*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Archive for the ‘Ubezpieczenia dodatkowe’ Category

Ubezpiecz nagrobki bliskich i cos dla humoru :)

Listopad to czas kiedy wielu z nas w szczególny sposób pamięta o grobach swoich bliskich. Niemniej nawet jeśli ktoś stara się utrzymać je w należytym stanie przez cały rok, to i tak nie uchroni grobów przed zdarzeniami losowymi, które mogą je mocno uszkodzić. Chodzi tu zarówno o czynniki atmosferyczne, jak i działania osób trzecich – kradzieże i dewastacje. W takich sytuacjach koszty przywrócenia nagrobków do stanu pierwotnego mogą być znaczne. Można się jednak ustrzec przed takimi wydatkami, wykupując ubezpieczenie nagrobka.  Firmy ubezpieczeniowe zazwyczaj sprzedają tego typu polisy jako opcję dodatkową do ubezpieczenia mieszkania. Standardowy czas trwania umowy to 12 miesięcy. Ochrona ubezpieczeniowa obejmuje uszkodzenia nagrobków wskutek działania czynników atmosferycznych, bądź zniszczenia w wyniku wandalizmu. Większość polis obejmuje również sytuacje, gdy jakieś elementy nagrobka zostaną skradzione, po dwa runkiem, że były one przymocowane w sposób stały do całości.

Ubezpieczenie nagrobków oferują takie firmy ubezpieczeniowe jak  Signal Iduna,  Allianz oraz Warta i PZU.

Wysokość składki bywa różna, jednak zazwyczaj jest to kwota stanowiąca od 1 do 2 % wartości danego nagrobka. Jednak na jej wysokość mają wpływ również inne czynniki. Są nimi: miejsce, w którym grobowiec się znajduje oraz zakres ochrony. Dlatego też wysokość składki ubezpieczeniowej za polisę chroniącą nagrobek warty 5 tys. zł, może wahać się od 50 do 100 zł za rok.

Firmy ubezpieczeniowe zazwyczaj ustalają limity wartości szkód, od których ponoszą odpowiedzialność za szkody. Innymi słowy za niewielkie szkody odszkodowania możemy nie otrzymać. Świadczenia nie dostaniemy też jeśli nagrobek zostanie uszkodzony w wyniku działalności różnych firm kamieniarskich, podmiotów zarządzających cmentarzami czy przedsiębiorstw pogrzebowych. Niektóre ubezpieczenia (zazwyczaj te najtańsze) nie uwzględniają uszkodzeń spowodowanych przez palące się znicze czy świece albo też osuwanie się ziemi. Czasami ochrona nie dotyczy również elementów trwale przymocowanych do nagrobka.

Przy lekturze warunków ubezpieczenia warto zwrócić uwagę na te kwestie jak również na termin, w którym szkoda powinna zostać zgłoszona, oraz rodzaj wymaganej dokumentacji.

YouTube Preview Image

Masz diesla? Uważaj ceny oleju napędowego wzrosną

Idą coraz trudniejsze czasy dla wszystkich posiadaczy aut z silnikami Diesla.

Cena paliwa, mimo że już jest wyższa niż 5 zł za litr, to w następnym roku będą kolejne podwyżki. Wszystko dlatego, że w życie wejdą dyrektywy Unii Europejskiej dotyczących podwyższenia akcyzy na olej napędowy. Wzrośnie ona z 302 do 330 euro za 1 tys. litrów. Patrząc na aktualny kurs euro można stwierdzić, że akcyza zwiększy się o trochę więcej niż 12 groszy na litrze. Do tego dojdą jeszcze zmiany na rynku paliw i w konsekwencji najprawdopodobniej całkowita podwyżka wyniesie 20 groszy na litrze oleju napędowego. Tak mówią niektórzy analitycy. Jednak może się okazać, że ceny wzrosną bardziej. Wszystko zależy od postawy sprzedawców, którzy mogą chcieć podwyższyć również marże za sprzedawane paliwo. Jeśli więc zwiększą się one, np. z kilku do kilkunastu groszy, wówczas litr benzyny może kosztować 5,3 zł a oleju napędowego – 5,5 zł.

Ranking ubezpieczen komunikacyjnych oc

Wiele osób, które planuje zakup nowego samochodu patrząc na to co dzieje się z cenami oleju napędowego dłużej się zastanawia przed zakupem auta z silnikiem diesla. Póki co do popularnych modeli ciągle jeszcze wybieranych należy Skoda Octavia posiadająca silnik o mocy 105 KM. Cena wersji z najuboższym wyposażeniem wynosi 72,5 tys. zł. Dla porównania Octavia z silnikiem benzynowym, mającym taką samą moc, kosztuje 60,6 tys. zł. Tak więc już przy zakupie pojazdu benzynowego oszczędza się 11,9 tys. zł. Biorąc pod uwagę wartość spalania, którą podaje producenty tego auta wychodzi, ze po 100 tys. km kierowca jeżdżący  dieslem zapłaci za paliwo o 9 tys. zł mniej, niż jeżdżący Octavią z silnikiem benzynowym. Tak więc by zakup się zwrócił potrzebne będzie przejechanie dłuższego dystansu. Po przejechaniu 150 tys. km oszczędność na paliwie wyniesie 13 tys. zł. Trzeba jednak uwzględnić przy tych wyliczeniach również to, że koszt przeglądu Octavii posiadającej silnik diesla jest większy niż w modelu benzynowym.

Zainteresowanie redukcją punktów karnych coraz większe

Wprawdzie sposób redukowania punktów karnych ma ulec zmianie, jednak dopiero w styczniu 2013 roku. Tymczasem już teraz część wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego przeżywa swoisty najazd kierowców, którzy chcą zredukować swoje punkty nim wejdą w życie nowe przepisy. Tak jest np. w łódzkim ośrodku, gdzie kursy przeprowadza się dwa razy w ciągu miesiąca a w każdej grupie jest 30 uczestników.

W Białymstoku również jest sporo chętnych, niemniej przedstawiciele ośrodka mówią, że zawsze tak się dzieje jesienią. W okresie letnim zdarza się bowiem więcej wykroczeń i skutkiem tego jest właśnie zwiększone zainteresowanie kursami redukującymi punkty karne.

Ubezpieczenie komunikacyjne / więcej…

Żeby być uczciwym trzeba przyznać, że w niektórych ośrodkach jak np. w Warszawie zainteresowanie uczestnictwem w kursach zmniejszyło się ostatnio, w innych jak np. w Gdańsku zainteresowanie utrzymuje się na stałym poziomie.

Czas trwania zajęć to 6 godzin. Za udział w nich trzeba zapłacić od 280 do 350 zł. W trakcie jednego szkolenia można pozbyć się 6 punktów, niemniej istnieje limit kursów – jeden na 6 miesięcy. Zajęcia są podzielone na dwie części. Pierwszą prowadzi psycholog a drugą policjanci pracujący w wydziale ruchu drogowego. W tej drugiej części prowadzone są rozmowy dotyczące różnego typu wykroczeń.

punkty karne

Nowe zasady, które zaczną obowiązywać od roku 2013 wprowadzą kilka zmian. Gdy kierowca nazbiera 24 punkty, wówczas nie będzie miał odebranego prawa jazdy, lecz otrzyma skierowanie na kurs reedukacyjny, który będzie kosztował 500 zł i trwał przez jeden dzień. Zajęcia będą miały formę wykładową i warsztatową. Po zakończeniu kursu punkty zostaną zredukowane, jednak kierowca znajdzie się pod nadzorem. Jeśli przez 5 lat od kursu znów uzyska 24 punkty karne, wówczas zostanie mu cofnięte prawo jazdy. Zwiększona dotkliwość nowych przepisów ma zniechęcić do notorycznego łamania przepisów drogowych. Dziś bowiem jak mówią osoby prowadzące kursy bywa i tak, ze pojawiają się na nich stali bywalcy, których treści przekazywane podczas szkolenia nie przekonały do zmiany nawyków.

 

Bezcenne kończyny i nie tylko czyli ubezpieczenia gwiazd

Znani aktorzy, piosenkarze, ludzie mediów określani mianem gwiazd mają różne zwyczaje, które dla przeciętnego człowieka są ekstrawagancją. Jedną z nich jest wykupywanie ubezpieczenia dla poszczególnych części ciała. Jest to zrozumiałe w sytuacji gdy chodzi o te części ciała, dzięki którym celebryci mogą wykonywać swoją pracę, a co za tym idzie są źródłem zarobku dla nich, w niektórych jednak przypadkach można to uznać za wyraz próżności. O zawrót głowy mogą też przyprawić kwoty na jakie owe opiewają.

Bardzo popularne, wśród wielu osób ze wspomnianego środowiska, jest ubezpieczenie swoich nóg, oczywiście chodzi w tym przypadku przede wszystkim o kobiety będące aktorkami i mężczyzn będących piłkarzami. Zacznijmy od tych pierwszych Jamie Lee Curtis wykupiła polisę chroniącą nogi na kwotę 2,8 mln dolarów. Trochę mniejsze ubezpieczenie, bo na 2,3 mln dolarów, posiada Heidi Klum. Kwoty te jednak bledną w porównaniu do polis piłkarzy. Rekordzistą jest Christiano Ronaldo, który posiada ubezpieczenie nóg o wartości 144 mln dolarów. Mniej więcej połowę mniejszą polisę ma David Beckham – 70 mln dolarów. Ale i tych panów przebija Mariah Carey, u której suma ubezpieczenia wynosi 1 mld dolarów.

Po nogach czas na pośladki – tutaj prym wiedzie Jeniffer Lopez, z tym że informacje o kwocie ubezpieczenia w tym przypadku są nieoficjalnie. Jedni mówią, że jest to 27 mln dolarów inni, że 300 mln. Pewne jest tylko, iż kwota jest duża. Wiadomo natomiast, że pośladki Kylie Minogue są według niej samej warte 5 mln dolarów.

Konsekwentnie przesuwamy się coraz wyżej. Biusty niezależnie od tego, czy naturalne, czy silikonowe, również są ubezpieczane przez gwiazdy. Madonna posiada ubezpieczenie piersi o sumie 2 mln dolarów. Przebiła ją mniej znana piosenkarka Dolly Parton, która wykupiła polisę wartą 3,8 mln dolarów.

I w końcu dotarliśmy do twarzy. Julia Roberts ubezpieczyła tą część siebie na 30 mln dolarów zaś Amence Ferreri na 10 mln dolarów.

YouTube Preview Image

Ubezpieczenie kredytu chroni bank nie ciebie

ubezpieczenia dolaczane do kartMimo tego, że przy zaciąganiu kredytu hipotecznego musimy wykupić przynajmniej jedno ubezpieczenie, a w niektórych przypadkach więcej, to trzeba pamiętać, że te ubezpieczenia nie maja chronić nas ale bank. Tymczasem, niektórzy konsumenci budują na fakcie kupna tych polis swoje złudne poczucie bezpieczeństwa finansowego. W przypadku polis, które bank wymaga od kredytobiorców, to bank a nie klient jest podmiotem uprawnionym do występowanie o odszkodowanie. Oczywiście nie musi to robić, tak samo nie musi też wchodzić na drogę sądową jeśli ubezpieczyciel odmówi wypłaty świadczenia. Dlaczego piszę, że nie musi? No bo czasami mniej czasochłonne i kosztowne jest ściągnięcie zaległych należności ok klienta, mimo że ma on problemy z regularnymi spłatami. Tym bardziej, że zabezpieczeniem kredytu jest kredytowana nieruchomość, którą w razie potrzeby bank może sprzedać.

Zobrazujmy to przykładem z życia, który wprawdzie nie wiąże się z kredytem hipotecznym ale zasada działania jest ta sama. Pewne małżeństwo w roku 2008 wzięło kredyt konsolidacyjny na kwotę 130 tys. zł.. Warunkiem jego otrzymania było ubezpieczenie na życie, które oboje małżonków wykupiło wpłacając składkę w wysokości 4,7 tys. zł za pięć lat z góry. Jako zabezpieczenie kredytu posłużyła hipoteka posiadanego przez nich mieszkania. 8 miesięcy po zaciągnięciu kredytu zmarł mąż, żona sądziła, iż w tej sytuacji odszkodowanie z ubezpieczenia zostanie przeznaczone na spłatę kredytu tak bowiem wyjaśniła jej konieczność wykupienia ubezpieczenia pracownica banku. Ubezpieczyciel jednak wydał decyzję odmowną i nie wypłacił odszkodowania. Powodem było stwierdzenie przez lekarza współpracującego z firmą, że ubezpieczony ukrył fakt iż miał chore serce. Według żony mąż raz tylko był w szpitalu i generalnie nie chorował zaś powodem zgonu była sepsa co wykazała zlecona sekcja zwłok. Posiada ona niezbędną dokumentację medyczną, która potwierdza to co mówi, niestety nie ma możliwości odwołania się od orzeczenia towarzystwa ubezpieczeniowego bo uprawniony do tego jest jedynie bank i nie zgodził się na przyznanie swojej klientce praw do tego typu działań. Teraz kobieta nie jest w stanie samodzielnie spłacać zaciągniętych wcześniej zobowiązań. Bank póki co czeka na zakończenie postępowania spadkowego, tyle tylko, że jedynym spadkiem kobiety jest mieszkanie, w którym mieszka, a które jest zabezpieczeniem kredytu.

 

Ten przypadek nie jest odosobniony. Banki po prostu wiedzą co w takich sytuacjach jest dla nich łatwiejsze i takie rozwiązania wybierają. Często chodzi właśnie o blokowanie przez bank możliwości odwołania się albo też nie występowanie o odszkodowanie.

Oto kolejny przykład – tym razem z jednej ze skarg, które trafiły do Rzecznika. Po śmierci kredytobiorcy, który wcześniej wykupił odpowiednie ubezpieczenie bank zażądał by spłatę zobowiązań przejęli spadkobiercy. Gdy otrzymali wezwanie do uregulowania długu zapłacili żądaną kwotę, później jednak zwrócili się z pytaniem do Rzecznika czy kredyt posiadał ubezpieczenie. Dowiedzieli się, że polisa była wykupiona, tyle tylko, że bank nie podjął żadnych kroków w celu uzyskania odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej.

 

Dzięki takiemu postępowaniu banki nie ponoszą takich kosztów jak w sytuacjach gdyby w razie odmowy wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia trzeba było pozwać ubezpieczyciela do sądu. Wystąpienie do spadkobierców jest dużo tańsze i prostsze. Jest też powód, o którym się raczej nie mówi a mianowicie fakt, że to co kredytobiorcy płacą jako składkę na ubezpieczenie w rzeczywistości tylko w części nią jest i ta część trafia do ubezpieczyciela. Pozostała kwota to ukryta przez bank opłata z tytułu udzielenia kredytu. Zazwyczaj ubezpieczyciel dostaje 10 % a bank 90 %. Kwota dla banku zmniejsza się wraz ze wzrostem jego szkodowości w oczach firmy ubezpieczeniowej. Innymi słowy im więcej odszkodowań otrzymuje tym jest ona mniejsza.  Tak więc jak widać jest to kolejny powód, dla którego bankom nie opłaca się korzystania z wykupionych przez klientów ubezpieczeń. Niestety działania te są zgodne z obowiązującymi przepisami prawa.

Debata o ubezpieczeniach emerytalnych

Dziennik „Rzeczpospolita” zorganizował debatę na temat ubezpieczeń emerytalnych a dokładniej zwiększenia świadomości emerytalnej obywateli naszego kraju, w której wzięli udział Irena Wóycicka pełniąca funkcję podsekretarza stanu w kancelarii prezydenckiej, Zbigniew Derdziuk będący prezesem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Andrzej Raczko należący do Zarządu Narodowego Banku Polskiego oraz Maciej Jankowski – prezes Avivy oraz inni eksperci.

Wszyscy uczestnicy byli zgodni co do tego, że dane szacunkowe mówiące o tym, iż emerytura w ramach ubezpieczenia społecznego będzie wynosić 30 % ostatnio pobieranego wynagrodzenia wcale nie muszą odpowiadać rzeczywistości. Jednym słowem jest to wersja optymistyczna. Może bowiem okazać się, że świadczenia te wyniosą 20 % lub mniej. Tymczasem wiele osób ciągle oblicza jej wysokość biorąc pod uwagę pięćdziesiecioprocentową stopę zastąpienia, która funkcjonowała we wcześniejszym systemie emerytalnym. Pani Wóycicka stwierdziła iż nie spodziewała się tego, że wielu młodych Polaków jest lub było nieświadomych konieczności ubezpieczenia się w III filarze i dodatkowego oszczędzania na emeryturę. Uważa ona za niezbędne, podjęcie na szeroką skalę edukacji, która będzie wyjaśniać nie tylko tego jak funkcjonują ubezpieczenia emerytalne ale obejmującą również wszystkie ubezpieczenia społeczne. Dzisiaj wielu odprowadzających składki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie do końca rozumie co one im dają. Stąd szukanie sposobów na uniknięcie ich płacenia.

Pozostali dyskutanci również godzili się co do tego, że edukacja taka jest potrzebna, tym bardziej, iż zmienił się sposób ustalania wysokości świadczeń emerytalnych. Andrzej Raczko podkreśla konieczność zwiększenia świadomości w kwestii dość ograniczonej odpowiedzialności państwa za wysokość przyszłych świadczeń emerytalnych.

Konieczne jest wykształcenie w Polakach przekonanie o tym, że warto dodatkowo oszczędzać i dłuzej pozostawać aktywnym zawodowo. Pozytywnie na edukację w tym względzie wpłynąć może stabilność przepisów określających funkcjonowanie ubezpieczeń emerytalnych Ciągłe zmiany bowiem nie wpływają na zaufanie obywateli do niego. Maciej Jankowski zauważył, iż dużym problemem są obietnice bez pokrycia składane przez polityków i próby ich spełnienia przez nierealne projekty reform systemu emerytur. Podając przykłady Grecji oraz Irlandii doszedł do konkluzji, że mimo tych obietnic, państwo polskie nie będzie miało możliwości zwiększania zobowiązań emerytalnych w stosunku do obywateli.

 

Jacek Ty6szko z DM BOŚ wspomniał, że częstym argumentem słyszanym przez niego w sytuacji gdy próbuje przekonać do oszczędzania na przyszłą emeryturą, jest stwierdzenie iż nie ma to sensu bo nic nie gwarantuje, że za jakiś czas państwo może te składki zabrać i dowolnie nimi dysponować. Im więcej będzie zmian w systemie tym większy chaos w głowach Polaków i mniejsze skutki akcji edukacyjnej.

Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR bronił trochę świadomości emerytalnej Polaków, twierdząc, że nie jest z nią aż tak źle. Świadczą o tym zachowania polegające na korzystaniu z różnych przywilejów, na które pozwala system. Z drugiej strony wiele osób ma poważne wątpliwości co do tego czy różnorakie wyliczenia na temat wysokości ich przyszłych emerytur będą odpowiadać rzeczywistości. Po prostu nie ufają obecnemu systemowi. Według Wojciechowskiego niektórzy politycy, niepotrzebnie rozbudzają też nadzieje, na wyższe świadczenia sugerując różnorakie formy rekompensat w przyszłości, czego przecież tak naprawdę nie mogą zagwarantować.

Maciej Jankowski zwraca uwagę na dość częsty argument przeciwko oszczędzaniu sprowadzający się do tego, że wiele osób nie ma możliwości finansowych by oszczędzać. Jako kontrargument przytacza badanie robione jakiś czas temu przez jeden z banków. W jego trakcie wyszło, że wiele osób nie jest w stanie policzyć ile i na co wydają ze swojego budżetu domowego. Tymczasem okazuje się, iż w skali kraju Polacy wydają ok. 25 mld zł na alkohol, 20 mld zł na hazard i 15 mld zł na papierosy i inne wyroby tytoniowe. W sumie daje to kwotę, która stanowi ok. 10 % pieniędzy przeznaczanych w Polsce na prywatną konsumpcję. Gdyby te wydatki zmniejszyć na rzecz oszczędności o 30 % to w skali roku wzrosłyby one o 50 %. Problem polega jednak na tym, że oszczędzanie przynosi korzyści w odległej przyszłości zaś wspomniane wydatki dają natychmiastową przyjemność.

Polacy niekonsekwentni w ubezpieczeniach

Polacy niekonsekwentni w ubezpieczeniachZ badania przeprowadzonego przez Instytut Homo Homini wynika, że tylko co setny Polak uważa,  że w okresie urlopu nie ma potrzeby posiadania ubezpieczenia.  Z drugiej strony ubezpieczenie w tym czasie wykupuje tylko co czwarta osoba. Widać tu więc spory dysonans między deklaracjami a działaniami.

Nie jest to pozytywne zjawisko szczególnie w świetle statystyk firmy Ergo Hestii. W tym roku przez 4 urlopowe miesiące jej klienci zgłosili 15, tys. sytuacji, w których konieczne było udzielenie im pomocy. Innymi słowy codzienni zgłaszano kilkanaście szkód.

Hestia zanotowała duży wzrost zgłoszeń jeśli chodzi o koszty leczenia w roku 2009. Porównując je z danymi sprzed 10 lat okazuje się, że wzrost ten wyniósł 350 %. W tym też okresie aż 16 razy zwiększyła się liczba zgłoszeń związanych z utratą bagażu. W sezonie turystycznym sięga ona 100 przypadków w jednym roku.

Jeśli chodzi o ocenę przydatności poszczególnych polis to 49 % ankietowanych wskazuje, na NNW jako najbardziej potrzebne, 10 % wskazuje na OC a 5,7 %na ubezpieczenie bagażu. Co ciekawe 30 % osób nie umiało wskazać, która z wymienionych polis jest niezbędna podczas urlopu za granicą.

Jeśli chodzi o strukturę wiekową respondentów wskazujących poszczególne odpowiedzi to najwięcej osób, które uznały za konieczne ubezpieczenie NNW znalazło się w grupie od 45 do 55 lat, było ich 73 %. W niższej grupie wiekowej 35-44 lat znalazło się 49 % osób mających takie samo zdanie. Wśród tych respondentów natomiast znalazło się najwięcej przekonanych o konieczności wykupienia ubezpieczenia auta – 14 %.

Konieczność NNW wskazało 51 % kobiet i 41 % mężczyzn, zaś na ważność ubezpieczenia komunikacyjnego wskazało 11 % mężczyzn i 9 % kobiet.

Dziś gdy ubezpieczenia turystyczne, jak również każde inne są tak dostępne zdziwienie budzi fakt, że tak mało osób decyduje się na zakup mimo deklaracji, iż tego typu polisy są potrzebne. Być może wynika to z faktu nieznajomości realiów zarówno jeśli chodzi o procedury zakupów jak i wysokości składek. W Internecie dostępnych jest przynajmniej kilka marketów ubezpieczeniowych czyli stron za pośrednictwem których można kupić polisy różnych towarzystw internetowych. Istnieje też możliwość szybkiego porównania zarówno ceny polisy jak i jej zakresu. A jeśli chodzi o koszty, to również nie są one wysokie, tym bardziej, że ubezpieczenie wykupuje się tylko na okres pobytu za granicą. Przy tygodniowym wyjeździe do kraju na terenie UE należy liczyć się ze składką w granicach 50-100 zł.

 

MON nie wypłaci odszkodowań bliskim poległych żołnierzy

MON nie wypłaci odszkodowań bliskim poległych żołnierzyNa spotkaniu rodzin żołnierzy, którzy polegli w trakcie wykonywania swoich obowiązków w Afganistanie i Iraku ze specjalną komisją powołaną w sprawie wypłaty odszkodowań dla nich przez Ministerstwo Obrony Narodowej, przekazano im informację, że póki co żadne odszkodowania nie zostaną wypłacone. Roszczenie każdej z rodzin będzie rozpatrywane oddzielnie przez sąd i to od jego wyroku zależeć ma to czy MON wypłaci w danym przypadku odszkodowanie, czy też nie.

Sylwester Nowakowski, który jest pełnomocnikiem tych rodzin, określa przedstawione przez Ministerstwo prawne analizy mianem „karkołomnych”. Jego oburzenie budzi fakt, że resort nie czuje się odpowiedzialny za śmierć żołnierzy, którzy zginęli na służby. Co więcej przedstawiciel MON zasugerował, że bliscy poległych powinni szukać sprawców śmierci we własnym zakresie i domagać się od nich odszkodowań. Zakrawa to na kpinę gdyż wynika z tego, że rodziny powinny same ścigać terrorystów, raczej bowiem ciężko wyobrazić sobie, iż ci zdecydują się na zapłacenie odszkodowań.

UBEZPIECZENIE NA ŻYCIE < wejdz

O zadośćuczynienie od resortu ubiega się 66 osób, które są najbliższą rodziną 27 poległych żołnierzy. 14 z nich zginęło w Iraku a 13 w Afganistanie. Począwszy od czerwca pełnomocnik rodzin w sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście, składał wezwania do ugody – warunkiem było wypłacenie przez MON miliona zł. Pierwsze posiedzenie w sprawie ugody odbędzie się 15 września. Dotyczy ono tylko jednego poległego, kolejne, które odbędzie się 19 września dotyczyć będzie kilku poległych. Oczywiście jeśli przekazane niedawno stanowisko resortu nie zmieni się to o ugodzie nie ma mowy co skłoni rodziny żołnierzy do wystąpienia przeciwko Ministerstwu z powództwa cywilnego. Mecenas Nowakowski chce interweniować w tej sprawie u premiera. Tymczasem MON wyjaśnia swoje stanowisko faktem, że żołnierze posiadali ubezpieczenia, z tytułu których każda z rodzin otrzymała odszkodowanie w kwocie 250 tys. zł i pakiet socjalny, w skład którego wchodzą takie świadczenia jak renty, zapomogi na kształcenie dzieci, pomoc w znalezieniu pracy. Pełnomocnik natomiast argumentuje, że z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika iż staranie się o dodatkowe zadośćuczynienie jest w tym przypadku zasadne.

Ubezpieczenia grupowe niekoniecznie wystarczą

Wiele osób, którzy posiadają grupowe ubezpieczenie na życie, nie decyduje się na wykup polisy indywidualnej. Najczęściej dlatego, że w ich mniemaniu byłoby to niepotrzebne dublowanie posiadanych produktów. Tymczasem gdy bliżej przyjrzeć się obu typu polis okazuje się, że nie można stawiać między nimi znaku równości. Obie mają na celu przede wszystkim zabezpieczenie rodziny ubezpieczonego na wypadek jego śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, niemniej ochrona ta jest najpełniejsza wtedy, gdy polisy grupowe są uzupełniane przez indywidualne ubezpieczenia na życie.

Nie jest celem tego artykułu wymienianie wszystkich różnic między oboma typami polis, bo te zależne są również od ofert poszczególnych towarzystw ubezpieczeniowych, niemniej wśród tych najważniejszych, wspólnych dla większości produktów, można wymienić następujące:

 

  1. Indywidualne ubezpieczenia na życie są droższe i mają węższy zakres ochrony niż grupowe.
  2. Czynniki takie jak stan zdrowia, płeć, wiek nie mają wpływu na wysokość składki w polisach grupowych.
  3. Ubezpieczenia grupowe mają uproszczone procedury ich zawierania.
  4. Polisy grupowe są dostępne tylko dla określonych grup ubezpieczonych.

 

Ubezpieczenia grupowe niekoniecznie wystarcząUbezpieczyciele podkreślają, że istotną różnicą jest sposób oceny i wyceny ryzyka. Przy ubezpieczeniu indywidualnym wymagane jest zazwyczaj wypełnienie ankiety na temat czynników ryzyka występujących w otoczeniu i pracy osoby, która chce się ubezpieczyć oraz przejście określonych badań i przedstawienie ich wyników. Przy zawieraniu ubezpieczenia grupowego, pracodawca nie musi dostarczać tego typu informacji o każdym z pracowników objętych polisą. Dlatego też grupowe ubezpieczenia na życie są idealnym wyjściem dla starszych osób albo też cierpiących na różne choroby, gdyż te czynniki w przypadku polisy indywidualnej albo wpływałyby na zwiększenie składki, albo wręcz uniemożliwiały zakup ubezpieczenia.

Zatrzymajmy się jednak przy wysokości składki. W polisie grupowej wynosi ona średnio 50 zł, w polisie indywidualnej ta kwota jest wyższa. Rożnica wynika z wysokości świadczeń jakie każde z tych ubezpieczeń gwarantuje uposażonym. Grupowe ubezpieczenia na życie pozwalają na uzyskanie świadczenia w wysokości 20-30 tys. zł, indywidualne zapewniają wyższe odszkodowania i są zależne zazwyczaj od woli klienta i od tego jak wysoką składkę jest on skłonny płacić.

Forum ubezpieczeniowe

Forum ubezpieczeniowe, na którym znajdziesz wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania odnośnie ubezpieczeń.

forum ubezpieczenioweStrona główna forum „polisa na życie” to zagadnienia z tematów takich jak: ubezpieczenia zdrowotne, na życie, komunikacyjne, majątkowe, turystyczne, społeczne, ubezpieczenia sprzętu, ubezpieczenia zwierząt. To również możliwość uzyskania odpowiedzi na nietypoew ubezpieczenia, a także jak radzić sobie z odmową wypłaty odszkodowania przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe w przypadku wyrządzenia krzywdy lub uczestniczeniu w wypadku dorgowym.  Nowy dział o tytule „Żale i płacze ubezpieczonego” to dział, w którym opowiadamy o zaistniałych ciężkich i śmiesznych sytuacjach ubezpieczeniowych. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Forum ubezpieczeniowe znajdziesz pod adresem: www.polisa-na-zycie.pl

http://www.polisa-na-zycie.pl/

http://www.polisa-na-zycie.pl/

Czytają nas
Ankieta Ubezpieczeniowa

Z usług którego ubezpieczyciela korzystasz najczęściej przez internet

Pokaż wyniki