Archive for the ‘Ubezpieczenia komunikacyjne’ Category

Internauci o ubezpieczeniach

Internetowy kanał sprzedaży polis jest coraz bardziej popularny wśród Polaków dlatego kolejne firmy ubezpieczeniowe stawiają na jego rozwój. Firma Gemius przygotowała raport zatytułowany „Plany ubezpieczeniowe internautów”, który zawiera ciekawe informacje dla tego sektora rynku ubezpieczeniowego.

Z raportu wynika, że użytkownicy internetu  najchętniej kupują ubezpieczenia komunikacyjne – korzysta z nich 49 % ankietowanych. Oczywiście w dużej mierze wpływa na to zapewne ustawowy obowiązek posiadania samochodowego ubezpieczenia OC. Dodatkowo w okresie pół roku od daty przeprowadzenia badania, 7% respondentów chce kupić jakąś polisę samochodową. W stosunku do badania z jesieni roku 2010 zmniejszyła się o 8 punktów procentowych liczba osób, które mają zamiar kupić autocasco a 7 punktów procentowych liczba planujących zakup ubezpieczenia assistance. Z 16 do 24 % wzrosła liczba respondentów planujących kupno ubezpieczenia szyb.

Drugim rodzajem polisy pod względem popularności jest ubezpieczenie na życie, z którego korzysta 36% badanych zaś zakupić je ma zamiar 3 % respondentów. Wśród powodów zakupu najczęściej pojawia się troska o bezpieczeństwo finansowe bliskich po śmierci ubezpieczonego.

Na trzecim miejscu znajduje się ubezpieczenie mieszkania i ubezpieczenia zdrowotne. Każde z nich posiada 29 % internautów poddanych badaniu.  Najmniej badanych posiada ubezpieczenia turystyczne – 8 %, a che je kupić 2 % pytanych. Dwuprocentowe zainteresowanie zakupem dotyczy też polis zdrowotnych zaś pięcioprocentowe dotyczy polis mieszkaniowych.

Najwięcej bo 47 % respondentów szuka informacji na temat konkretnych firm ubezpieczeniowych oraz ich produktów w internecie, 36 % pyta o opinię swoich bliskich. Mimo tego tylko 8 % kupiło ubezpieczenia za pośrednictwem internetu, dużo więcej planuje to zrobić w ciągu pół roku. Najczęstszym powodem korzystania z zakupu polis online jest szybkość zakupu (oszczędzanie czasu). Drugim powodem jest możliwość zrobienia wszystkiego bez wychodzenia a trzecim – niższe ceny.

Cechami, które skłaniają respondentów do zakupu ubezpieczenia jest przede wszystkim jego cena – 42 %, to czy ubezpieczyciel jest wiarygodny – 33 % oraz zrozumiał warunki polisy – 25 %. Firmy ubezpieczeniowe najbardziej wśród internautów rozpoznawalne to PZU – 84 %, Warta – 73 % oraz Allianz – 69 %.

W tym roku do 4,5 tys. zł za brak OC

I mamy zapowiedziane zwiększenie kar dla kierowców, którzy uznali, że ubezpieczenia samochodowe OC są im niepotrzebne. Nowe przepisy weszły w życie 1 stycznia tego roku i sprawiają, iż kary, których nakładaniem zajmuje się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny staną się bardziej dotkliwe. Jest to kolejny krok w walce o to by jak najwięcej kierowców wywiązywało się z ustawowego obowiązku posiadania ubezpieczenia OC. Wcześniej UFG publikował regularnie informacje o największych swoich dłużnikach,  którzy muszą zwrócić Funduszowi pieniądze za świadczenia wypłacone poszkodowanym w wypadkach, których byli sprawcami, udostępnił swoją bazę danych firmom ubezpieczeniowym i zacieśnił współpracę z policją i innymi służbami uprawnionymi do kontroli pojazdów.

 Od tego roku wysokość wspomnianej kary to podwojona wartość wynagrodzenia minimalnego w danym roku. Aktualnie wynosi ono 1,5 tys. zł. Niemniej ową podwojoną wartość zapłacą jedynie właściciele samochodów osobowych. W przypadku posiadaczy pojazdów ciężarowych i autobusów, brak ubezpieczenia OC będzie ich kosztował 4,5 tys. zł czyli potrojoną wartość wynagrodzenia minimalnego. Najmniej zapłacić będą musieli motocykliści bo tylko 500 zł (1/3 wartości wynagrodzenia). 

Dotychczas obowiązujące przepisy uzależniały wysokość kar od aktualnego kursu euro. Konkretnie chodziło tu o kwotę 500 euro, którą przeliczano na złotówki zgodnie ze średnim kursem Narodowego Banku Polskiego. To wiązało się z dużymi wahaniami wysokości kar w poszczególnych latach.

Ze starych zasad pozostała ta, która mówi, że UFG ogłasza wysokość kar obowiązującą w danym roku do 3 stycznia. Od tego roku kara ta będzie wzrastać, wraz ze wzrostem płacy minimalnej, co bardziej odpowiada warunkom polskim niż dotychczasowy kurs euro.

Skąd jednak UFG czerpie informacje o kierowcach, którzy nie posiadają ubezpieczenia OC? Najczęściej ma to miejsce podczas kontroli drogowych prowadzonych przez policję. Jeśli kierujący pojazdem nie posiada dowodu zawarcia umowy na polisę OC, wówczas funkcjonariusz przekazuje jego dane do UFG, który sprawdza czy dana osoba wykupiła taką polisę i jedynie zapomniała zabrać ze sobą potwierdzenia, czy też rzeczywiście jej nie posiada. Kiedy w grę wchodzi opcja druga, nakłada karę i wysyła wezwanie do jej zapłacenia oraz wykupienia polisy OC.

Ubezpieczenia komunikacyjne w zimie

Wprawdzie w tym roku zima nie dała się jeszcze kierowcom we znaki ale wszystko jeszcze może się zmienić. To właśnie w tej porze roku widać jeszcze bardziej opłacalność posiadania polisy OC. Nie chcę przez to powiedzieć, że należy wykupywać ją tylko w zimie, jej posiadanie jest w końcu obowiązkowe, chodzi natomiast o to, że jego przydatność rośnie w trakcie trudnych warunków pogodowych, podobnie jest z autocasco, assistance i NNW.

Dzieje się tak z uwagi na zwiększenie liczby kolizji drogowych, których sprawcą może być, oczywiście niecelowo, nawet najlepszy kierowca. Czasem po prostu warunki na drodze mogą tak zaskoczyć kierującego, że uniemożliwią mu zapanowanie nad autem. Zacznijmy więc od kolizji czyli zdarzeń drogowych, w których żaden ich uczestnik nie odniósł obrażeń ciała. Kierowca, który jest jego sprawcą jest zobowiązany sfinansowania naprawy wyrządzonej szkody. Jeśli posiada OC komunikacyjne, wówczas odszkodowanie wypłaca firma ubezpieczeniowa, w której je wykupił, jeśli zaś nie, poszkodowany może domagać się, by sprawca zapłacił z własnej kieszeni. A co z uszkodzeniem samochodu sprawcy? Tutaj jedynym ratunkiem może być autocasco, w przypadku jego braku lub gdy dane zdarzenie nie znajduje się w zakresie ochrony ubezpieczeniowej pozostaje samemu sfinansować naprawę.

Jeśli w zdarzeniu drogowym, ktoś został ranny, mamy do czynienia z wypadkiem. W takiej sytuacji sprawca jest finansowo odpowiedzialny zarówno za szkody materialne (uszkodzenie pojazdu) jak i osobowe (obrażenia poszkodowanych). Również w tym przypadku sprawcę ratuje posiadane ubezpieczenie OC, jeśli zaś go brakuje, odszkodowanie wypłaca Urzędowy Fundusz Gwarancyjny, który następnie występuje do sprawcy z żądaniem zwrotu wypłaconego świadczenia. Trzeba też pamiętać, że na oblodzonej nawierzchni – drodze lub chodniku wypadek i w konsekwencji uraz może zdarzyć się każdemu dlatego dobrym uzupełnieniem posiadanych polis komunikacyjnych będzie ubezpieczenie NNW kierowców.

Niektórzy przy dużych opadach śniegów, oblodzonej nawierzchni i spowodowanych tym korkach na pewien okres czasu zostawiają samochody na parkingach przesiadając się w komunikację miejską. Stojące dłużej niż zwykle w jednym miejscu auto może być bardziej narażone na włamanie i kradzieże. Wiadomo, że ze skutecznością działań policji w tym względzie bywa różna, zaś posiadając ubezpieczenie AC, które obejmuje tego typu sytuacje możemy liczyć  nie tylko na zwrot kosztów za skradziony sprzęt ale również za dokonane zniszczenia.

Wiadomo, że niskie temperatury, wpływają również na działanie poszczególnych podzespołów w samochodzie. Czasami akumulator czy silnik zawiedzie w momencie gdy kierowca nie ma za bardzo gdzie szukać pomocy. Dlatego przed zimą warto zastanowić się nad wykupem assistance a jeśli już jakieś posiadamy gdyż dotychczasowy ubezpieczyciel dodał nam je gratis, np do pakietu AC OC, to dobrze jest sprawdzić zakres ochrony ubezpieczeniowej i ewentualnie ją rozszerzyć na sytuacje, które często zdarzają się właśnie w tym okresie. Dzięki temu gdy kierowca znajdzie się w trudnej sytuacji i auto odmówi mu posłuszeństwa wystarczy, że zadzwoni pod numer firmy ubezpieczeniowej by uzyskać potrzebną pomoc. Zależnie od zakresu ochrony, może to być naprawa usterki na miejscu zdarzenia lub odholowanie auta do najbliższego warsztatu.

Oczywiście nie ma szans by wykupić wspomniane ubezpieczenia komunikacyjne tylko na miesiące zimowe. Standardowa długość umowy to 12 miesięcy. Niemniej w tym artykule nie chcieliśmy sugerować, że ubezpieczenia przydają się tylko w zimie. Zima może być pretekstem do tego by w końcu się na nie zdecydować i przedłużać na kolejne lata. Jeśli powodem wahania jest cena, to wystarczy spojrzeć na koszty odszkodowań by stwierdzić, że tak naprawdę zupełnie nieopłacalne jest nieposiadanie polis, szczególnie OC i autocasco.

Gdy wybieramy się na zimowy urlop za granicę, warto dodatkowo sprawdzić czy w kraju, do którego zmierzamy posiadane przez nas ubezpieczenia działają i chronią nas (chodzi tu głównie o ubezpieczenie AC). Jeśli nie, należy udać się do firmy ubezpieczeniowej i zapłacić za dodatkowe rozszerzenie ochrony o to państwo. Szukając najlepszych polis najlepiej porównywać ze sobą najpierw ów zakres a dopiero potem cenę. Wyjątkiem jest ubezpieczenie OC – tu zawsze zakres będzie taki sam.

Nowe autocasco w Generali

Towarzystwo ubezpieczeniowe Generali poszerzyło swoją ofertę o nową polisę autocasco, któremu podlegać mogą zarówno pojazdy mechaniczne jak i naczepy oraz przyczepy, łącznie z bagażami osób poruszających się nimi oraz dodatkowym wyposażeniem. Zakres ochrony ubezpieczeniowej należy do kategorii „all risk” czyli najszerszej z istniejących. Oznacza to, że obejmuje ona wszystkie ryzyka za wyjątkiem tych sytuacji, które znajdują się na liście wyłączeń. W podstawowym zakresie ochrony nowe autocasco chroni również do kwoty 1 tys. zł wyposażenie dodatkowe samochodu. Innymi słowy jeśli ta kwota jest dla kierowcy wystarczająca nie musi płacić dodatkowej składki z tego tytułu.

Ubezpieczenia AC

Odnowione ubezpieczenie AC nie zawiera również franszyzy integralnej, która polega na ustaleniu granicy wartości szkody poniżej, której ubezpieczyciel nie ponosi za nią odpowiedzialności. Tak więc umożliwia to likwidowanie w ramach AC również małych szkód.
Jak więc widać sama opcja standardowa jest bogatsza niż w przypadku polis autocasco u wielu innych ubezpieczycieli. Ale to nie wszystko dochodzą bowiem jeszcze opcje dodatkowe, które klient może posiadać za dodatkową składką.
Pierwszą bardzo praktyczną opcją jest nieredukowanie sumy ubezpieczenia. Innymi słowy nawet w przypadku wypłaty odszkodowań suma polisy nie jest pomniejszana o wypłacone kwoty. Dzięki temu nie trzeba pamiętać o doubezpieczaniu auta za każdym razem gdy zdarzy się jakaś większa szkoda. Druga opcja to stała suma ubezpieczenia. Jeśli kierowca zdecyduje się na nią, niezależnie od tego, w którym momencie okresu trwania polisy straci on swoje auto, Generali wypłaci mu odszkodowanie będące odpowiednikiem wartości auta ustalonej przy spisywaniu umowy. Tak więc kwota świadczenia nie będzie pomniejszana o stopień zużycia pojazdu. Dzięki czemu wystarczy ona na zakup podobnego samochodu.
Nową opcją, której dotychczas nie było na polskim rynku ubezpieczeniowym to 110 % kwoty polisy. Dotyczy ona sytuacji, w której pojazd zostanie stracony. W takiej sytuacji Generali, klientom, którzy wykupili tą opcję wypłaca nie tylko odszkodowanie za samochód ale również dodatkowo 10 % sumy ubezpieczenia. Opcja ta jest dostępna dla posiadaczy nowych aut w pierwszym roku ich użytkowania.

Zimowe assistance dla kierowców

Choć większych opadów śniegu jeszcze nie ma to kwestią czasu jest to kiedy one nastąpią. Pojawił się natomiast drugi charakterystyczny dla zimy czynnik, którym jest mróz. Tak więc rano można spotkać coraz więcej kierowców, ze skrobaczkami do szyb, zdarzają się też problemy z rozładowanymi akumulatorami czy zamarzniętymi zamkami w drzwiach. Pojawiają się też pierwsze symptomy zimy w postaci zwiększonej liczby kolizji drogowych. Najczęstszym ich powodem według danych policji, są niesprzyjające warunki atmosferyczne oraz nieprzygotowanie do nich samochodu. Co roku firmy ubezpieczeniowe notują też zimą dwukrotnie albo trzykrotnie więcej zgłoszeń dotyczących kolizji i awarii.
Dużo stłuczek zdarza się szczególnie w okresie przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy to wielu kierowców wybiera się na zakupy do sklepów. Większy ruch i korki plus wspomniane warunki atmosferyczne przyczyniają się do kolizji. Ten okres to również czas, w którym ubezpieczyciele sprzedają więcej niż zwykle polis assistance.

Lekarstwem na rozładowane akumulatory i usterki kół jest regularne sprawdzanie poziomu naładowania akumulatora oraz ilości elektrolitu oraz oczywiście założenie opon zimowych. Ten ostatni warunek wydatnie wpływa na bezpieczeństwo nie tylko kierowcy i pasażerów ale również innych użytkowników dróg.

Niemniej niezależnie od tego jak dobrze auto jest przygotowane do zimy, posiadanie assistance komunikacyjnego to praktyczne rozwiązanie, które może zaoszczędzić sporo nerwów, czasu i pieniędzy. Nie trzeba przekonywać o tym kierowców, którzy przynajmniej raz korzystali z pomocy, z tego tytułu. Zorganizowanie natychmiastowej pomocy w przypadku kolizji lub awarii jest usługą, na którą znajduje się coraz więcej chętnych. Niemniej jak to zwykle bywa z ubezpieczeniami dobrowolnymi assistance, mimo że należą do tej samej grupy polis, bywają różne. I tak samo jak w przypadku autocasco – nie cena jest najważniejsza ale zakres ubezpieczenia.
Kupując tą polisę po to by chroniła kierowcę przede wszystkim w zimie należy zwrócić uwagę na to czy gwarantuje pomoc w najczęściej pojawiających się w tym okresie sytuacjach. I nie należy poprzestawać na czytaniu oferty skróconej, w której ubezpieczyciel może wymieniać, że gwarantuje holowanie auta, wyciągnięcie go ze śniegu, wymianę koła, dowiezienie paliwa czy zorganizowanie zakwaterowania i samochodu zastępczego. To co z pozoru wygląda na kompleksową ofertę pomocy po przyjrzeniu się jej bliżej może okazać się, iż posiada wiele braków.
Przykładowo, w przypadku niektórych assistance w Ogólnych warunkach Ubezpieczenia można znaleźć zapis , że pomoc w przypadku awarii jest gwarantowana jedynie wtedy, gdy temperatura jest wyższa od -10 stopni C. Innymi słowy, jeśli mróz będzie większy, to w razie awarii kierowca pomocy nie otrzyma – a dokładniej nie otrzyma jej w ramach assistance. Innym wyłączeniem może być uzależnienie pomocy w razie awarii od tego w jakiej odległości od domu ona nastąpiła. Część ubezpieczycieli wprowadza ograniczenie, polegające na tym, że dopiero w pewnej odległości od miejsca zamieszkania przysługuje pomoc. Tak więc jeśli posiadający takie assistance kierowca ma problem rano z uruchomieniem auta, to polisa mu w tym nie pomoże. Trzeba też wiedzieć, że niektóre ubezpieczenia assitance nie mają w ogóle w zakresie ochrony sytuacji awarii lecz gwarantują pomoc tylko w przypadku kolizji drogowej. Tak więc przed zakupem niezbędnym jest uważne przeczytanie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia i dopytania przedstawiciela firmy o zapisy, które budzą jakieś wątpliwości.
Polisa ta nie jest droga choć oczywiście jej cena zależy od zakresu ochrony ubezpieczeniowej – im jest ona szersza tym składka za assistance wyższa. Ubezpieczenie to w swojej podstawowej wersji dość często dodawane jest za darmo klientom kupującym ubezpieczenia komunikacyjne OC i AC. Niemniej nie znaczy to oczywiście, że takie podstawowe assistance każdemu wystarczy. Cena wersji standardowej może wynosić od 10 do 35 zł, trzeba jednak pamiętać, że pomoc na jaką możemy liczyć w tym przypadku jest mocno ograniczona. Przy szerszym zakresie będzie to koszt od 45 do 150 zł.

Zobacz gdzie dostaniesz największą zniżkę za autocasco

Coraz droższe ubezpieczenia komunikacyjne sprawiają, że coraz bardziej opłaca się porównywać dostępne na rynku oferty by wybrać tą najlepszą dla siebie.

O ile w przypadku polis OC jest to łatwiejsze bo wystarczy porównać ceny to w przypadku autocasco jest już trudniej, gdyż kluczowy jest tu zakres oferowanego ubezpieczenia. Pomocą w porównywaniu polis autocasco na pewno będzie znajomość zniżek i zwyżek jakie przyznają poszczególne firmy ubezpieczeniowe przy zakupie tego typu polis.

ubezpieczenie ac odszkodowanieKlienci, którzy kupują ubezpieczenie AC w Warcie, mogą liczyć na zniżkę do 60 % w przypadku gdy przekroczyli 35 rok życia i mieli odpowiednio długi bezszkodowy przebieg ubezpieczenia. Działa tu zasada analogiczna jak w przypadku OC. Jeśli ubezpieczane auto jest warte więcej niż 50 tys., wówczas zapłacą 15 % mniej za polisę. 5 % zniżki przysługuje klientom, którzy mają dzieci, które nie skończyły 13 lat.  Za przynajmniej 4 lata posiadania pakietu AC OC i bezszkodowy przebieg tego okresu można otrzymać do 25 % zniżki.

Zobaczmy teraz za co Warta przyznaje zwyżki. W przypadku zniesienia amortyzacji za części samochodowe trzeba zapłacić od 10 do 65 % więcej. Podobną zwyżkę dostaną ci kierowcy, którzy nie przekroczyli 30 roku życia a prawo jazdy mają już ponad 3 lata – z tym, że górna granica zwyżki w tym przypadku to 60 %. Jeśli od uzyskania prawa jazdy nie minęło jeszcze trzy lata, zwyżka może wynieść od 50 do 120 %. Jeśli klient ma OC komunikacyjne w innej firmie, to za autocasco zapłaci 20 % więcej. 10-procentową zniżkę otrzyma też każdy, kto upoważnia do jazdy samochodem kierowców mających prawo jazdy mniej niż 3 lata lub którzy nie skończyli 25 roku życia.

 

Liberty Direct również udziela zniżkę za bezszkodową jazdę w wymiarze 10 % za każdy rok aż do maksymalnej wynoszącej 60 %. Ta zniżka jest przenoszona również z ubezpieczenia OC. Po 5 % zniżki można uzyskać wybierając zakup autocasco za pośrednictwem strony internetowej i płacąc jednorazową składkę kartą kredytową. Jeśli ktoś kupuje polisę w ramach programu „Poleć sprawdzone ubezpieczenie”, zapłaci 100 zł mniej. Za każde kolejne auto ubezpieczone u tego ubezpieczyciela przysługuje 5 % zniżki (maksymalnie 20 %).  I na koniec 10 % zniżki dla każdego kto jest równocześnie klientem ING Banku Śląskiego.

Gdy chodzi o zwyżki, to mamy tu do czynienia z tylko jedną. 10 % więcej trzeba zapłacić za pierwszą szkodę a 20 % za kolejne w roku, w którym obowiązuje dane ubezpieczenie.

Dużo większą listę zwyżek ma PZU ale zacznijmy optymistycznie czyli od zniżek.

Bezszkodowy okres ubezpieczenia jest premiowany jak u poprzednich ubezpieczycieli: 10 % za rok, maksimum 60 %. 5 % mniej zapłaci klient, który przedłuża umowę autocasco zaś 10 % mniej taki, który posiada w swoim aucie specjalny system chroniący przed kradzieżą. Przy udziale własnym w likwidacji szkody przysługuje zniżka od 10 do 20 %, gdy zaś klient zdecyduje się na zwiększenie franszyzy integralnej, zapłaci od 5 do 10 % mniej.

Największą zwyżkę w PZU można otrzymać za kolejne szkody w trakcie okresów ubezpieczenia. Jej maksymalna wysokość to 100 %.  Sporo też więcej można zapłacić gdy klient, do którego należy auto ma mniej niż 26 lat i nie chce mieć udziału własnego w likwidacji szkody – za to przysługuje zwyżka od 20 do 60 %. Z dziesięcioprocentową zniżką należy się liczyć wybierając wariant serwisowy autocasco lub opcję, w której wartość auta jest stała a suma AC nie zmniejsza się mimo wypłaconych odszkodowań. Wybierając rozłożenie składki na raty trzeba zapłacić 10-15 % więcej, zaś nie wykupując w PZU polisy NNW lub OC otrzymuje się zwyżkę od 20 do 30 %. Jeśli klient chce by autocasco chroniło go przed kradzieżą pojazdu również w Ukrainie, Rosji i Mołdawii, musi dopłacić 20 % wartości ubezpieczenia. Gdy ubezpieczony samochód jest użytkowany przy prowadzeniu działalności gospodarczej zwyżka może wynieść od 10 do 150 %.

Kara dla PZU i UNIQUA – auto zastępcze należy się każdemu

W czerwcu tego roku  Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoczął postępowanie przeciwko dwóm ubezpieczycielom.

Są nimi PZU i UNIQUA. To już kolejny przykład współpracy Rzecznika Ubezpieczonych i UOKiK, bo motywem do rozpoczęcia działań były informacje od Rzecznika. Chodziło o odmawianie przez te firmy zwrotu kosztów poniesionych na wynajem pojazdów zastępczych poszkodowanym w wypadkach i kolizjach drogowych, którymi sprawcami byli konsumenci, którzy w tych firmach wykupili OC komunikacyjne.

ubezpieczenia komunikacyjne ocW toku postępowania okazało się, że ubezpieczyciele różnicują osoby poszkodowane, częściowo ograniczając swoją odpowiedzialność wobec nich. Koszty wynajmu samochodu zastępczego zwracane były tylko tym osobom, które prowadziły działalność gospodarczą. Pozostali konsumenci mieli możliwość otrzymania zwrotu jedynie wówczas gdy wykazali, że korzystanie z samochodu jest po pierwsze – niezbędne dla nich, a po drugi – nie mają możliwości korzystania z miejskiej komunikacji. Jeśli te warunki nie zostały spełnione, wspomniane firmy uznawały taką sytuację za szkodę niemajątkową i stwierdzały, że ubezpieczenie OC sprawcy nie finansuje tego typu szkód.

Innego zdania jest UOKiK, który stwierdził (tak samo zresztą jak Rzecznik Ubezpieczonych), że każdemu poszkodowanemu przysługuje zwrot wydatków poniesionych na wynajęcie pojazdu zastępczego, gdyż utracenie możliwości korzystania ze swojego samochodu zawsze jest dla konsumenta szkodą majątkową. Orzekł również, że klient nie ma obowiązku udowadniania, że auto jest mu potrzebne. Zakończenie postępowania UOKiK zbiegło się z wyrokiem Sądu Najwyższego w tej prawie, na które Prezes Urzędu również się powołała. 17 listopada tego roku uznał on, że niezależnie od tego czy poszkodowany prowadzi działalność gospodarczą czy też nie oraz niezależnie od możliwości korzystania z komunikacji miejskiej, ma prawo do zwrotu kosztu wynajęcia auta zastępczego. Warto wspomnieć, że o zbadanie tej sprawy do Sądu Najwyższego również wystąpił wspomniany Rzecznik Ubezpieczonych, po licznych sygnałach i skargach od konsumentów.

UOKiK nałożył karę na obie firmy ubezpieczeniowe PZU musi zapłacić 11 286 707 zł zaś UNIQA – 1 069 902 zł. Mają też nakaz zaprzestania tej praktyki. Póki co od decyzji Urzędu przysługuje ubezpieczycielom odwołanie.

Koszty, których zwrot przysługuje poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych

Firmy ubezpieczeniowe wspominają o niskiej świadomości ubezpieczeniowej Polaków najczęściej przy okazji komentowania porównania wyników sprzedaży określonych ubezpieczeń w Polsce i w krajach Europy Zachodniej.

Niemniej jak się okazuje ta niewielka świadomość dotyczy również wiedzy na temat uprawnień wynikających z byciu poszkodowanym.

Kilka dni temu swoimi doświadczeniami w tym względzie podzieliła się Kancelaria Radców Prawnych Europejskiego Centrum Odszkodowań. Jak się okazuje wiele osób poszkodowanych w wypadkach samochodowych nie wie o zwrot jakich kosztów może wystąpić do firmy, w której sprawca wykupił ubezpieczenie OC. Zazwyczaj ich roszczenia sprowadzają się do odszkodowania za poniesiony uszczerbek na zdrowiu oraz oczywiście do zwrotu koszty naprawy samochodu.

 

Kancelaria przypomina, że w przypadku szkód osobowych, poszkodowani mogą domagać się również zwrotu kosztów, które musieli ponieść z tytułu leczenia i rehabilitacji. Listę tych kosztów można znaleźć w Kodeksie Cywilnym, w artykule 444. Należą do nich wydatki poniesione na sfinansowanie leczenia i rehabilitacji, kupno sprzętu ortopedycznego i wózków inwalidzkich, w przypadku powstania niepełnosprawności – kosztów przystosowania pomieszczeń do potrzeb poszkodowanego. Oprócz tego ubezpieczyciel ma obowiązek zwrotu pieniędzy za opiekę innych osób nad poszkodowanym, za specjalistyczną dietę, operacje plastyczne oraz za przejazdy, które mają związek z leczeniem ale również z odwiedzinami bliskich osób. Jak więc widać katalog tych zwrotów jest dość spory.

Tymczasem z doświadczeń Kancelarii wynika, że ubezpieczyciele niejednokrotnie mnożą przeszkody na drodze wypłaty odszkodowań. Przykładowo odmawiają zwrócenia kosztów za prywatne wizyty lekarskie argumentując, że poszkodowani powinni korzystać ze świadczeń w ramach NFZ. Problem w tym, iż na specjalistyczne świadczenia w ramach publicznej służby zdrowia trzeba nieraz czekać dość długo. Dlatego Kancelaria reprezentując swoich klientów w sądach zawsze podkreśla, że mają oni prawo do jak najszybszego leczenia i powrotu do zdrowia.

 

Trzeba jednak pamiętać, że sama wiedza o tym co ubezpieczenie OC sprawcy może sfinansować nie wystarczy. Trzeba jeszcze zadbać o zebranie szczegółowej dokumentacji wydatków, które poszkodowany poniósł. Ta dokumentacja to przede wszystkim wszelkie rachunki i faktury ale również dokumenty potwierdzające wizyty u lekarzy i korzystanie z usług rehabilitantów.

Statystyki policji mówią: warto mieć autocasco

oc komunikacyjne pojazdowStatystyki publikowane przez policję pokazują, ze w ciągu pierwszych 6 miesięcy bieżącego roku, średnio w ciągu jednego dnia skradziono 43 samochody. Najwięcej kradzieży zdarzyło się na warszawskich parkingach. W całym roku 2010 średnia dzienna jeśli chodzi o kradzieże wyniosła 44 pojazdy.

Jak więc widać kradzieże są dość powszechne i myślenie życzeniowe typu „mnie to nie spotka”, nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlatego warto pomyśleć zawczasu o zabezpieczeniu swojego auta przed taką sytuacją. Trzeba pamiętać, że dziś najwięcej aut znika z ulic i parkingów, a system alarmowy, to często zbyt mało, by uniemożliwić kradzież. Dobrym, choć drogim rozwiązaniem jest  korzystanie z parkingów strzeżonych. Jednak wiąże się to z wydatkiem rzędu 1200 – 1800 zł rocznie, poza tym nie zawsze przecież zostawiamy auto wyłącznie na parkingu.

Jeśli jednak zdecydujemy się na to rozwiązanie, warto zwrócić uwagę na to, czy parking, który chcemy wybrać, jest tak naprawdę strzeżony, czy tylko dozorowany. Jeśli w grę wchodzi ta druga opcja, uzyskanie odszkodowania od jego właściciela może być problematyczne. Pamiętajmy też, że w pierwszym półroczu tego roku z parkingów strzeżonych skradziono 3, 2 tys. aut.

Dlatego dużo bardziej opłacalnym zabezpieczeniem jest ubezpieczenie AC. Jest ono te skuteczniejsze gdyż działa wszędzie i choć nie zapobiegnie kradzieży, to pozwoli nam zdobyć pieniądze na zakup nowego auta. Tymczasem część kierowców mając świadomość tego, że autocasco nie jest obowiązkowe, nie decyduje się na jego zakup. Jednak gdy się doda do siebie częstotliwość kradzieży samochodów i koszt zakupu nowego, wówczas okazuje się, że brak polisy AC jest pozorną oszczędnością. Na zakup autocasco powinni zdecydować się szczególnie właściciele samochodów zaliczanych do kategorii luksusowej oraz średniej szczególnie tych, które najczęściej padają łupem złodziei. W tym roku są nimi  Volkswageny Passat oraz Golf. Tych pierwszy w pierwszym półroczu skradziono 562, tych drugich 572. Jeśli chodzi o cenę autocasco to nie jest ona wcale tak wysoka, jak się niektórym wydaje. Przykładowo ubezpieczenie AC dla Golfa w wieku 4 lat kosztować może od 700 do 1 tys. zł rocznie.

Ubezpieczenia direct: AC tańsze, OC droższe niż przed rokiem

Ostatnio w branży ubezpieczeniowej sporo mówiło się o rozwoju kanałów sprzedaży direct oraz o tym, że ciągle największy udział w nim mają ubezpieczenia komunikacyjne. Polska Izba Ubezpieczeń w swoim raporcie porównała też stawki jakie trzeba było zapłacić za ubezpieczenie OC samochodu, oraz autocasco i assistance w pierwszym półroczu tego roku, w kanałach direct. Podane stawki są oczywiście uśrednione.

Zacznijmy od polis OC. Ich średnia cena przy zakupie przez internet lub telefon to 472,53 zł, czyli o 3,2 % więcej niż w roku 2010, kiedy to średni koszt wynosił 457,87 zł. Za ubezpieczenie AC trzeba było zapłacić 442,51 zł, czyli o 23, 98 % niż w roku 2010, kiedy to średnia składka wynosiła 582,13 zł.

Tańszy stał się również pakiet OC AC. W omawianym okresie w tym roku jego średni koszt wyniósł 915,04 zł, zaś w roku 2010 kosztował 1040 zł, czyli 12,02 % więcej. Podobnie działo się ze składkami, które trzeba było zapłacić kupując ubezpieczenia assistance kanałami direct. Okazały się one o 20,54 % mniejsze niż w roku ubiegłym. Ich koszt to 45,89 zł, podczas gdy rok wcześniej kosztowały one 57,75 zł.

Jak więc widać podwyżki, które dotykają polis komunikacyjnych wcale nie muszą oznaczać, że w każdej sytuacji przy zakupie nowego ubezpieczenia trzeba zapłacić więcej niż rok wcześniej. Trzeba pamiętać, że bardzo często ubezpieczenia kupowane za pośrednictwem telefonu i internetu są tańsze niż w tradycyjnych kanałach sprzedaży. Poza tym coraz częściej podwyżki ubezpieczeń dotyczą jedynie pewnych grup klientów, które cechują się najwyższym stopniem ryzyka. Niższe ceny za ubezpieczenia komunikacyjne (z wyjątkiem OC) oraz łatwość i wygoda zakupu za pomocą kanałów direct, to zapewne główne czynniki, które będą czynić tę formę sprzedaży coraz bardziej popularną, nie tylko wśród kierowców. Jeśli zaś chodzi o OC komunikacyjne, to ów wzrost średniej ceny o 3,2 % jest i tak mniejszy niż średni wzrost tych polis w wielu firmach sprzedających ubezpieczenia komunikacyjne przede wszystkim drogami tradycyjnymi.

Ankieta Ubezpieczeniowa

Czy Pan/Pani zawarł/aby polisę ubezpieczeniową przez Internet?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...