Archive for the ‘Polisy’ Category

W PZU łatwiej zlikwidować szkody

Firmy ubezpieczeniowe dążą do tego by zmniejszać koszty swojej działalności i usprawniać obsługę klientów między innymi przez informatyzację. Po ostatnich informacjach od Warty, która chwaliła się umożliwieniem klientom szybką likwidację szkód przez telefon i internet, przyszedł czas na największego polskiego ubezpieczyciela. PZU uruchomiło system elektronicznej likwidacji szkód o nazwie E-szkoda. Umożliwia on zgłoszenie szkody przez internet za pomocą specjalnego formularza i możliwości dołączania do nich załączników dokumentujących szkodę, bieżące monitorowanie procesu likwidacyjnego, zadawanie pytań dotyczących kwestii z tym związanych. W systemie tym można dokonać likwidacji szkód, jeśli chodzi o ubezpieczenia obejmujące swoim zakresem szkody komunikacyjne, majątkowe oraz osobowe. E-szkoda obsługuje też świadczenia ze spółki PZU Życie.

Ubezpieczenia PZU < zobacz

Wspomniany formularz likwidacyjny znaleźć można na stronie głównej PZU. Wystarczy kliknąć na zakładkę o nazwie „zgłoś szkodę lub roszczenie”. Następnie do wyboru mamy wymienione wyżej kategorie szkód oraz teksty wyjaśniające jak owego zgłoszenia dokonać i na co zwrócić uwagę. W formularzu wybiera się rodzaj szkody oraz podaje podstawowe informacje dotyczące zdarzenia. Następnie pojawia się opcja, dzięki której można dołączyć do formularza potrzebną dokumentację: mogą to być zdjęcia szkody lub zeskanowane dokumenty. Wysłanie formularza powoduje natychmiastowe rozpoczęcie proce likwidacji szkody. Jest to duże uproszczenie w stosunku do tradycyjnej procedury likwidacji szkód i oczywiście wygoda dla klienta, który nie musi nigdzie dzwonić by dowiadywać się o stan swoje sprawy, gdyż może jej przebieg śledzić na ekranie komputera.
Gdy formularz zostanie wypełniony i wysłany klient otrzymuje na podany wcześniej adres poczty elektronicznej, wiadomość, w której znajdują się dane umożliwiające zalogowanie się na indywidualne konto, na stronie ubezpieczyciela. Dzięki temu klient może wypełniać wszelkie potrzebne formularze i przesyłać je drogą online. Ma też dostęp do teczki szkodowej i możliwość czytania znajdujących się w niej dokumentów. Istotne jest też, że każdy klient, który posiada ubezpieczenie w PZU, nawet jeśli rozpoczął likwidację szkody w tradycyjny sposób, może w jej trakcie złożyć dyspozycję założenia takiego konta w systemie.
Aktualnie z systemu E-szkoda korzysta około 20 % klientów, którzy likwidują szkody. Jednak poziom wykorzystania tego kanału stale wzrasta. Oprócz systemu PZU wprowadziło też inne ułatwienia mające na celu uproszczenie i zwiększenie wygody obsługi świadczeń i szkód. Należy do nich wprowadzenie procedury uproszczonej w likwidacji szkód, niezależnie od tego jakiego ubezpieczenia one dotyczą. Dzięki temu cały proces trwa krócej i zmniejszają się koszty jakie ponosi firma ubezpieczeniowa z tego tytułu.
Kolejnym przykładem jest tzw. Platforma Komunikacji Szkodowej, dzięki której komunikacja między PZU a warsztatami, które biorą udział w likwidowaniu szkód przebiega dużo sprawniej i szybciej. Za jego pomocą można w prosty sposób przesłać zarówno zlecenie dokonania oględzin uszkodzonego pojazdu jak i przekazywanie informacji o tym na jakim etapie jest zlecenie. Do tego dochodzi jeszcze wymiana dokumentacji oraz wszelkich kalkulacji dotyczących przewidywanych kosztów naprawy.
Natomiast w lecie tego roku PZU postanowiło poprawić jakość i szybkość likwidacji szkód, jeśli chodzi o ubezpieczenia rolnicze, a konkretnie ubezpieczenia upraw. Uruchomił on system o nazwie „Kłos”, który służy do oszacowania szkód, które wystąpiły w uprawach objętych ochroną ubezpieczeniową. Ten system elektroniczny posiada specjalny moduł głosowy, dzięki którym Mobilni Eksperci skracają czas jaki jest potrzebny na sporządzenie wyceny zaistniałej szkody. Dzięki temu, że system rozpoznaje komendy wydawane głosem likwidator nie ma zajętych rąk i może rzeczywiście skoncentrować się na oględzinach roślin tworzących daną uprawę. Komendy zapisuje system, który na ich podstawie oraz zgromadzonych danych oblicza wartość szkody. Dzięki temu po zakończeniu oględzin jeszcze na polu likwidator może przekazać informacje rolnikowi o tym jakie otrzyma odszkodowanie.
Jak więc widać z przykładu PZU firmy ubezpieczeniowe zaczynają mocniej konkurować ze sobą w sferze obsługi klienta, odpuszczając tym samym wszelkie wojny cenowe. Choć trzeba pamiętać, że wszelkie uproszczenia procedur i informatyzacja wpływa również korzystnie na stan finansów ubezpieczycieli, zmniejszając koszty obsługi likwidacji szkód.

Co szykuje nam Ministerstwo Zdrowia?

ubezpieczenie zdrowotne pracownicze prywatneWiceminister Zdrowia – Jakub Szulc zapowiedział, że około 10 grudnia resort przedstawi propozycję zmian przepisów, która ma znieść obowiązek posiadania przez pacjentów druku RMUA oraz konieczność sprawdzania przez lekarzy czy pacjent posiada ważne ubezpieczenie zdrowotne, czy nie. Ta ostatnia zasada już teraz jest powodem protestów środowiska medycznego. Lekarze nie chcą być karani za to, że wypiszą receptę choremu, który, np. przyniesie sfałszowane zaświadczenie. Część pacjentów nie chce też by lekarze znali kwotę ich zarobków, którą można wyczytać z RMUA. Szulc wspomniał też, iż zmiany mają sprawić, że pracownicy Narodowego Funduszu zdrowia nie będą pociągali do odpowiedzialności finansowej pacjentów, którzy w trakcie korzystania ze świadczeń medycznych w ramach publicznej służby zdrowia, nie odprowadzali już fizycznie składek z uwagi na niedawną utratę pracy.
Nowelizacja ustawy regulującej funkcjonowanie publicznej służby zdrowia ma te udogodnienia wprowadzić z uwagi na to, że i tak zdaniem Ministerstwa prawo do bezpłatnej pomocy lekarskiej, leczenia szpitalnego ma 99 % Polaków. Są to nie tylko osoby pracujące, które odprowadzają składki na państwowe ubezpieczenia zdrowotne ale również osoby należące do ich rodzin, renciści i emeryci, młodzież, która jest w trakcie nauki, osoby zarejestrowane jako bezrobotne w urzędach pracy oraz kobiety w ciąży nawet jeśli nie posiadają ubezpieczenia.
Według nieoficjalnych danych, które przytacza „Rzeczpospolita” istnieje prawdopodobieństwo, iż Ministerstwo chce po prostu wprowadzić zasadę, że każdy pacjent będzie uznawany za potencjalnie ubezpieczonego, gdyż nieopłacalne jest poświęcanie środków finansowych na wyszukiwanie tego
1 % nieubezpieczonych.
Według Rajmunda Millera z Sejmowej Komisji Zdrowia Ministerstwo opracowując zmiany powinno skupić się przede wszystkim na utworzeniu dobrego i szybkiego systemu, który umożliwiałby sprawdzenie czy dany pacjent rzeczywiście posiada ubezpieczenie zdrowotne. Uważa on, że dobrym pomysłem byłoby skorzystanie z centrali ZUS, w której są dane o wszystkich, którzy na to ubezpieczenie odprowadzają składkę. Na ich podstawie mogłyby być wydawane specjalne karty z chipem. W przychodniach, w których byłyby specjalne czytniki za pomocą kart sprawdzałoby się czy pacjent ma ubezpieczenie czy nie.

Przyczyny małego zainteresowania ubezpieczeniami ochrony prawnej

Już od kilku miesięcy różne firmy ubezpieczeniowe starają się spopularyzować ubezpieczenia ochrony prawnej w Polsce.

Ostatnio w te działania zaangażowała się również Naczelna Rada Adwokacka podpisując stosowną umowę z Concordią. Również Towarzystwo Ubezpieczeń Ochrony Prawnej D.A.S prowadzi kampanię edukacyjno-informacyjną. Póki co jednak nie widać większego zainteresowania tymi polisami ochrony prawnej.

Taki wniosek można wysnuć z analizy ich sprzedaży w internetowym markecie ubezpieczeniowym Inseco.pl, w którym można je nabyć od 6 miesięcy. Zazwyczaj klienci kupują je, jeśli wchodzą w skład jakiegoś pakietu polis.

Eksperci rynku ubezpieczeniowego zastanawiając się nad przyczyną małego zainteresowania tym produktem stwierdzili, że istnieją trzy główne powody tego stanu rzeczy. Pierwszym z nich jest cena, ubezpieczenia, która wielu osobom wydaje się zbyt wysoka w stosunku do szkodowości. Innymi słowy, mimo że polisa przydaje się do rozwiązywania problemów prawnych w życiu codziennym, to nie zdarzają się one znowu tak często. A składkę za ubezpieczenie opłacać trzeba regularnie. Drugim powodem jest niska świadomość ubezpieczeniowa. Chodzi tu o to, że konsumentom nie przychodzą do głowy sytuacje, w których mogliby takiej polisy potrzebować, a skoro tak, to uznają ją za niepotrzebną, gdy o niej słyszą. To też jest przyczyną, przez którą wiele osób nawet nie wie, że istnieją tego typu ubezpieczenia. Ostatni powód, na który zwracają uwagę analitycy to obawa przed wszelkimi sprawami związanymi z sądem i przepisami prawa. Można tu mówić o pewnym myśleniu życzeniowym – na zasadzie chęci uniknięcia potencjalnych problemów przez niemyślenie o tym, że mogą się zdarzyć.

Przedstawiciel firmy Blue Media, do której należy wspomniany market ubezpieczeniowy twierdzi, że dla większości klientów czynnikiem zniechęcającym do zakupu jest cena, choć przecież jest ona dużo mniejsza niż np. Sfinansowanie z własnej kieszeni usług adwokata. Roczna składka za podstawowe ubezpieczenie to ok. 250 zł. Natomiast dwa razy tyle trzeba zapłacić jeśli chcemy objąć ochroną całą rodzinę oraz sytuacje związane z użytkowaniem auta i mieszkania.

Zobacz gdzie dostaniesz największą zniżkę za autocasco

Coraz droższe ubezpieczenia komunikacyjne sprawiają, że coraz bardziej opłaca się porównywać dostępne na rynku oferty by wybrać tą najlepszą dla siebie.

O ile w przypadku polis OC jest to łatwiejsze bo wystarczy porównać ceny to w przypadku autocasco jest już trudniej, gdyż kluczowy jest tu zakres oferowanego ubezpieczenia. Pomocą w porównywaniu polis autocasco na pewno będzie znajomość zniżek i zwyżek jakie przyznają poszczególne firmy ubezpieczeniowe przy zakupie tego typu polis.

ubezpieczenie ac odszkodowanieKlienci, którzy kupują ubezpieczenie AC w Warcie, mogą liczyć na zniżkę do 60 % w przypadku gdy przekroczyli 35 rok życia i mieli odpowiednio długi bezszkodowy przebieg ubezpieczenia. Działa tu zasada analogiczna jak w przypadku OC. Jeśli ubezpieczane auto jest warte więcej niż 50 tys., wówczas zapłacą 15 % mniej za polisę. 5 % zniżki przysługuje klientom, którzy mają dzieci, które nie skończyły 13 lat.  Za przynajmniej 4 lata posiadania pakietu AC OC i bezszkodowy przebieg tego okresu można otrzymać do 25 % zniżki.

Zobaczmy teraz za co Warta przyznaje zwyżki. W przypadku zniesienia amortyzacji za części samochodowe trzeba zapłacić od 10 do 65 % więcej. Podobną zwyżkę dostaną ci kierowcy, którzy nie przekroczyli 30 roku życia a prawo jazdy mają już ponad 3 lata – z tym, że górna granica zwyżki w tym przypadku to 60 %. Jeśli od uzyskania prawa jazdy nie minęło jeszcze trzy lata, zwyżka może wynieść od 50 do 120 %. Jeśli klient ma OC komunikacyjne w innej firmie, to za autocasco zapłaci 20 % więcej. 10-procentową zniżkę otrzyma też każdy, kto upoważnia do jazdy samochodem kierowców mających prawo jazdy mniej niż 3 lata lub którzy nie skończyli 25 roku życia.

 

Liberty Direct również udziela zniżkę za bezszkodową jazdę w wymiarze 10 % za każdy rok aż do maksymalnej wynoszącej 60 %. Ta zniżka jest przenoszona również z ubezpieczenia OC. Po 5 % zniżki można uzyskać wybierając zakup autocasco za pośrednictwem strony internetowej i płacąc jednorazową składkę kartą kredytową. Jeśli ktoś kupuje polisę w ramach programu „Poleć sprawdzone ubezpieczenie”, zapłaci 100 zł mniej. Za każde kolejne auto ubezpieczone u tego ubezpieczyciela przysługuje 5 % zniżki (maksymalnie 20 %).  I na koniec 10 % zniżki dla każdego kto jest równocześnie klientem ING Banku Śląskiego.

Gdy chodzi o zwyżki, to mamy tu do czynienia z tylko jedną. 10 % więcej trzeba zapłacić za pierwszą szkodę a 20 % za kolejne w roku, w którym obowiązuje dane ubezpieczenie.

Dużo większą listę zwyżek ma PZU ale zacznijmy optymistycznie czyli od zniżek.

Bezszkodowy okres ubezpieczenia jest premiowany jak u poprzednich ubezpieczycieli: 10 % za rok, maksimum 60 %. 5 % mniej zapłaci klient, który przedłuża umowę autocasco zaś 10 % mniej taki, który posiada w swoim aucie specjalny system chroniący przed kradzieżą. Przy udziale własnym w likwidacji szkody przysługuje zniżka od 10 do 20 %, gdy zaś klient zdecyduje się na zwiększenie franszyzy integralnej, zapłaci od 5 do 10 % mniej.

Największą zwyżkę w PZU można otrzymać za kolejne szkody w trakcie okresów ubezpieczenia. Jej maksymalna wysokość to 100 %.  Sporo też więcej można zapłacić gdy klient, do którego należy auto ma mniej niż 26 lat i nie chce mieć udziału własnego w likwidacji szkody – za to przysługuje zwyżka od 20 do 60 %. Z dziesięcioprocentową zniżką należy się liczyć wybierając wariant serwisowy autocasco lub opcję, w której wartość auta jest stała a suma AC nie zmniejsza się mimo wypłaconych odszkodowań. Wybierając rozłożenie składki na raty trzeba zapłacić 10-15 % więcej, zaś nie wykupując w PZU polisy NNW lub OC otrzymuje się zwyżkę od 20 do 30 %. Jeśli klient chce by autocasco chroniło go przed kradzieżą pojazdu również w Ukrainie, Rosji i Mołdawii, musi dopłacić 20 % wartości ubezpieczenia. Gdy ubezpieczony samochód jest użytkowany przy prowadzeniu działalności gospodarczej zwyżka może wynieść od 10 do 150 %.

Nowe opcje ubezpieczenia w Planecie Młodych

Pisaliśmy już o kartach ubezpieczeniowych skierowanych do uczniów i studentów. Jedną z nich jest Planeta Młodych, która od października tego roku zmieniła ubezpieczyciela na  Europäische Reiseversicherung AG z oddziałem w Polsce, przez co zyskała kilka nowych atutów.

Z karty korzystać mogą osoby w wieku od 6 do 33 lat. Klienci mają możliwość wyboru trzech wariantów karty a co za tym idzie również trzech wariantów ubezpieczenia, zaś każdy z nich posiada dwie wersje.

Pierwszy z nich to ubezpieczenie Classic.

Jest ono najbardziej podstawowe i w wersji CA oferuje jedynie polisę NNW do kwoty 7 tys. zł. Ochrona ubezpieczeniowa obowiązuje we wszystkich krajach świata oprócz Stanów Zjednoczonych i Kanady. Jej koszt to 35 zł. Polisa Classic CD różni się sumą ubezpieczenia NNW, która wynosi 20 tys. I oczywiście ceną – 48 zł.

Wariant Travel obejmuje ubezpieczenie NNW, kosztów leczenia i odpowiedzialności cywilnej.

Podobnie jak w poprzednim wariancie dwie wersje tego ubezpieczenia różnią się jedynie sumami poszczególnych polis. W przypadku NNW sumy są takie same jak powyżej. Polisa obejmująca koszty leczenia w obu wersjach zapewnia ich zwrot do kwoty 60 tys. euro, zaś polisa OC opiewa na kwotę 50 tys. euro. Cena karty Travel TA to 60 zł zaś wersja TD jest o 10 razy droższa. Osttani wariant karty to Travel Sport. Jak sama nazwa wskazuje przeznaczona jest dla amatorów uprawiania sportów ekstremalnych. Tylko bowiem w tym wariancie ochrona ubezpieczeniowa obejmuje zdarzenia, związane z ich uprawianiem. Jeśli chodzi o sumy ubezpieczenia, to są one takie same jak w przypadku karty Travel. Koszt obu wersji Sport Travel to odpowiednio 90 i 110 zł. Zakup karty upoważnia do jej korzystania przez 365 dni – czyli przez standardowy okres, na jaki zawieranych jest większość ubezpieczeń.

Po rozpoczęciu współpracy z nowym ubezpieczycielem poszerzono zakresy polis o dodatkowe opcje. Obejmują one między innymi: zwrot kosztów zakupu lub naprawy okularów do sumy 500 euro, sfinansowanie pomocy prawnej do kwoty 2,5 tys. euro, zwrot kosztów akcji ratowniczych do 5 tys. euro oraz pożyczenie pieniędzy w celu wpłacenia kaucji do 10 tys. euro.

 

Oczywiście Planeta Młodych to nie tylko ubezpieczenia. Jej posiadacze mają możliwość brania udziału w różnych konkursach SMS-owych oraz korzystania z wielu zniżek. Na stronie internetowej karty znajduje się lista dostępnych zniżek. Wystarczy wybrać województwo lub kategorię, którą jesteśmy zainteresowani by zapoznać się z nimi.

Europäische Reiseversicherung AG

Ubezpieczenie kosztów pogrzebu i nagrobka

Mamy listopad więc myśli wielu osób skupiają się na końcu życia i pamięci o swoich bliskich, którzy odeszli. To czas kiedy też docierają do nas przyziemne myśli, mianowicie, że pogrzeb, nagrobek i jego utrzymanie to konieczność poniesienia, nieraz sporych, wydatków. Tym bardziej, że od marca tego roku zasiłek pogrzebowy wynosi 4 tys. zł, a nie jak dotychczas 6406,16 zł. Dla wielu osób jest to kwota niewystarczająca, by opłacić wszystkie elementy związane z pochówkiem bliskiej osoby.  Dlatego też firmy ubezpieczeniowe coraz częściej proponują ubezpieczenia, które mają pomóc w uniknięciu nadmiernych kosztów.

Jedną z takich polis jest produkt przygotowany we współpracy towarzystwa MACIF Życie z firmą Mementis, posiadającą sieć zakładów pogrzebowych i oferującą kompleksową obsługę pogrzebów.  Program Mementum, bo taką nazwę nosi produkt, to ubezpieczenie gwarantujące pokrycie kosztów pogrzebu. Przy tworzeniu indywidualnej polisy klient ma możliwość zaplanowania swojego pogrzebu przez wybór odpowiednich usług z przedstawionej mu listy. On też decyduje czy składka będzie opłacana przez 10 czy 15 lat. Jej wysokość zależy oczywiście od sumy ubezpieczenia, która maksymalnie może wynosić 10 tys. zł, a sama składka to od 10 do 31 zł za miesiąc.

To oferta dla tych, którzy chcą zdjąć ze swoich bliskich problem ponoszonych kosztów pogrzebu i załatwiania części formalności z tym związanych. Jednak firmy ubezpieczeniowe proponują również ubezpieczenia dla tych, którzy zajmują się grobami swoich bliskich. Ubezpieczenie nagrobka – bo o nim mowa można wykupić najczęściej jako dodatkową opcję do innych polis – najczęściej mieszkaniowych. Zakres ochrony bywa różny – zależnie od ubezpieczyciela i wybranego wariantu polisy. Czasami trzeba wybrać droższy wariant, by objąć również elementy przymocowane na stałe do nagrobka. Jeśli chodzi o czynniki ryzyka, przed którymi chroni polisa, to oprócz działania żywiołów są to również działania osoby trzecich: wandalizm oraz kradzież.

Z kolei lista wyłączeń zawiera najczęściej szkody spowodowane osunięciami gruntu, woskiem z palących się zniczy czy wynikające z działań firm pogrzebowych, kamieniarskich i zarządu cmentarza.

Ubezpieczenia direct: AC tańsze, OC droższe niż przed rokiem

Ostatnio w branży ubezpieczeniowej sporo mówiło się o rozwoju kanałów sprzedaży direct oraz o tym, że ciągle największy udział w nim mają ubezpieczenia komunikacyjne. Polska Izba Ubezpieczeń w swoim raporcie porównała też stawki jakie trzeba było zapłacić za ubezpieczenie OC samochodu, oraz autocasco i assistance w pierwszym półroczu tego roku, w kanałach direct. Podane stawki są oczywiście uśrednione.

Zacznijmy od polis OC. Ich średnia cena przy zakupie przez internet lub telefon to 472,53 zł, czyli o 3,2 % więcej niż w roku 2010, kiedy to średni koszt wynosił 457,87 zł. Za ubezpieczenie AC trzeba było zapłacić 442,51 zł, czyli o 23, 98 % niż w roku 2010, kiedy to średnia składka wynosiła 582,13 zł.

Tańszy stał się również pakiet OC AC. W omawianym okresie w tym roku jego średni koszt wyniósł 915,04 zł, zaś w roku 2010 kosztował 1040 zł, czyli 12,02 % więcej. Podobnie działo się ze składkami, które trzeba było zapłacić kupując ubezpieczenia assistance kanałami direct. Okazały się one o 20,54 % mniejsze niż w roku ubiegłym. Ich koszt to 45,89 zł, podczas gdy rok wcześniej kosztowały one 57,75 zł.

Jak więc widać podwyżki, które dotykają polis komunikacyjnych wcale nie muszą oznaczać, że w każdej sytuacji przy zakupie nowego ubezpieczenia trzeba zapłacić więcej niż rok wcześniej. Trzeba pamiętać, że bardzo często ubezpieczenia kupowane za pośrednictwem telefonu i internetu są tańsze niż w tradycyjnych kanałach sprzedaży. Poza tym coraz częściej podwyżki ubezpieczeń dotyczą jedynie pewnych grup klientów, które cechują się najwyższym stopniem ryzyka. Niższe ceny za ubezpieczenia komunikacyjne (z wyjątkiem OC) oraz łatwość i wygoda zakupu za pomocą kanałów direct, to zapewne główne czynniki, które będą czynić tę formę sprzedaży coraz bardziej popularną, nie tylko wśród kierowców. Jeśli zaś chodzi o OC komunikacyjne, to ów wzrost średniej ceny o 3,2 % jest i tak mniejszy niż średni wzrost tych polis w wielu firmach sprzedających ubezpieczenia komunikacyjne przede wszystkim drogami tradycyjnymi.

Ubezpiecz nagrobki bliskich i cos dla humoru :)

Listopad to czas kiedy wielu z nas w szczególny sposób pamięta o grobach swoich bliskich. Niemniej nawet jeśli ktoś stara się utrzymać je w należytym stanie przez cały rok, to i tak nie uchroni grobów przed zdarzeniami losowymi, które mogą je mocno uszkodzić. Chodzi tu zarówno o czynniki atmosferyczne, jak i działania osób trzecich – kradzieże i dewastacje. W takich sytuacjach koszty przywrócenia nagrobków do stanu pierwotnego mogą być znaczne. Można się jednak ustrzec przed takimi wydatkami, wykupując ubezpieczenie nagrobka.  Firmy ubezpieczeniowe zazwyczaj sprzedają tego typu polisy jako opcję dodatkową do ubezpieczenia mieszkania. Standardowy czas trwania umowy to 12 miesięcy. Ochrona ubezpieczeniowa obejmuje uszkodzenia nagrobków wskutek działania czynników atmosferycznych, bądź zniszczenia w wyniku wandalizmu. Większość polis obejmuje również sytuacje, gdy jakieś elementy nagrobka zostaną skradzione, po dwa runkiem, że były one przymocowane w sposób stały do całości.

Ubezpieczenie nagrobków oferują takie firmy ubezpieczeniowe jak  Signal Iduna,  Allianz oraz Warta i PZU.

Wysokość składki bywa różna, jednak zazwyczaj jest to kwota stanowiąca od 1 do 2 % wartości danego nagrobka. Jednak na jej wysokość mają wpływ również inne czynniki. Są nimi: miejsce, w którym grobowiec się znajduje oraz zakres ochrony. Dlatego też wysokość składki ubezpieczeniowej za polisę chroniącą nagrobek warty 5 tys. zł, może wahać się od 50 do 100 zł za rok.

Firmy ubezpieczeniowe zazwyczaj ustalają limity wartości szkód, od których ponoszą odpowiedzialność za szkody. Innymi słowy za niewielkie szkody odszkodowania możemy nie otrzymać. Świadczenia nie dostaniemy też jeśli nagrobek zostanie uszkodzony w wyniku działalności różnych firm kamieniarskich, podmiotów zarządzających cmentarzami czy przedsiębiorstw pogrzebowych. Niektóre ubezpieczenia (zazwyczaj te najtańsze) nie uwzględniają uszkodzeń spowodowanych przez palące się znicze czy świece albo też osuwanie się ziemi. Czasami ochrona nie dotyczy również elementów trwale przymocowanych do nagrobka.

Przy lekturze warunków ubezpieczenia warto zwrócić uwagę na te kwestie jak również na termin, w którym szkoda powinna zostać zgłoszona, oraz rodzaj wymaganej dokumentacji.

YouTube Preview Image

MON idzie na ugodę w sprawie odszkodowań dla rodzin poległych

Jest ciąg dalszy sprawy odszkodowań dla bliskich żołnierzy poległych podczas działań wojennych w trakcie misji poza granicami naszego kraju. Jeszcze kilka tygodni temu MON stało na stanowisku, że nie wypłaci świadczeń, których domagali się bliscy 28 poległych. Naczelnym argumentem resortu był fakt otrzymania przez wspomniane osoby odszkodowania z ubezpieczenia, które każdy z żołnierzy posiadał. Kilka dni temu Minister Obrony kolejny raz spotkał się z rodzinami i zadeklarował, że jest gotowy do ponownego przystąpienia do rozmów na temat zadośćuczynień i umówił się na negocjacje w tej sprawie z pełnomocnikami rodzin. Jeden z nich – Sławomir Nowakowski określił wypowiedź ministra jako „wielki przełom” w sprawie. Szef Resortu Obrony podjął też decyzję o powołaniu opiekunów, którzy będą pomagać poszczególnym rodzinom poległych w indywidualnych problemach. Wyznaczy je szef Sztabu Generalnego. Ma to być odpowiedź na oczekiwania wyrażone przez bliskich żołnierzy podczas spotkania z ministrem. Niektórzy z nich skarżyli się na nierówne traktowanie. Chodzi tu między innymi o gorszą sytuację wdów żołnierzy, którzy zginęli w trakcie służby jako żołnierze nadterminowi.

Również prezydent zapytany o świadczenia, których oczekują rodziny poległych stwierdził, że nie może być przeciwny ich wypłacie. Zaznaczył, że przecież już wcześniej miały miejsce precedensy w tej kwestii – wypłacono zadośćuczynienia rodzinom żołnierzy, którzy ponieśli śmierć w Smoleńsku i w katastrofie CASY. Komorowski stwierdził też, że należałoby od nowa przemyśleć działanie systemu, który decyduje o wypłacie tego typu odszkodowań.

Na spotkaniu z Ministrem Siemoniakiem nie były obecne media. Całość trwała 2 godziny. Następnie przez godzinę trwały indywidualne spotkania z niektórymi rodzinami. Oprócz wspomnianych wyżej słów padły również takie, które mówiły o otwartości Ministerstwa na propozycje rodzin. Oprócz niego w spotkaniu uczestniczyli między innymi wiceminister Czesław Mroczek oraz dowodzący Sztabem Generalnym, gen. Mieczysław Cieniuch.

Dotychczasowe stanowisko MON wynikało z przepisów na mocy których, gdy ginie żołnierz, wypłacane jest świadczenie jednorazowe stanowiące osiemnastokrotność wynagrodzenia dla żony i dziecka lub też dziewięciokrotność, jeśli w grę wchodzą inni członkowie rodziny. Oprócz tego z ubezpieczenia wykupionego przez Ministerstwo wypłacane jest odszkodowanie w kwocie 250 tys. zł.

Sprzedaż ubezpieczeń w bankach

Polska Izba Ubezpieczeń opublikowała raport, który jest nowością na naszym rynku. Dotychczas bowiem takiej publikacji nie było. Dotyczy sprzedaży polis przez banki.

W ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku Polacy wydali 16 mld zł na ubezpieczenia na życie.

Z tego 8,5 mld firmy ubezpieczeniowe otrzymały przez pośrednictwo banków. Według przedstawicielki Izby – Małgorzaty Knut, wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych miesięcy może nastąpić wzrost udziału banków w sprzedaży ubezpieczeń. 90 % polis, które sprzedają banki, to ubezpieczenia, które są dodawane do stricte bankowych produktów. Zazwyczaj są to wspomniane już polisy życiowe, które powiązane są z różnego typu kredytami. Dla banków są one jednym z zabezpieczeń spłacenia kredytu zaciągniętego przez klienta, dlatego też często są one obligatoryjne dla kredytobiorców. Czasami jest tak, że zakup takiego ubezpieczenia mają tylko pewne grupy klientów. Średnia wielkość rocznej składki wynosi 250 zł.

90 % ubezpieczeń na życie, które sprzedały banki, należy do kategorii produktów inwestycyjnych, są to więc ubezpieczenia z funduszami kapitałowymi, polisolokaty oraz produkty strukturyzowane. Średnie roczne wydatki na nie to 28 tys. zł.

W bankach Polacy kupili również 19 mln ubezpieczeń majątkowych. Firmy ubezpieczeniowe uzyskały z ich sprzedaży w sumie 9,63 mld zł, w tym za pośrednictwem banków wpłynęło do nich 0,66 mld zł. Według prezesa PIU w przypadku polis komunikacyjnych tak niski udział jest spowodowany tym, że nawet gdy ktoś bierze kredyt na zakup auta, to o tym, by ubezpieczyć samochód myśli dopiero wówczas, gdy go fizycznie kupuje. Dlatego też ubezpieczenia z tej kategorii, które sprzedają banki, to przede wszystkim polisy powiązane z kredytami hipotecznymi. Połowa z nich to obowiązkowe ubezpieczenie domu czy mieszkania, na zakup którego udzielany jest kredyt (1/5 wszystkich polis majątkowych sprzedawanych tą drogą) oraz ubezpieczenia niskiego wkładu i pomostowe.

80 % wszystkich kredytobiorców biorących kredytu hipoteczne wykupiło jakieś ubezpieczenie – zazwyczaj obowiązkowe w przypadków kredytów gotówkowych na taki zakup zdecydowało się 2/3 konsumentów.

Ankieta Ubezpieczeniowa

Czy będziesz oszczędzać na emeryturę, po okrojeniu składek z OFE?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...