*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Archive for the ‘Ubezpieczenia obowiązkowe’ Category

Lekarze mają problemy z dodatkowym ubezpieczeniem

Firmy ubezpieczeniowe sprzedające ubezpieczenia lekarzom zdają sobie sprawę, że ci którzy biorą na siebie zbyt wiele obowiązków stanowią większe zagrożenie dla pacjentów, a co za tym idzie ubezpieczyciele w ich przypadku ponoszą większe ryzyko. Dlatego też niektórzy lekarze mogą mieć problem z wykupieniem polisy OC z tytułu wykonywanego zawodu.

Taka sytuacja spotkała ostatnio lekarza z Rudy Śląskiej, który pracuje na etacie w szpitalu i na kontrakcie na izbie przyjęć. Gdy stwierdził, że chce kupić dodatkowe ubezpieczenie OC, by uniknąć potencjalnych konsekwencji finansowych w przypadku popełnienia jakiegoś błędu medycznego, wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe, z którymi rozmawiał stwierdziły, że nie sprzedadzą mu polisy z uwagi na to, że pracuje więcej niż przewidują normy. Według nich tak długa praca w ciągu dnia zwiększa prawdopodobieństwo popełnienia wspomnianego błędu.

Jeden z radców prawnych zajmujących się głównie procesami o odszkodowania z tytułu błędów lekarzy stwierdziła, że zachowanie ubezpieczycieli w tej kwestii jest zrozumiałe. Na izbie przyjęć bowiem zdarzają się dość poważne błędy, kończące się poważnym i trwały uszczerbkiem na zdrowiu pacjentów, to z kolei wiązać się może z koniecznością wypłaty nie tylko jednorazowego świadczenia, ale i długotrwałej, czasem i dożywotniej renty. Z drugiej strony zrozumiałe jest też zachowanie lekarzy, którzy wykupują ubezpieczenia dodatkowe na własną rękę. Jak się bowiem okazuje obowiązkowe polisy, które lekarze muszą wykupić, mają na tyle niskie limity ochrony, że nie zawsze wystarczają na opłacenie zasądzonego odszkodowania. Póki co rekord, jeśli chodzi o wysokość zadośćuczynienia, które ustalił sąd, to ponad 1 mln zł.

Przepisy, które regulują mówią, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie może odmówić sprzedaży konkretnych polis, których od lekarzy i innych osób wymaga ustawa. Tak więc anestezjolodzy, położnicy, ortopedzi i chirurdzy muszą się zaopatrzyć w polisę, na kwotę 100 tys. euro, dentyści na kwotę 50 tys. euro, a lekarze pozostałych specjalności na kwotę 25 tys. euro. Jeśli odszkodowanie jest większe niż suma ubezpieczenia, lekarz dopłaca brajlującą kwotę z własnych środków.

Sawicki i Boni o składkach rolników na ubezpieczenia społeczne

Póki co nadal nic nie wiadomo na temat przyszłości Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, niemniej kilka dni temu, zapytany przez dziennikarzy, wypowiedział się na ten temat szef Resortu Rolnictwa – Marek Sawicki. Przytoczył uzgodnienia miedzy nim a Michałem Bonim, które miały miejsce jeszcze przed wyborami. Zgodnie z nimi składka na ubezpieczenie zdrowotne za rolników, którzy mają najniższe dochody lub nie maja żadnych, powinna zostać opłacona z budżetu państwa. Pozostała część rolników ma płacić 1,25 % swoich dochodów jako część owej składki, zaś 7,75 % ma być pobierane z podatku gruntowego.

ubezpieczenia rolnicze upraw

Póki co Minister Boni nie stwierdził ostatecznie, czy wspomniana składka ma być obliczana na podstawie dochodów uzyskiwanych z gospodarstwa, czy też z tych wyliczonych statystycznie. Sawicki wspomina, że ostatnia propozycja Ministra Finansów dotyczyła stosowania dochodów statystycznych, których podstawą jest średnia krajowa. Nie uwzględnia ona jednak faktu, że parytet dochodowy rolników wynosi trochę ponad połowę w porównaniu z osobami, które pracują w branżach pozarolniczych. Stąd według Ministra Rolnictwa rozwiązanie Boniego wymaga uwzględnienia parytetu dochodów.

Dodaje też, że Resort Finansów będzie musiał coś zrobić, by zapewnić rekompensatę gminom za mniejsze wpływy z podatku gruntowego, z którego część ma być przeznaczona na pokrycie ubezpieczenia zdrowotnego. Sawicki jest również przekonany, że całościowy projekt nowego sposobu opłacania składki zdrowotnej rolników zostanie opracowany przez rząd jeszcze przed pierwszymi obradami nowo wybranego Sejmu, które odbędą się 8 listopada.

Zgodnie z postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego aktualnie obowiązujące przepisy są niezgodne z konstytucją, gdyż część obywateli jest w pewnym sensie faworyzowana na tle pozostałych przez to, że nie muszą płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne, gdyż opłaca je za nich budżet państwa. Z tego powodu do 4 lutego 2012 roku muszą wejść w życie nowe przepisy w tej sprawie. Trybunał stwierdził też, że sposób opłacania składki przez rolników powinien uwzględniać sytuację finansową poszczególnych rolników.

Póki co w budżecie jest zarezerwowane 1,8 mld zł na składki dla rolników, na rok 2012.

Prawnicy i rzeczoznawcy dla poszkodowanych – nowa inicjatywa Rzecznika Ubezpieczonych

Ubezpieczenia w oczach PolakówRzecznik ubezpieczonych wystąpił z kolejną inicjatywą, której celem jest obrona interesów poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Zwrócił się on z wnioskiem do Sądu Najwyższego, by ten rozstrzygnął czy koszty wynagrodzenia dla prawnika czy rzeczoznawcy, którzy pomagają poszkodowanemu w uzyskaniu wyższego odszkodowania powinny być finansowane z kieszeni rzeczonego, czy też powinna za to zapłacić firma, w której sprawca wypadku wykupił OC.

Według statystyk policji, średnio w ciągu roku w wypadkach komunikacyjnych 50 tys. osób doznaje jakichś obrażeń, a kilkaset tysięcy bierze udział w kolizjach, które wiążą się z koniecznością naprawy samochodów.

Coraz więcej osób, które doznały uszczerbku na zdrowiu domaga się od ubezpieczycieli, by ci pokryli wspomniane koszty wynagrodzeń różnego typu specjalistów wynajętych do prowadzenia sprawy o odszkodowanie. Aktualnie bowiem nie ma przepisów, które jasno stwierdzałyby kto te koszty ponosić powinien, przed tym nim sprawa znajdzie się w sądzie. Ubezpieczyciele nie zgadzają się na zwracanie poszkodowanym tych pieniędzy tłumacząc, że to czy skorzystają z pomocy prawnika, czy rzeczoznawcy, jest ich indywidualną decyzją i skoro ją podejmują, to powinni ją sfinansować z własnych środków.

Prawnicy z biura Rzecznika Ubezpieczonych zbadali orzecznictwo sądów w takich sprawach  i stwierdzili, że w około połowie przypadków sądy zasądziły zwrot kosztów dla poszkodowanych. To spowodowało skierowanie wniosku do Sądu Najwyższego, który pozwoli ostatecznie rozstrzygnąć tą kwestię. Warto zaznaczyć, że w krajach Europy Zachodniej taka praktyka jest czymś normalnym, dlatego też jako pierwsi o zwroty kosztów usług prawników i rzeczoznawców zaczęli w naszym kraju występować cudzoziemcy poszkodowani w wypadkach spowodowanych przez obywateli naszego kraju.

Polskie towarzystwa ubezpieczeniowe są niechętne takim zwrotom. Dla nich udział specjalistów w postępowaniu odszkodowawczym to dodatkowe koszty związane nie tylko z ich wynagrodzeniem, ale również bardzo często z koniecznością wypłaty wyższego odszkodowania. Według Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego jeśli poszkodowanego reprezentuje prawnik, to może to zaowocować koniecznością wypłaty przez ubezpieczyciela nawet dwukrotnie większego świadczenia.

W pytaniu Rzecznika chodziło o OC komunikacyjne, zapewne jednak orzeczenie Sądu Najwyższego będzie dotyczyć wszystkich osób, które zostały poszkodowane przez działania osób pracujących w zawodach, w których wymagane jest obowiązkowe ubezpieczenie OC.

Bezcenne kończyny i nie tylko czyli ubezpieczenia gwiazd

Znani aktorzy, piosenkarze, ludzie mediów określani mianem gwiazd mają różne zwyczaje, które dla przeciętnego człowieka są ekstrawagancją. Jedną z nich jest wykupywanie ubezpieczenia dla poszczególnych części ciała. Jest to zrozumiałe w sytuacji gdy chodzi o te części ciała, dzięki którym celebryci mogą wykonywać swoją pracę, a co za tym idzie są źródłem zarobku dla nich, w niektórych jednak przypadkach można to uznać za wyraz próżności. O zawrót głowy mogą też przyprawić kwoty na jakie owe opiewają.

Bardzo popularne, wśród wielu osób ze wspomnianego środowiska, jest ubezpieczenie swoich nóg, oczywiście chodzi w tym przypadku przede wszystkim o kobiety będące aktorkami i mężczyzn będących piłkarzami. Zacznijmy od tych pierwszych Jamie Lee Curtis wykupiła polisę chroniącą nogi na kwotę 2,8 mln dolarów. Trochę mniejsze ubezpieczenie, bo na 2,3 mln dolarów, posiada Heidi Klum. Kwoty te jednak bledną w porównaniu do polis piłkarzy. Rekordzistą jest Christiano Ronaldo, który posiada ubezpieczenie nóg o wartości 144 mln dolarów. Mniej więcej połowę mniejszą polisę ma David Beckham – 70 mln dolarów. Ale i tych panów przebija Mariah Carey, u której suma ubezpieczenia wynosi 1 mld dolarów.

Po nogach czas na pośladki – tutaj prym wiedzie Jeniffer Lopez, z tym że informacje o kwocie ubezpieczenia w tym przypadku są nieoficjalnie. Jedni mówią, że jest to 27 mln dolarów inni, że 300 mln. Pewne jest tylko, iż kwota jest duża. Wiadomo natomiast, że pośladki Kylie Minogue są według niej samej warte 5 mln dolarów.

Konsekwentnie przesuwamy się coraz wyżej. Biusty niezależnie od tego, czy naturalne, czy silikonowe, również są ubezpieczane przez gwiazdy. Madonna posiada ubezpieczenie piersi o sumie 2 mln dolarów. Przebiła ją mniej znana piosenkarka Dolly Parton, która wykupiła polisę wartą 3,8 mln dolarów.

I w końcu dotarliśmy do twarzy. Julia Roberts ubezpieczyła tą część siebie na 30 mln dolarów zaś Amence Ferreri na 10 mln dolarów.

YouTube Preview Image

Ubezpieczenie kredytu chroni bank nie ciebie

ubezpieczenia dolaczane do kartMimo tego, że przy zaciąganiu kredytu hipotecznego musimy wykupić przynajmniej jedno ubezpieczenie, a w niektórych przypadkach więcej, to trzeba pamiętać, że te ubezpieczenia nie maja chronić nas ale bank. Tymczasem, niektórzy konsumenci budują na fakcie kupna tych polis swoje złudne poczucie bezpieczeństwa finansowego. W przypadku polis, które bank wymaga od kredytobiorców, to bank a nie klient jest podmiotem uprawnionym do występowanie o odszkodowanie. Oczywiście nie musi to robić, tak samo nie musi też wchodzić na drogę sądową jeśli ubezpieczyciel odmówi wypłaty świadczenia. Dlaczego piszę, że nie musi? No bo czasami mniej czasochłonne i kosztowne jest ściągnięcie zaległych należności ok klienta, mimo że ma on problemy z regularnymi spłatami. Tym bardziej, że zabezpieczeniem kredytu jest kredytowana nieruchomość, którą w razie potrzeby bank może sprzedać.

Zobrazujmy to przykładem z życia, który wprawdzie nie wiąże się z kredytem hipotecznym ale zasada działania jest ta sama. Pewne małżeństwo w roku 2008 wzięło kredyt konsolidacyjny na kwotę 130 tys. zł.. Warunkiem jego otrzymania było ubezpieczenie na życie, które oboje małżonków wykupiło wpłacając składkę w wysokości 4,7 tys. zł za pięć lat z góry. Jako zabezpieczenie kredytu posłużyła hipoteka posiadanego przez nich mieszkania. 8 miesięcy po zaciągnięciu kredytu zmarł mąż, żona sądziła, iż w tej sytuacji odszkodowanie z ubezpieczenia zostanie przeznaczone na spłatę kredytu tak bowiem wyjaśniła jej konieczność wykupienia ubezpieczenia pracownica banku. Ubezpieczyciel jednak wydał decyzję odmowną i nie wypłacił odszkodowania. Powodem było stwierdzenie przez lekarza współpracującego z firmą, że ubezpieczony ukrył fakt iż miał chore serce. Według żony mąż raz tylko był w szpitalu i generalnie nie chorował zaś powodem zgonu była sepsa co wykazała zlecona sekcja zwłok. Posiada ona niezbędną dokumentację medyczną, która potwierdza to co mówi, niestety nie ma możliwości odwołania się od orzeczenia towarzystwa ubezpieczeniowego bo uprawniony do tego jest jedynie bank i nie zgodził się na przyznanie swojej klientce praw do tego typu działań. Teraz kobieta nie jest w stanie samodzielnie spłacać zaciągniętych wcześniej zobowiązań. Bank póki co czeka na zakończenie postępowania spadkowego, tyle tylko, że jedynym spadkiem kobiety jest mieszkanie, w którym mieszka, a które jest zabezpieczeniem kredytu.

 

Ten przypadek nie jest odosobniony. Banki po prostu wiedzą co w takich sytuacjach jest dla nich łatwiejsze i takie rozwiązania wybierają. Często chodzi właśnie o blokowanie przez bank możliwości odwołania się albo też nie występowanie o odszkodowanie.

Oto kolejny przykład – tym razem z jednej ze skarg, które trafiły do Rzecznika. Po śmierci kredytobiorcy, który wcześniej wykupił odpowiednie ubezpieczenie bank zażądał by spłatę zobowiązań przejęli spadkobiercy. Gdy otrzymali wezwanie do uregulowania długu zapłacili żądaną kwotę, później jednak zwrócili się z pytaniem do Rzecznika czy kredyt posiadał ubezpieczenie. Dowiedzieli się, że polisa była wykupiona, tyle tylko, że bank nie podjął żadnych kroków w celu uzyskania odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej.

 

Dzięki takiemu postępowaniu banki nie ponoszą takich kosztów jak w sytuacjach gdyby w razie odmowy wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia trzeba było pozwać ubezpieczyciela do sądu. Wystąpienie do spadkobierców jest dużo tańsze i prostsze. Jest też powód, o którym się raczej nie mówi a mianowicie fakt, że to co kredytobiorcy płacą jako składkę na ubezpieczenie w rzeczywistości tylko w części nią jest i ta część trafia do ubezpieczyciela. Pozostała kwota to ukryta przez bank opłata z tytułu udzielenia kredytu. Zazwyczaj ubezpieczyciel dostaje 10 % a bank 90 %. Kwota dla banku zmniejsza się wraz ze wzrostem jego szkodowości w oczach firmy ubezpieczeniowej. Innymi słowy im więcej odszkodowań otrzymuje tym jest ona mniejsza.  Tak więc jak widać jest to kolejny powód, dla którego bankom nie opłaca się korzystania z wykupionych przez klientów ubezpieczeń. Niestety działania te są zgodne z obowiązującymi przepisami prawa.

Nowe ubezpieczenia dla rolników

Poseł PSL Józef Zych poinformował o pracy nad projektem, który jego partia opracowuje wspólnie z Polską Izbą Ubezpieczeń. Dotyczyć on ma zmian zasad na jakich dziś funkcjonują ubezpieczenia dla rolników, które według posła zupełnie nie odpowiadają potrzebom i możliwościom właścicieli mniejszych gospodarstw o powierzchni między 5 a 7 ha. Zauważą on, że dzisiaj rolnik musi wykupić oddzielne ubezpieczenie od każdej z możliwych klęsk żywiołowych. Dla wielu stawki są zdecydowanie za wysokie. Wprawdzie w Parlamencie Europejskim pojawiły się plany ujednolicenia stawek, niemniej gdyby propozycje te weszły w życie, stać na nie byłoby tylko najbogatszych właścicieli gospodarstw. Tymczasem w Polsce jest tylko 4 tys. rolników, którzy mają ponad 100 ha. Średnie gospodarstwo rolne w województwie Lubuskiem ma 10 ha i jest to jedna z najwyższych średnich w kraju.

Projekt, o którym wspomina poseł Zych ma zostać zaprezentowany w październiku na jednej z konferencji związanych z polską prezydencją w Unii.

Projekt zakłada scalenie dotychczasowych polis. Ma powstać jedno ubezpieczenie od wszystkich klęsk żywiołowych. Co więcej, każdy rolnik będzie zobowiązany do jej wykupienia. Za takim rozwiązaniem opowiadają się między innymi Francja, Niemcy, Austria i Czechy. Prawdopodobnie szczegółowe opracowanie całego projektu zajmie rok. Do czasu jego powstania rolnicy z zachodniej Polski mieliby możliwość korzystania z regionalnego ubezpieczenia Dorzecza Odry, które również objęłoby wszystkie rodzaje klęsk.

Najważniejszą dla rolnika kwestią, jeśli chodzi o nowe ubezpieczenia obowiązkowe, będzie ich stawka. Zych postuluje, że nie powinna ona przekraczać 1 tys. zł za ha, niemniej to nadal bardzo dużo, dlatego pomocą maiłyby być dopłaty z budżetu Unii w wysokości do 75 %.
Władysław Piasecki z Lubuskiej Izby Rolniczej uważa, że w takim wypadku stawki byłyby zadowalające dla polskich rolników, jednak twierdzi też, że uzyskanie tak wysokich dopłat jest mało prawdopodobne.  Dostrzega on problemy w utrzymaniu jednolitych cen zboża we Wspólnocie, a przy ubezpieczeniach dojdzie jeszcze konflikt interesów firm ubezpieczeniowych i rolników. Ponadto, np. w Niemczech wszystkie rzeki są uregulowane przez co niebezpieczeństwo podtopień jest dużo mniejsze niż w Polsce. Innymi słowy w przypadku tego czynnika, ryzyko ubezpieczeniowe jest większe w naszym kraju, a to budzi wątpliwości czy uda się ustalić taką samą stawkę we wszystkich krajach Unii.

PSL

Forum ubezpieczeniowe

Forum ubezpieczeniowe, na którym znajdziesz wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania odnośnie ubezpieczeń.

forum ubezpieczenioweStrona główna forum „polisa na życie” to zagadnienia z tematów takich jak: ubezpieczenia zdrowotne, na życie, komunikacyjne, majątkowe, turystyczne, społeczne, ubezpieczenia sprzętu, ubezpieczenia zwierząt. To również możliwość uzyskania odpowiedzi na nietypoew ubezpieczenia, a także jak radzić sobie z odmową wypłaty odszkodowania przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe w przypadku wyrządzenia krzywdy lub uczestniczeniu w wypadku dorgowym.  Nowy dział o tytule „Żale i płacze ubezpieczonego” to dział, w którym opowiadamy o zaistniałych ciężkich i śmiesznych sytuacjach ubezpieczeniowych. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Forum ubezpieczeniowe znajdziesz pod adresem: www.polisa-na-zycie.pl

http://www.polisa-na-zycie.pl/

http://www.polisa-na-zycie.pl/

Cena to główny powód zmiany ubezpieczyciela

Na zlecenie dziennika „Rzeczpospolita” przeprowadzono badania dotyczące częstotliwości zmian firm ubezpieczeniowych przez Polaków. Co dziesiąty ankietowany w okresie ostatnich 2 lat zmienił ubezpieczyciela, u którego kupuje ubezpieczenia komunikacyjne. Natomiast 6 % posiadaczy aut w ogóle nie posiada polisy.

pieniadzeJeśli weźmiemy pod uwagę, że 37 % respondentów nie ma samochodu, to liczba kierowców, którzy zmienili ubezpieczyciela wynosi 14 %. Jeśli chodzi o powody, dla których owa zmiana była dokonywana to 69 % osób zrobiła to z uwagi na niższą cenę polisy. Innymi słowy większość Polaków ciągle wybiera ubezpieczenia komunikacyjne jak również inne, kierując się bardziej ceną niż jakością polisy.

Jednak co piąty kierowca podjął dość racjonalną decyzję znajdując identyczną ofertę jeśli chodzi o warunki ubezpieczenia, tyle że w niższej cenie. U 5 % respondentów, głównie mężczyzn, czynnikiem decydującym o zmianie były sugestie znajomych. Jedynie 1 % wśród właścicieli aut zdecydowało się by dotychczasowe ubezpieczenia komunikacyjne zmienić na droższe ale za to lepszej jakości. Tą grupę stanowiły wyłącznie kobiety, posiadające wyższe wykształcenie. Nikt z respondentów nie zmienił firmy z powodu problemów z wypłatą odszkodowania.

>> <<

Jeśli chodzi o strukturę wiekową to najchętniej swoje aktualne ubezpieczenia samochodowe porównywały z konkurencją osoby w grupie 30-39 lat. Najwięcej kierowców, którzy nie posiadają ubezpieczenia jest w grupie do 29 lat, są to głównie niewykwalifikowani pracownicy fizyczni i studenci. Liczba tych osób wskazuje na niską świadomość ubezpieczeniową. Jeśli bowiem nawet ta grupa stara się zaoszczędzić na polisie to znaczy, że nie jest świadoma tego, jak ogromne konsekwencje finansowe może ponieść gdy spowoduje kolizję czy wypadek bez polisy. Ubezpieczenie OC ma przecież przed takimi sytuacjami chronić.

Klienci, którzy najczęściej zostają przy swoim dotychczasowym ubezpieczycielu należą do grupy wiekowej 40-49 lat. Posiadają oni wykształcenie wyższe lub średnie. Pracują jako różnego typu specjaliści, pracownicy umysłowi, dyrektorzy oraz rolnicy. Respondenci, którzy nie mają aut, to przede wszystkim renciści oraz emeryci.

Zmiana ustawy dotyczącej ubezpieczeń obowiązkowych

Ubezpieczenia obowiązkowe istniejące w Polsce nie do końca działają tak jak należy. Dlatego też do parlamenty trafił projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Nowelizacja ta ma być ważna nie tylko dla osób nabywających ubezpieczenia obowiązkowe, lecz również dla agentów ubezpieczeniowych oraz oferujących je zakładów.

Jakie są ubezpieczenia obowiązkowe?

Jedną z ważniejszych kwestii rozważanych w ustawie jest problem podwójnego ubezpieczenia. Obecnie problem ten występuje, ponieważ wiele osób nabywając nowe ubezpieczenia obowiązkowe od odpowiedzialności cywilnej komunikacyjne, rolnicze bądź te chroniące budynki gospodarcze u innego ubezpieczyciela zapominają o tym fakcie poinformować stare towarzystwo. W skutek czego nierozważny właściciel oc musi opłacać składki nie za jedno a za dwa ubezpieczenia obowiązkowe. Dzięki nowelizacji ustawy towarzystwa ubezpieczeniowe będą zobowiązane w terminie 14 dni przed wygaśnięciem umowy ubezpieczenia poinformować o tym fakcie właściciela polisy. Ponadto w informacji będą musiały znaleźć się wszystkie dane dotyczące obecnego ubezpieczenia umożliwiające porównanie go z innymi dostępnymi na rynku polisami i wybór najlepszej oferty.

Nowelizacja dotyczyć ma też kwestii automatycznych wznowień ubezpieczenia oc w przypadku sprzedaży pojazdu lub gospodarstwa rolnego. Rząd zamierza zlikwidować automatyczne przedłużanie polisy w sytuacji przeniesienia praw własności. By uniemożliwić powstanie podwójnego oc nowelizacja przewiduje także umożliwienie składania oświadczeń o rezygnacji z ubezpieczenia nie do siedzib towarzystw a do agentów ubezpieczeniowych z nimi współpracujących. Krok ten wymuszałby jednak zmianę stosunków a dokładniej zacieśnienie się ich pomiędzy towarzystwem ubezpieczeniowym a współpracującymi z nim agentami.

Projekt nowelizacji ustawy, który wydaje się być bardzo korzystny dla ubezpieczeniobiorców, może w przyszłości przynieść im również kłopot. Towarzystwa ubezpieczeniowe, które zobowiązane były by do wysyłania powiadomień, musiałyby płacić za usługi pocztowe z własnej kieszeni. Ubezpieczyciele chcąc podnieść się po kryzysie spowodowanym wojną cenową oraz odszkodowaniami po powodziach nie mogą pozwolić sobie na ponoszenie jakichkolwiek dodatkowych kosztów. Tak więc obowiązek opłaty pocztowej przeniesiony zostałby na właścicieli ubezpieczeń poprzez podniesienie składek. Wysyłanie informacji z 2 tygodniowym wyprzedzeniem mogłoby  wpływać także na błędną ocenę ryzyka, ponieważ w tym okresie czasu może się dużo zdarzyć.

Komisja zajmująca się nowelizacją doskonale zdaje sobie sprawę z konsekwencji, jakie wynikły by po wprowadzeniu jej w obecnej formie. Dlatego na ostateczne decyzje, co do ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Ubezpieczenia dla rolników – co rolnik musi a co powinien ubezpieczyć?

Rolnicy to dzisiaj bardzo zmechanizowana i bardzo nowoczesna grupa, która odpowiada  za bardzo duży procent zysków w naszej gospodarce. Nic więc dziwnego, że Unia Europejska nauczyła nas tego,  jak w nich inwestować po to, by uzyskać jak największe zyski z ich pracy. W ostatnich latach wiele inwestycji poszło na polskie rolnictwo, także nic dziwnego, że ubezpieczalnie zaczęły traktować w końcu te grupy społeczne poważnie. Powstało wiele pakietów ubezpieczeniowych, które przydają się rolnikom, i trzeba powiedzieć, że Ci bardzo często z nich korzystają. Co można ubezpieczyć?

A rolnictwo siada ;)

Przede wszystkim rolnicy powinni wykupić do których należą: obowiązkowe ubezpieczenia rolne. Kwestię tych ubezpieczeń reguluje Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych (DzU nr 124 poz. 1152).
Obowiązkowe ubezpieczenia rolne wymagane są na budynki rolnicze, które wchodzą w skład danego gospodarstwa rolnego oraz odpowiedzialność cywilna rolników.

Jeśli więc posiadasz gospodarstwo wolne lub jesteś jego współwłaścicielem musisz przystąpić do ubezpieczenia dla rolników. Obszar wymagany do ubezpieczenia to:

  • - użytki rolne,
  • - grunty pod stawami,
  • - grunty sklasyfikowane jako użytki rolne gruntów pod zabudowaniami, które przekraczają łącznie powierzchnię 1 ha,
  • -  obszar takich użytków i gruntów, niezależnie od jego powierzchni, jeżeli jest prowadzona na nim produkcja rolna, który stanowi dział specjalny w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Ubezpieczenia obowiązkowe w Polsce dla rolników pokrywają straty powstałe w skutek:

  • - uszkodzenia i/lub zniszczenia budynków gospodarstwa rolnego w następstwie różnych zdarzeń losowych,
  • - wyrządzenia szkody osobom trzecim np. w związku z wykonywaniem czynności związanych prowadzeniem gospodarstwa rolnego.

Jako dodatkowe, rolnicy mogą wykupić ubezpieczenia ubezpieczenia zwierząt hodowlanych oraz drobiu. Ubezpieczenia obowiązkowe w Polsce dla rolników reguluje ustawa z dnia 22 maja 2003 r., o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, która głosi, że rolnik musi podpisać umowę ubezpieczenia budynku wchodzącego w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych (Rozdział 4, Art. 59.). Rolnik musi również zawrzeć umowę ubezpieczenia oc z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego (Rozdział 3, Art. 44.)

Ubezpieczenia dla rolników pozwalają zmniejszać skutki finansowe zdarzeń losowych, które mogą dotknąć rolników i ich gospodarstwo rolne. Firmy ubezpieczeniowe proponują zwykle ubezpieczenia budynków rolniczych i OC rolników w pakietach. Agent ubezpieczeniowy przyjedzie na miejsce, wyceni budynki w celu określenia stawek i sum ubezpieczeniowych.

Czytają nas
Ankieta Ubezpieczeniowa

Czego najbardziej obawia się Pan/Pani przy przesyłaniu informacji drogą elektroniczna?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...