróceniu czasu, w którym ofiary wypadków otrzymają należne im świadczenia i zbytnim obciążeniu sądów. Nowelizacja zakłada bowiem konieczność tego, by odbyło się postępowanie dowodowe, które ustali warunki i wysokość przyznanego świadczenia. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada, że takie postępowanie będzie prowadzone tylko w sytuacji odmowy przez towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaty owej zaliczki.

proponuje by zamiast senatorskiej nowelizacji zobowiązać ubezpieczycieli do wypłaty określonej zaliczki na rzecz przyszłego świadczenia dla poszkodowanego. To zobowiązanie miałoby zaistnieć za każdym razem, gdy osoba poszkodowana przedłoży w towarzystwie decyzję prokuratora o rozpoczęciu śledztwa lub dochodzenia, z której wynika że dana osoba jest poszkodowaną w tej sprawie. Ministerstwo uważa jednak, że nie jest to dobre rozwiązanie, bo w sytuacji gdy firma ubezpieczeniowa odmówi wypłaty zaliczki, wówczas pokrzywdzony będzie musiał rozpocząć postępowanie cywilne, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Według Resortu Sprawiedliwości rozwiązanie senatorów nie generuje takich kosztów i dlatego jest lepsze.

Nie wiadomo jeszcze co na ten temat powie Komitet Stały Rady Ministrów, trzeba jednak przyznać, że każde działanie zmierzające do poprawy sytuacji poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych zasługuje na uwagę. Wiadomo bowiem, że zasady, na których działają dziś obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne, nie są doskonałe. Z jednej bowiem strony przepisy te mają wspomóc finansowo osoby poszkodowane, z drugiej zaś dopuszczają, że na wypłatę świadczeń muszą one czekać nieraz bardzo długo.

 

Kupić ubezpieczenie od powodzi? Ale jak?

Po fali powodzi w ostatnich latach coraz więcej ubezpieczycieli nie chce ubezpieczać wcześniej zalanych firm, lokali usługowych i zakładów pracy od tego ryzyka. Z odmową sprzedaży ubezpieczenia spotkał się ostatnio właściciel krakowskiej firmy, której wartość ocenia się na kilkanaście mln zł. Znajduje się ona na terenie, który w zeszłym roku został zalany w wyniku zniszczenia części wału przeciwpowodziowego wzdłuż Wisły  przy ulicy Nowohuckiej. Straty poniosło wtedy około 100 osób. Wspomniany właściciel miał na tyle szczęścia, że zdarzenie to miało miejsce nim jego dotychczasowe ubezpieczenie wygasło. Otrzymał więc z tego tytułu odszkodowanie. Gdy jednak w tym roku chciał zawrzeć następną umowę z ubezpieczycielem, spotkały go spore trudności. Firmy ubezpieczeniowe, które odwiedził, proponowały mu ubezpieczenie nie uwzględniające ryzyka powodzi. Większość brokerów, gdy dowiedziała się o tym gdzie znajduje się siedziba firmy i jaka jest jej wartość, od razu odmawiała ubezpieczenia. Ci którzy byli gotowi prowadzić rozmowy na ten temat, ustalali składki 3 razy wyższe od tych wcześniejszych.

Podobną propozycję, jeśli chodzi o wysokość składki otrzymali właściciele firmy Kabel. Niemniej z uwagi na to, że powódź przyniosła im wielkie straty, a poprzednie ubezpieczenie nie pokryło ich w całości, w tym roku nie są w stanie wykupić tak drogiej polisy. W związku z tym złożyli do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości. Prezes firmy wspomina, że jego sąsiadowi udało się kupić ubezpieczenie z uwagi na to, że wartość ubezpieczanego mienia nie była wyższa niż 200 tys. zł.

Powódź 2010

YouTube Preview Image

Największe firmy ubezpieczeniowe, jak PZU i Warta mówią o tym, że nie mają z góry zdefiniowanych terenów, których nie ubezpieczają od ryzyka powodzi. Z drugiej jednak strony dają sobie prawo do oceny indywidualnej ryzyka ubezpieczeniowego i możliwości odmowy ubezpieczenia, gdy okaże się ono zbyt duże. Taka odmowa jest zgodna z prawem, wyjątkiem stanowią zabudowania gospodarcze w przypadku rolników.

Póki co w Krakowie, rok po powodzi, wały nie są naprawione, a niektórzy przedsiębiorcy znajdują się w sytuacji bez wyjścia.

Tsunami w Japonii

YouTube Preview Image

PZU Życie ukarane

Branża ubezpieczeniowa w Polsce ma się dobrze. Na rynku obecne są zarówno duże towarzystwa jak i mniejsze. Największym z nich jest grupa PZU. Jak się okazuje największy udział w rynku nie przekłada się na pełne zadowolenie klientów tego ubezpieczyciela. W 2007 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził, że pewne praktyki firmy jeśli chodzi o ubezpieczenia grupowe, naruszają zasady konkurencji. Niedawno decyzję tę potwierdził Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK stwierdził, że PZU wykorzystuje swoją pozycję na rynku i utrudnia pracodawcom ubezpieczenie swoich pracowników u innych ubezpieczycieli.  Jedno z niedozwolonych działań polegało na tym, że warunkiem wypowiedzenia umowy przez pracodawcę była konieczność uzyskania zgody na to od minimum 75 % ubezpieczonych pracowników, a przecież to nie oni byli związani umową z PZU. Poza tym jeśli większość pracowników zrezygnowała z umowy ubezpieczenia to PZU obciążała pracodawcę kosztami związanymi z opłatą składek przez trzy miesiące, to znaczy przez okres wypowiedzenia. Jako że te praktyki były stosowane na dużą skalę, UOKiK nałożył na ubezpieczyciela karę w wysokości 50 mln zł.

PZU Życie po decyzji UOKiK zmienił pierwszą ze wspomnianych praktyk, niemniej nie dołączył odpowiednich aneksów do umów o ubezpieczenie grupowe, które zostały zawarte przed datą decyzji Urzędu. Innymi słowy praktyki te nie zostały całkowicie zaniechane. Sąd podtrzymał decyzję Urzędu łącznie z wysokością nałożonej kary i oddalił odwołanie ubezpieczyciela. Nakazał też zaprzestanie tych praktyk. Aktualnie PZU Życie zastanawia się nad złożeniem apelacji. Rzecznik firmy wyjaśnia, że w momencie gdy UOKiK wydał swoją decyzję to PZU Życie od wielu lat nie stosował już wspomnianych praktyk. Ponadto były one zgodne z obowiązującym prawem cywilnym.

To kolejny przykład na to, że kupując ubezpieczenie nie należy kierować się tylko marką ubezpieczyciela lecz dokładnie czytać wszystkie warunki dotyczące wykupywanej polisy. Duża konkurencja na rynku sprawia, że niektórzy ubezpieczyciele ulegają pokusie działań, które z jednej strony mają zniwelować ich straty a z drugiej utrzymać przy sobie jak klientów jak najdłużej.

Nieszczęśliwe wypadki w szkołach a posiadanie ubezpieczenia oc

Nieszczęśliwe wypadki w szkołach a posiadanie ubezpieczenia ocNa początku lutego zakończyła się sprawa w wyniku, której Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, mówiące, że każdy nauczyciel ma obowiązek by dołożyć wszelkich starań by w szkole nie miały miejsca jakiekolwiek wypadki. W procesie tym były uczeń Damian M. wystąpił o zadośćuczynienie oraz dożywotnią rentę od gminy Szczecin. Związane to było z wypadkiem jakiemu na lekcji wychowania fizycznego w trzeciej klasie gimnazjum. Mimo instrukcji nauczyciela co do zasad bezpieczeństwa podczas gry w unihokeja, jeden z uczniów uderzył Damiana kijem w oko. Nauczyciel w trakcie lekcji kilka razy wychodził z sali gimnastycznej. Kontuzja ta spowodowała, że uczeń w 95 % utracił możliwość widzenia jednym okiem. Pogarszający się stan narządu sprawił, że zagraża mu teraz amputacja.

 

Gminy, które są organem prowadzącym szkół, są również odpowiedzialne za wyrządzone sobie nawzajem przez uczniów, szkody. Podstawą do tego są przepisy kodeksu cywilnego. Aby uniknąć konsekwencji finansowych gminy wykupują ubezpieczenia OC. Tak było i w tym wypadku. Jednak PZU SA, u którego gmina Szczecin była ubezpieczona wydał decyzję, w której stwierdził, że wypadek ów mógł się wydarzyć niezależnie od jakości nadzoru nauczyciela na lekcji. W związku z tym Damiana M. Spotkała odmowa wypłaty odszkodowania. Uczeń wystąpił w końcu na drogę sądową żądając od gminy zadośćuczynienia w wysokości 200 tys. zł i renty w wysokości 1200 zł/m-c.

Sąd I instancji stwierdził, że obowiązuje zasada iż w takich sytuacjach gmina a więc i ubezpieczyciel jest odpowiedzialny za konsekwencje wypadku. Sąd II instancji stwierdził, ze wypadek nie powstał z zaniedbania nadzoru ze strony nauczycielki więc gmina nie ponosi odpowiedzialności. Pełnomocnik ucznia złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego powołując się na przepisy z KPC, które mówią, że w szkołach nie powinno wydawać się uczniom sprzętu, który może zagrozić ich życiu i zdrowiu jeśli nie można zapewnić bezpieczeństwa korzystającym z niego.

Sąd uznał skargę za zasadną i skierował sprawę jeszcze raz do rozpatrzenia. Stwierdził, że oddalenie żądania ucznia było bezzasadne. W trakcie gry nauczycielka została poinformowana przez innego ucznia, ze zawodnicy biją się kijami i wówczas powinna przewidzieć możliwość wypadku.

Odmowa wypłaty odszkodowania

Odmowa wypłaty odszkodowania z ubezpieczeniaNajbardziej przykrą niespodzianką, jaką może spotkać kierowcę posiadającego ubezpieczenia samochodowe, jest odmowa wypłaty odszkodowania lub znaczne pomniejszenie wypłaconej kwoty.    Czasem jest to zasadne, a zaskoczenie wynika z tego, że kierowca przed podpisaniem umowy nie przeczytał dokładnie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, czasem zaś jest nieuzasadnioną próbą znalezienia oszczędności przez różne firmy ubezpieczeniowe.

Zobaczmy jak to może wyglądać w sytuacji, gdy chodzi o ubezpieczenie AC. Warunki takiej polisy zawsze określa ubezpieczyciel, a nie jak w przypadku OC pojazdów mechanicznych – ustawa. Oczywiście są też przepisy prawne, w ramach których ubezpieczyciel musi się poruszać. Jedną z zasad, których powinien przestrzegać, są jasne i zrozumiałe określenia używane w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia. Przy braku jednoznaczności, wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść klienta. Nie zawsze jednak jest to praktykowane.

Dlatego zawsze warto poświecić więcej czasu na zapoznanie się z tym dokumentem. Kierowca powinien wiedzieć, jakie obowiązki narzuca na niego ubezpieczyciel sprzedający mu ubezpieczenie AC, bo od ich zachowania zależy często wyplata odszkodowania, jak określa wysokość szkody, co uznaje za szkodę całkowitą i jaki jest rzeczywisty zakres ochrony.

<<< sprawdź

Niektóre firmy ubezpieczeniowe, opierając się na klauzuli dotyczącej tego, że co roku pojazd musi przejść badanie techniczne, odmawiają wypłaty odszkodowania, w sytuacji gdy auto zostało skradzione, mimo że klient posiadał ważne ubezpieczenie AC. Tymczasem nie ma przecież związku między kradzieżą a badaniami technicznymi. Póki co nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia co do tego, czy ubezpieczyciele mają prawo tak postępować, jednak rzecznik ubezpieczonych uważa, że nie.

 

Niektórzy kierowcy zgadzają się na, stosowane przez firmy ubezpieczeniowe, zawyżanie wartości samochodu, mimo że przez to płacą wyższe składki za ubezpieczenie AC. Najczęściej sądzą, że to pozwoli im otrzymać wyższe odszkodowanie. Okazuje się jednak, że w przypadku szkody ubezpieczyciele nagminnie stwierdzają, że wartość auta podana w polisie jest zawyżona i obliczają ją od nowa, dopiero na jej podstawie określają wysokość odszkodowania. Faktem jest, że wówczas ubezpieczyciele najczęściej proponują zwrot części składki, niemniej praktyka ta jest obliczona na to, że jeśli szkoda nie zaistnieje, nadwyżka zostaje w kieszeni firmy.

Klienci ponoszą straty również wtedy, gdy zaistniała szkoda zostanie zakwalifikowana jako szkoda całkowita. Ma to miejsce wtedy gdy wartość naprawy, którą ubezpieczyciel wyliczy, wynosi więcej niż 70 % wartości auta. W takiej sytuacji odszkodowanie nie pokryje kosztów naprawy, jest bowiem różnicą pomiędzy aktualną wartością tego co z auta zostało a jego wartością przed wystąpieniem szkody. Tyle że firmy czasami zawyżają celowo tą wycenę, dlatego warto by klient powierzył ją zaufanemu mechanikowi.

Ankieta Ubezpieczeniowa

Czy będziesz oszczędzać na emeryturę, po okrojeniu składek z OFE?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...