*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Archive for the ‘Ubezpieczenia rolników’ Category

Sawicki i Boni o składkach rolników na ubezpieczenia społeczne

Póki co nadal nic nie wiadomo na temat przyszłości Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, niemniej kilka dni temu, zapytany przez dziennikarzy, wypowiedział się na ten temat szef Resortu Rolnictwa – Marek Sawicki. Przytoczył uzgodnienia miedzy nim a Michałem Bonim, które miały miejsce jeszcze przed wyborami. Zgodnie z nimi składka na ubezpieczenie zdrowotne za rolników, którzy mają najniższe dochody lub nie maja żadnych, powinna zostać opłacona z budżetu państwa. Pozostała część rolników ma płacić 1,25 % swoich dochodów jako część owej składki, zaś 7,75 % ma być pobierane z podatku gruntowego.

ubezpieczenia rolnicze upraw

Póki co Minister Boni nie stwierdził ostatecznie, czy wspomniana składka ma być obliczana na podstawie dochodów uzyskiwanych z gospodarstwa, czy też z tych wyliczonych statystycznie. Sawicki wspomina, że ostatnia propozycja Ministra Finansów dotyczyła stosowania dochodów statystycznych, których podstawą jest średnia krajowa. Nie uwzględnia ona jednak faktu, że parytet dochodowy rolników wynosi trochę ponad połowę w porównaniu z osobami, które pracują w branżach pozarolniczych. Stąd według Ministra Rolnictwa rozwiązanie Boniego wymaga uwzględnienia parytetu dochodów.

Dodaje też, że Resort Finansów będzie musiał coś zrobić, by zapewnić rekompensatę gminom za mniejsze wpływy z podatku gruntowego, z którego część ma być przeznaczona na pokrycie ubezpieczenia zdrowotnego. Sawicki jest również przekonany, że całościowy projekt nowego sposobu opłacania składki zdrowotnej rolników zostanie opracowany przez rząd jeszcze przed pierwszymi obradami nowo wybranego Sejmu, które odbędą się 8 listopada.

Zgodnie z postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego aktualnie obowiązujące przepisy są niezgodne z konstytucją, gdyż część obywateli jest w pewnym sensie faworyzowana na tle pozostałych przez to, że nie muszą płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne, gdyż opłaca je za nich budżet państwa. Z tego powodu do 4 lutego 2012 roku muszą wejść w życie nowe przepisy w tej sprawie. Trybunał stwierdził też, że sposób opłacania składki przez rolników powinien uwzględniać sytuację finansową poszczególnych rolników.

Póki co w budżecie jest zarezerwowane 1,8 mld zł na składki dla rolników, na rok 2012.

Bezcenne kończyny i nie tylko czyli ubezpieczenia gwiazd

Znani aktorzy, piosenkarze, ludzie mediów określani mianem gwiazd mają różne zwyczaje, które dla przeciętnego człowieka są ekstrawagancją. Jedną z nich jest wykupywanie ubezpieczenia dla poszczególnych części ciała. Jest to zrozumiałe w sytuacji gdy chodzi o te części ciała, dzięki którym celebryci mogą wykonywać swoją pracę, a co za tym idzie są źródłem zarobku dla nich, w niektórych jednak przypadkach można to uznać za wyraz próżności. O zawrót głowy mogą też przyprawić kwoty na jakie owe opiewają.

Bardzo popularne, wśród wielu osób ze wspomnianego środowiska, jest ubezpieczenie swoich nóg, oczywiście chodzi w tym przypadku przede wszystkim o kobiety będące aktorkami i mężczyzn będących piłkarzami. Zacznijmy od tych pierwszych Jamie Lee Curtis wykupiła polisę chroniącą nogi na kwotę 2,8 mln dolarów. Trochę mniejsze ubezpieczenie, bo na 2,3 mln dolarów, posiada Heidi Klum. Kwoty te jednak bledną w porównaniu do polis piłkarzy. Rekordzistą jest Christiano Ronaldo, który posiada ubezpieczenie nóg o wartości 144 mln dolarów. Mniej więcej połowę mniejszą polisę ma David Beckham – 70 mln dolarów. Ale i tych panów przebija Mariah Carey, u której suma ubezpieczenia wynosi 1 mld dolarów.

Po nogach czas na pośladki – tutaj prym wiedzie Jeniffer Lopez, z tym że informacje o kwocie ubezpieczenia w tym przypadku są nieoficjalnie. Jedni mówią, że jest to 27 mln dolarów inni, że 300 mln. Pewne jest tylko, iż kwota jest duża. Wiadomo natomiast, że pośladki Kylie Minogue są według niej samej warte 5 mln dolarów.

Konsekwentnie przesuwamy się coraz wyżej. Biusty niezależnie od tego, czy naturalne, czy silikonowe, również są ubezpieczane przez gwiazdy. Madonna posiada ubezpieczenie piersi o sumie 2 mln dolarów. Przebiła ją mniej znana piosenkarka Dolly Parton, która wykupiła polisę wartą 3,8 mln dolarów.

I w końcu dotarliśmy do twarzy. Julia Roberts ubezpieczyła tą część siebie na 30 mln dolarów zaś Amence Ferreri na 10 mln dolarów.

YouTube Preview Image

Nowe ubezpieczenia dla rolników

Poseł PSL Józef Zych poinformował o pracy nad projektem, który jego partia opracowuje wspólnie z Polską Izbą Ubezpieczeń. Dotyczyć on ma zmian zasad na jakich dziś funkcjonują ubezpieczenia dla rolników, które według posła zupełnie nie odpowiadają potrzebom i możliwościom właścicieli mniejszych gospodarstw o powierzchni między 5 a 7 ha. Zauważą on, że dzisiaj rolnik musi wykupić oddzielne ubezpieczenie od każdej z możliwych klęsk żywiołowych. Dla wielu stawki są zdecydowanie za wysokie. Wprawdzie w Parlamencie Europejskim pojawiły się plany ujednolicenia stawek, niemniej gdyby propozycje te weszły w życie, stać na nie byłoby tylko najbogatszych właścicieli gospodarstw. Tymczasem w Polsce jest tylko 4 tys. rolników, którzy mają ponad 100 ha. Średnie gospodarstwo rolne w województwie Lubuskiem ma 10 ha i jest to jedna z najwyższych średnich w kraju.

Projekt, o którym wspomina poseł Zych ma zostać zaprezentowany w październiku na jednej z konferencji związanych z polską prezydencją w Unii.

Projekt zakłada scalenie dotychczasowych polis. Ma powstać jedno ubezpieczenie od wszystkich klęsk żywiołowych. Co więcej, każdy rolnik będzie zobowiązany do jej wykupienia. Za takim rozwiązaniem opowiadają się między innymi Francja, Niemcy, Austria i Czechy. Prawdopodobnie szczegółowe opracowanie całego projektu zajmie rok. Do czasu jego powstania rolnicy z zachodniej Polski mieliby możliwość korzystania z regionalnego ubezpieczenia Dorzecza Odry, które również objęłoby wszystkie rodzaje klęsk.

Najważniejszą dla rolnika kwestią, jeśli chodzi o nowe ubezpieczenia obowiązkowe, będzie ich stawka. Zych postuluje, że nie powinna ona przekraczać 1 tys. zł za ha, niemniej to nadal bardzo dużo, dlatego pomocą maiłyby być dopłaty z budżetu Unii w wysokości do 75 %.
Władysław Piasecki z Lubuskiej Izby Rolniczej uważa, że w takim wypadku stawki byłyby zadowalające dla polskich rolników, jednak twierdzi też, że uzyskanie tak wysokich dopłat jest mało prawdopodobne.  Dostrzega on problemy w utrzymaniu jednolitych cen zboża we Wspólnocie, a przy ubezpieczeniach dojdzie jeszcze konflikt interesów firm ubezpieczeniowych i rolników. Ponadto, np. w Niemczech wszystkie rzeki są uregulowane przez co niebezpieczeństwo podtopień jest dużo mniejsze niż w Polsce. Innymi słowy w przypadku tego czynnika, ryzyko ubezpieczeniowe jest większe w naszym kraju, a to budzi wątpliwości czy uda się ustalić taką samą stawkę we wszystkich krajach Unii.

PSL

Bezpłatne leczenie za granicą również dla rolników

Każdy posiadający ubezpieczenie zdrowotne w KRUS ma możliwość, tak samo jako osoba ubezpieczona w ZUS,  skorzystanie z pewnych świadczeń medycznych na terenie Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego bezpłatnie lub za częściową opłatą. Aby jednak z tej możliwości skorzystać trzeba posiadać  Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, którą darmowo otrzymać można w oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. Wydawana jest ona bezpłatnie, trzeba jednak odpowiednio wcześnie o nią wystąpić wypełniając wniosek, który można pobrać ze strony internetowej NFZ. Do wniosku dołączyć należy zaświadczenie z KRUS o odprowadzaniu składek na ubezpieczenie zdrowotne.  Trzeba jednak pamiętać, że karta uprawnia tylko do niektórych świadczeń medycznych. Mianowicie takich, których zastosowanie pozwala na pobyt w danym kraju nie stwarzając zagrożenia zdrowotnego. Są to więc najczęściej tylko świadczenia niezbędne w danej sytuacji.Bezpłatne leczenie za granicą również dla rolników

W przypadku wyjazdu w innych celach niż zarobkowe, wydana karta jest ważna pół roku. Na jej podstawie można korzystać z pomocy medycznej w placówkach, działających w publicznym systemie opieki zdrowotnej. W przypadku placówek świadczących usługi medyczne prywatnie, pacjent musi sfinansować leczenie z własnej kieszeni. Najlepiej więc upewnić się czy dana placówka należy do publicznej służby zdrowia czy nie. Najogólniejsza zasada dotycząca zasad na jakich można korzystać z pomocy lekarskiej w krajach Unii mówi, że bezpłatnie można skorzystać jedyni ze świadczeń, które w danym kraju są bezpłatne dla wszystkich mieszkańców. Podobnie jest w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Przykładowo w Norwegii wiele świadczeń jest finansowanych częściowo z ubezpieczenia, a część z kieszeni pacjenta. Taka niepełna odpłatność dotyczy wizyt u lekarzy rodzinnych, specjalistów, badań laboratoryjnych, transportu medycznego. Bezpłatne jest jedynie leczenie szpitalne na miejscu i opieka nad kobietami w ciąży. Całkowicie płatne są świadczenia dentystyczne. To tylko przykład, bo w każdym z krajów wygląda to trochę inaczej. Niemniej warto się zorientować jak to dokładnie wygląda również jeśli chodzi o ceny. Zobrazujmy to również posiłkując się Norwegią. Wizyta u dentysty to koszt od 1000 do 1500 koron, czyli zależnie od kursu walut ok 500 do 750 zł. Częściowa oplata za pomoc lekarza rodzinnego wynosić może od 125 do 210 koron, a u specjalisty 280 do 450 koron. Warto więc wybierając się do takich krajów, gdzie mało świadczeń jest bezpłatnych, kupić dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.

Ubezpieczyciele dokładają do ubezpieczeń upraw

Ubezpieczenia obowiązkowe w naszym kraju dotyczą również upraw rolnych. Jak się okazuje przynoszą one coraz więcej strat firmom ubezpieczeniowym. Przyczyniły się do tego złe warunki pogodowe i związane z tym wysokie odszkodowania. Tworzy się sytuacja podobna do tej, która przez kilka lat dotyczyła ubezpieczeń komunikacyjnych, mianowicie konieczność dopłacania przez firmy ubezpieczeniowe do składek z tego tytułu. Concordia, PZU i TUW sprzedające takie ubezpieczenia, mówią o gwałtownym wzroście jeśli chodzi o kwoty wypłacanych odszkodowań. wyniosła 77 % a w tym już niemal 400 %. Innymi słowy, do każdej złotówki ze składki, ubezpieczyciel dopłaca 4 zł.
W TUW szkodowość zwiększyła się o niemal 250 % a PZU mówi tylko, że jej wzrost jest duży.
ubezpieczenia upraw
Główną przyczyną tego stanu rzeczy są szkody wywołane zimą i przymrozkami szczególnie w uprawach rzepaku ozimego. To oczywiście w pierwszym półroczu tego roku. Niemniej lipiec wcale nie był lepszy. Dużo szkód jeszcze nieoszacowanych spowodowały nawałnice i wichury więc na pewno wartość wypłaconych odszkodowań wzrośnie jeszcze bardziej. Co ciekawe, mimo tego że szkody w uprawach pojawiają się co roku, liczba zainteresowanych ubezpieczeniem upraw prawie wcale nie wzrasta i jest bardzo mała. Tylko TUW mówi o nieznacznym wzroście zainteresowania ze strony rolników.

Otwarte pozostaje pytanie czy sytuacja ta rozwinie się podobnie jak było w przypadku ubezpieczeń samochodowych – czyli zaowocuje wzrostem cen. Niektórzy eksperci przewidują, że może to nastąpić jesienią. Póki co żaden z ubezpieczycieli sprzedających ubezpieczenia upraw nie mówi oficjalnie o tym, że planuje zwiększyć stawki za te polisy, niemniej wspominają o tym, że prowadzą analizy na ten temat. Pod uwagę brana jest szkodowość z wielu lat a nie tylko z ostatniego roku, na podstawie tego podjęta zostanie decyzja o ewentualnym wzroście cen. Być może dotyczyć będzie on tylko ubezpieczeń od niektórych ryzyk, a dokładniej od tych, które generują największe straty.

Forum ubezpieczeniowe

Forum ubezpieczeniowe, na którym znajdziesz wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania odnośnie ubezpieczeń.

forum ubezpieczenioweStrona główna forum „polisa na życie” to zagadnienia z tematów takich jak: ubezpieczenia zdrowotne, na życie, komunikacyjne, majątkowe, turystyczne, społeczne, ubezpieczenia sprzętu, ubezpieczenia zwierząt. To również możliwość uzyskania odpowiedzi na nietypoew ubezpieczenia, a także jak radzić sobie z odmową wypłaty odszkodowania przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe w przypadku wyrządzenia krzywdy lub uczestniczeniu w wypadku dorgowym.  Nowy dział o tytule „Żale i płacze ubezpieczonego” to dział, w którym opowiadamy o zaistniałych ciężkich i śmiesznych sytuacjach ubezpieczeniowych. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Forum ubezpieczeniowe znajdziesz pod adresem: www.polisa-na-zycie.pl

http://www.polisa-na-zycie.pl/

http://www.polisa-na-zycie.pl/

Interwencje bydgoskich inspektorów z TOZ

Inspektorzy pracujący w bydgoskim oddziale Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, w tym roku dokonali już 40 interwencji. Ich zadaniem jest sprawdzanie informacji dotyczących sytuacji, gdy ktoś źle traktuje zwierzęta – chodzi tu zarówno o złe traktowanie jak i warunki w jakich przebywają. Około dwóch miesięcy temu w Trutowie znaleźli dziką hodowle, w której znajdowały się psy w liczbie kilkudziesięciu osobników, bardzo zaniedbane, niektóre wręcz wyczerpane. Kilka z nich trafiło do kliniki weterynaryjnej w stanie krytycznym. Podobnych zdarzeń jest dużo więcej. Formy znęcania się są różne od trzymania zwierząt na zbyt małej przestrzeni, przez niedostarczanie im wody i jedzenia po fizyczną przemoc wobec nich. W trakcie interwencji osoby, które odpowiadają za psy, koty, konie czy inne zwierzęta najczęściej tłumaczą się tym, że nie mają środków finansowych na zapewnienie im lepszych warunków ale przecież nie ma obowiązku hodowania zwierząt domowych. Jeśli kogoś nie stać nie powinien mieć zwierzaków, a jeśli ktoś już je ma, powinien być odpowiedzialny za ich los.

Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami

Bywa jednak i tak, że właściciele posesji nie wpuszczają inspektorów, wtedy ci proszą o pomoc policję i ponawiają swoją interwencję.

Często interwencje dotyczą pojedynczych zwierząt. Tak było z wygłodzoną suką Sonią, którą właściciel trzymał na łańcuchu nie dając jej stałego dostępu do jedzenia i picia. Zwierzęta po takich przejściach najczęściej wymagają pomocy weterynarza. Pocieszający jest fakt, że coraz więcej osób reaguje na sytuacje znęcania się nad zwierzętami i przekazują tego typu informacje do TOZ. Jeśli inspektor Towarzystwa potwierdzi taki stan rzeczy, sprawa kierowana jest na drogę sądową. Czasami psy cierpią z powodu niefrasobliwości właścicieli, głównie mieszkających na wsi, którzy trzymają je ciągle na łańcuchu „zapominając” przez kilka dni o świeżej wodzie dla nich itp. Tymczasem woda i jedzenie to podstawa dla każdego zwierzęcia. Polskie prawo przewiduje kary za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Są to: grzywna albo też pozbawienie wolności do 2 lat.

Concordia proponuje ubezpieczenia upraw

ubezpieczenia uprawW ostatnim czasie w różnych rejonach naszego kraju wiały gwałtowne wiatry oraz wystąpiły opady gradu. Spowodowały one zniszczenia w postaci uszkodzeń pokryć dachowych, pojazdów, ale również upraw rolnych. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec burz i huraganów, a co za tym idzie nie koniec szkód, których naprawę, w przypadku braku ubezpieczenia, trzeba pokryć z własnej kieszeni.

Nawiązując do tego, firma Concordia, rozpoczęła kampanię zachęcającą Przedstawiciele tej firmy zwracają uwagę na to, że okres od maja do sierpnia to czas, kiedy uprawy są najbardziej narażone na zniszczenia w wyniku opadów gradu. Firma proponuje ubezpieczenia do tego czynnika ryzyka, różnicując wysokość składek pod kątem powiatów. Odpowiedzialność firmy ubezpieczeniowej zaczyna się od ośmioprocentowej starty w uprawie. Te dwa czynniki Concordia podaje jako atuty swojego ubezpieczenia. Można powiedzieć, że firma ma duże doświadczenie jeśli chodzi o sprzedaż tego typu polis, gdyż stanowią one około poło wszystkich sprzedawanych ubezpieczeń.

Gdy stwierdzona zostanie szkoda całkowita, ubezpieczony otrzyma świadczenie w wysokości 95 % kwoty ubezpieczenia. Wyjątkiem jest sytuacja kiedy istnieje możliwość zaorania uprawy i dokonanie ponownego zasiewu. W takim przypadku odszkodowanie stanowi kwota, która stanowić będzie zwrot kosztów owych czynności.

Polisy obejmujące uprawy ochroną przed gradobiciem należą do tych ubezpieczeń, na które przysługuje dotacja z budżetu państwa. To sprawia, że wysokość składki, którą rolnik musi zapłacić jest niższa o 50 %. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przypadku ubezpieczeń z dopłatami obowiązuje karencja. To znaczy, że istnieje pewien okres czasu, liczony od momentu podpisania umowy ubezpieczenia, w którym firma ubezpieczeniowa nie zrekompensuje strat, które wystąpiły. W przypadku polis chroniących przed gradobiciem, okres karencji wynosi 14 dni. Dlatego też nie ma sensu odkładania zakupu polisy do momentu gdy w prognozie pogody opady gradu zostaną zapowiedziane w najbliższych dniach, bo wtedy właśnie, z uwagi na karencję, jest już za późno.

Propozycje zmian w ubezpieczeniach rolniczych

Jako że ciągle zbyt mało rolników wykupuje ubezpieczenia swoich upraw i gospodarstw, w sejmie pojawił się projekt dokonania nowelizacji ustawy regulującej ubezpieczenia rolnicze. Jego celem jest wprowadzenie takich zmian, które skutecznie zachęcą rolników do wykupywania polis. Projekt jest już gotowy, teraz czas na dyskusję nad nim. Wszystko wskazuje na to, że przeciwny mu będzie Resort Finansów z uwagi na możliwość większych wydatków budżetowych.

ubezpieczenia rolnicze uprawGłównym powodem, dla którego wielu rolników nie kupuje ubezpieczeń są według ich samych zbyt duże składki i małe dopłaty do nich z budżetu. Aktualnie wygląda to w ten sposób, że o dopłatę w wysokości 50 % składki ubezpieczenia można starać się wtedy gdy nie przekracza ona 6 % sumy na którą opiewa ubezpieczenie. Tymczasem w wielu przypadkach składki, których żądają towarzystwa ubezpieczeniowe przekraczają tę granicę.. Projekt poselski zakłada zróżnicowanie tej stawki granicznej, od której zależy dofinansowanie z budżetu. 6 % miałoby pozostać jeśli chodzi o uprawy takich roślin jak zboże, kukurydza, chmiel, rzepak, tytoń, ziemniaki, warzywa, buraki cukrowe, truskawki, rośliny strączkowe i ubezpieczenie rolnicze od szkód wywołanych suszą. Większa stawka w wysokości do 9 % lub do 12 % całkowitej kwoty ubezpieczenia jeśli uprawy znajdują się na glebach o najgorszej jakości. Projekt zakłada też, że dopłaty będą przysługiwały gdy składka za ubezpieczenie nie będzie większa niż 8 % w przypadku polis chroniących przed przymrozkami i mrozami, powodziami, opadami gradu, obsunięciami ziemi, huraganami uprawy truskawek, krzewów i drzew owocowych.

 

Nowelizacja proponuje również rozwiązania, które być może zachęcą ubezpieczycieli do obniżania wysokości składek. W przypadku szkód spowodowanych suszami, jeśli firma ubezpieczeniowa udowodni, że całość kwoty wypłaconej jako odszkodowania z tego tytułu stanowi do 90 % kwoty składek, to otrzyma z budżetu dotację, w wysokości 50 % sumy odszkodowań. Jeśli będzie to więcej niż 90 %, wówczas dotacja wzrośnie do 60 %. Dodatkowo Ministerstwo Rolnictwa chce wprowadzić zasadę, by pewna część składki za rolnicze było finansowane z pieniędzy przeznaczonych na dopłaty bezpośrednie.

Programy Unijne w ARiMR szansą dla polskiej gospodarki

ubezpieczenia upraw hodowliDzięki wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej polscy rolnicy zyskali możliwość rozwoju dzięki korzystaniu z różnego rodzaju programów pomocy i dofinansowań. ostatnio w 2008  roku zobowiązała wszystkich właścicieli gospodarstw rolnych do zakupu polisy chroniącej minimum połowę ich gospodarstwa by móc uzyskać dopłaty za ubezpieczenie hodowli i upraw. Przed wprowadzeniem obowiązku zakupu polisy, dobrowolnie ubezpieczało swoje gospodarstwa jedynie 10% rolników. Dzięki programom pomocy Unijnej wielu gospodarzy zorientowało się, że ubezpieczenie upraw i hodowli to złoty interes, ponieważ nawet w przypadku klęski żywiołowej posiadający ubezpieczenie rolnik nie popadnie w ruinę i będzie miał zapewnioną płynność finansową.

Po wejściu do Unii posiadacze gospodarstw rolnych mogą także ubiegać się o pomoc i udział w różnego rodzaju programach organizowanych przez Agencję Restrukturyzacji Modernizacji Rolnictwa. Dzięki nim rolnicy są w stanie unowocześniać i rozbudowywać swoje gospodarstwa, ci zaś, którzy nie chcą dłużej hodować zwierząt ani uprawiać ziemi mogą skorzystać z programu różnicowania działalności rolniczej umożliwiającego otworzenie pozarolniczej działalności gospodarczej rolnikowi lub jego małżonkowi czy domownikom. Łatwiejszy start mają również młodzi rolnicy, którzy dzięki złożeniu podania mogą zyskać znaczną pomoc finansową na założenie i rozwój gospodarstwa.

zapewnia również pomoc w ramach programu przywracanie potencjału produkcji rolnej zniszczonej w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych oraz wprowadzenie odpowiednich działań zapobiegawczych. By uzyskać odszkodowania po zeszłorocznych powodziach rolnicy, którzy stracili cześć dobytku wraz z wodą muszą dostarczyć do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa między innymi zaświadczenie o zakupie polisy. Uzyskanie takiej polisy wcale nie jest łatwe, gdyż firmy ubezpieczeniowe robią trudności, jeśli chodzi o sprzedaż polisy ubezpieczeniowej dla gospodarstw położonych na terenach zalewowych lub uznanych za niebezpieczne. Jednakże zyski, jakie można uzyskać dzięki programowi są warte wszelkich trudów. Świadczenia za ubezpieczenie chroniące budynki są wypłacone już w przypadku zniszczenia dziesięciu procent ich powierzchni.

Aby uzyskać odszkodowanie za ubezpieczenie upraw, szkodzie musi ulec prawie jednak trzecia całości uprawy. Wielkości te zależne są od rodzaju posiadanej polisy a sumy uzyskane za ubezpieczenie niedofinansowywane przez Państwo będą znacznie większe. Jak widać z powyższego polscy gospodarze otrzymali dzięki pomocy unijnej szansę na dostosowanie się do norm panujących w Europie Zachodniej i przekształcenie swoich gospodarstw w nowoczesne, dochodowe przedsiębiorstwa. Wielu skorzystało z szansy, ale są i tacy, którzy z pomocy skorzystać nie umieją lub nie chcą i czekają aż spadnie im ona z nieba.

Czytają nas
Ankieta Ubezpieczeniowa

Czego najbardziej obawia się Pan/Pani przy przesyłaniu informacji drogą elektroniczna?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...