*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Archive for the ‘Ubezpieczenia turystyczne’ Category

Na wypadek pomoże NFZ?

Ilu z nas decyduje się na wykupienie dodatkowego ubezpieczenia turystycznego wyjeżdzając na wakacje – otóż zaledwie 18%.

 

Mimo to statystyka poprawiła się w stosunku do ubiegłego roku, bo wówczas wynosiła ona 14 %, lecz nadal zostaje na niskim poziomie. Wynika to z małego przywiązania wagi Polaków do wykupienia dodatkowego ubezpieczenia turystycznego w podróży zagranicznej. Myle myślenie Polaków co do podstawowej polisy ubezpieczeniowej daje zwyraz tak niskiemu zainteresowaniu. Polski turysta wychodzi z założenia, że bazowe ubezpieczenie wliczone w cenę wycieczki zapewni wystarczającą ochronę, jednak to podstawowa polisa, która chorni w podstawowym zakresie. Warto więc, zapoznać się z ofertą ubezpieczeń turystycznych dostępnych na rynku i wykupić dodatkową polisę.

polisy turystyczne nfz

W lepszej sytuacji są naturalnie osoby podróżujące za pośrednictwem touroperatora, bo mają oni zapewnioną chociaż podstawową ochonę ubezpieczeniową. Inaczej i znacznie gorzej mają się Polacy podróżujący na własną rękę. Bo zaledwie 57% osób decyduję się na zakup polisy. Polak potrafi – nierealistyczny optymizm to cecha wiekszości rodaków. Nic bardziej mylnego, że „mi nic złego nie może się stać”.

Czuj się bezpiecznie  i wykup ubezpieczenie turystyczne

Dodatkowo istnieje przeświadczenie – trend, iż duża częśc turystów z Polski, uważa, że w przypadku choroby lub wypadku wszystkie koszty leczenia pokryje Narodowy Fundusz Zdrowia. I tu ważna informacja – Jeżeli korzyst się z prywatnej służby zdrowia, nie ma możliwości zwrotu kosztów przez NFZ. Ponadto, aby z tego skorzystać trzeba mieć wyrobioną kartę EKUZ, jest ona dowodem ubezpieczenia w NFZ.

Ubezpieczenia turystyczne – warto je mieć

Ubezpieczenia turystyczne – warto je miećWiadomo, że nie w każdej wyjazdowej formie spędzania urlopu jesteśmy w równym stopniu narażeni na kontuzje czy inne postaci uszczerbku na zdrowiu. Niezależnie od tego jednak, czy na naszym wyjeździe będziemy uprawiać wspinaczkę czy też leżeć na plaży warto wcześniej kupić ubezpieczenia turystyczne. W końcu poważnego uszkodzenia ciała można doznać pośliznąwszy się na basenie. A jeśli ktoś porówna koszt ubezpieczenia i koszty usług medycznych za granicą to wie, że w tym kontekście cena za to pierwsze jest bardzo mała.
>> Ubezpieczenia turystyczne <<
w przeważającej liczbie przypadków wykorzystywane są do tego by sfinansować koszty pomocy medycznej ale również koszty utraty bagażu lub odwołania lotu.

Jeśli chodzi o pierwszy z wymienionych zakresów ochrony to polisa pozwala na szybsze zorganizowanie pomocy medycznej, szczególnie w nieznanym kraju, gdzie dodatkowo przeszkadzać może słaba znajomość lub wręcz nieznajomość danego języka. Dobre ubezpieczenie turystyczne to najczęściej pakiet polis, które oprócz kosztów leczenia obejmują również, ubezpieczenie OC, NNW.

 

Podstawowy zakres ochrony zawsze można rozszerzyć o różne opcje odpowiadające indywidualnym potrzebom klienta. Na zakup polisy można zdecydować się nawet w ostatniej chwili przed wyjazdem czy wylotem. Gdy doznamy szkody, którą obejmuje zakres ubezpieczenia najczęściej trzeba zadzwonić pod numer centrum alarmowego podany przez ubezpieczyciela. Każda firma ubezpieczeniowa wymaga od swoich klientów by informowali o szkodzie natychmiast po jej wystąpieniu. Zazwyczaj maksymalny czas od wystąpienia szkody do zgłoszenia jest określony w umowie. Jeśli go przekroczymy możemy mieć problemy z uzyskaniem odszkodowania co może być dotkliwe dla naszej kieszeni. Oto przykłady kosztów jakie można ponieść doznając kontuzji za granicą.

 

Pewna kobieta wyjechała do swojej rodziny do Francji. Tam będąc w łazience, poślizgnęła się i upadając doznała złamania nogi. Była hospitalizowana przez 10 dni w lokalnym szpitalu. Po tym czasie zdecydowała się na transport do kraju, karetką. Koszty, które na szczęście zostały sfinansowane z ubezpieczenia wyniosły 9617 zł.

 

Kolejny przykład tym razem z wyjazdu do Słowacji. Mężczyzna przebywając w aquaparku poślizgnął się tak niefortunnie, że złamał żebro, krąg lędźwiowy i odniósł obrażenia oka. Jego ubezpieczenie obejmowało koszty transportu więc skorzystał z tej opcji i sanitarnym samolotem przyleciał do jednego z polskich szpitali. Koszt takiego transportu to 47 tys. Zł, koszt hospitalizacji na Słowacji to 2,8 tys. euro.

 

Przenieśmy się teraz na inny kontynent.Kobieta wybrała się na wakacje do Stanów Zjednoczonych. W pewnym momencie przebywając na plaży zasłabła. Karetka zabrała ją do szpitala a tam otrzymała pierwszą pomoc. Firma ubezpieczeniowa zapłaciła za to 2,5 tys. dolarów.

ubezpieczenia turystyczne 2011

I ostatni przykład. W drodze do Włoch rodzina składająca się z czterech osób uległa wypadkowi samochodowemu w Austrii. Poszkodowanych odwieziono do szpitala. Pomoc w ramach ubezpieczenia assistance polegała na przewiezieniu i zakwaterowaniu rodziny w hotelu na jeden dzień co kosztowało 150 euro, holowanie auta, za które trzeba było zapłacić 170 euro,   złomowanie i parkowanie rozbitego pojazdu to koszt 290 euro a przetransportowanie rodziny do Polski -3260 zł. W sumie ubezpieczyciel zapłacił 5,7 tys. zł.

 

Te przykłady pokazują, że ubezpieczenia turystyczne to opłacalna inwestycja i nie warto na nich oszczędzać. Kierowanie się tylko ich ceną jest złym pomysłem, gdyż może skończyć się to tym, że nasze ubezpieczenie będzie po prostu niewystarczające. Dlatego warto zwrócić uwagę na jego zakres ochrony oraz na kwotę polisy. Ta ostatnia powinna być adekwatna do stawek za usługi medyczne w kraju, do którego się udajemy. Jeśli będzie zbyt mała, to różnicę kosztów będziemy musieli pokryć we własnym zakresie. Przy zakresie ochrony warto zwrócić uwagę na definicje używane przez ubezpieczyciela oraz szczegółowo zapoznać się z listę wyłączeń, która znajduje się w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Jeśli jakiejś ochrony nam brakuje należy zapytać czy istnieje możliwość dokupienia polisy chroniącej nas przed konkretnym ryzykiem. Błędem popełnianym przez turystów korzystający z wyjazdów organizowanych przez biura podróży jest liczenie na to, że ubezpieczenie zapewniane przez organizatora jest wystarczające. Najczęściej są to polisy w wersji podstawowej o małej kwocie ubezpieczenia. Warto więc najpierw dowiedzieć się co zapewnia polisa wliczona w koszt wyjazdu i ewentualnie zaopatrzyć się we własną.

Ubezpieczenie od porwania przez kosmitów? Czemu nie

made in the usa insurance ubezpieczeniaJak się okazuje wyobraźnia klientów firm ubezpieczeniowych jeśli chodzi o zagrażające im potencjalne niebezpieczeństwa jest nieograniczona. Jest to szczególnie widoczne w Stanach Zjednoczonych. W Polsce chyba nikomu nie przyszłoby do głowy by szukać ubezpieczenia mającego w zakresie ochrony porwanie przez przedstawicieli obcych cywilizacji, tymczasem w USA, w okresie od roku 1999 do 2002 r., kupiono 20 tys. polis na wypadek porwania przez kosmitów. Niestety nikt nie wie jak ubezpieczyciele weryfikują czy wnioski o odszkodowanie są zgodne ze stanem faktycznym.

W Stanach czymś normalnym są też z różnych branż: głównie rozrywkowej i sportowej. Sprzedaje się też polisy od stresu wywołanego klęską ukochanej drużyny piłkarskiej w Mistrzostwach Świata. Ale to chyba nic dziwnego skoro są i tacy, którzy wykupili ubezpieczenia na wypadek niepokalanego poczęcia albo też zderzenia naszej planety z asteroidą. :)

Dziwne? Być może, ale to jeszcze nie koniec. Zejdźmy więc trochę na ziemię choć przed tym warto wspomnieć o tym, że niektórzy przed świętami, kupują ubezpieczenie chroniące przed sytuacją gdyby Święty Mikołaj uszkodził komin. Świąteczny nastrój popsuć mogą również teściowie wpadający z niezapowiedzianą wizytą, a że dobry nastrój to cenna rzecz i takie sytuacje można ubezpieczyć. :)

Faktem jest jednak, że tego typu polisy nie są powszechne. Popularne są natomiast, szczególnie u ludzi dobrze sytuowanych, ubezpieczenia od porwania. Od wielu lat kupuje je wielu przedsiębiorców, obejmując ochroną ubezpieczeniową zarówno siebie jak i swoich bliskich.

>> <<

Ciekawostką jest też ubezpieczenie turystyczne wykupywane na cały rok. Swoją ochroną obejmuje każdy wyjazd w okresie, na który podpisana jest umowa. Jeśli zaś mowa o polisach długoterminowych to niektórzy decydują się na ubezpieczenia zapewniające pomoc adwokata do końca życia ubezpieczonego. Może on korzystać z jego usług w każdym sporze prawnym. Trzeba jednak dodać, że taka polisa sporo kosztuje.
Jednak dziwne ubezpieczenia to nie tylko domena Stanów Zjednoczonych. Rząd Tajlandii finansuje wszystkim turystom, którzy przybędą do kraju ubezpieczenie od ran i siniaków. Związane jest to z ciągłymi zamieszkami, które odbywają się na ulicach.
Wróćmy jednak do USA. O ubezpieczeniu ludzi już trochę powiedzieliśmy, czas na polisy dla zwierząt a raczej dla ich właścicieli. Popularne są koni od sytuacji kradzieży lub śmierci albo też niezdolności do pracy. We wszystkich wymienionych sytuacjach właściciel otrzyma część lub całość odszkodowania, pod warunkiem, że dana polisa je obejmuje.

Również wielu właścicieli psów wykupuje ubezpieczenie, chroniące ich przed skutkami finansowymi szkód, wyrządzonymi przez ich pupili.

Oto kilka autentycznych przykładów.

ubezpieczenie na wypadek porwania przez kosmitówWłaściciel psa rasy york przekonał się, że jego pupil może być prawdziwym niszczycielem. Pewnego razu czworonóg zaatakował samochód sąsiadki w wyniku czego, nie tylko dość mocno porysował lakier ale nawet przegryzł instalację elektryczną w pojeździe. Ubezpieczenie przydało się też właścicielce suczki należącej do rasy grzywacz chiński. Zostawiając pupilkę przed sklepem nie spodziewała się, że po wyjściu zobaczy psiego adoratora kopulującego z jej suczką. Ubezpieczyciel zwrócił jej pieniądze za zastrzyki zapobiegające potencjalnej ciąży u czworonoga.
Jak się jednak okazuje nie tylko w USA można kupić ubezpieczenie na wypadek porwania przez kosmitów. W Europie taką możliwość mają mieszkańcy Wielkiej Brytanii, co więcej mogą rozszerzyć ochronę ubezpieczeniową o sytuację zapłodnienia przez mieszkańców innych planet. Ciekawostką jest to, że ową opcję mogą wykupić również mężczyźni.

ubezpieczenia na wypadek szkód spowodowanych przez wampiry oraz wilkołakiNiektórzy ubezpieczyciele idąc prawdopodobnie za wampiryczną modą obecną w kulturze popularnej sprzedają ubezpieczenia na wypadek szkód spowodowanych przez wampiry oraz wilkołaki. Polisy takie można nabyć we Francji.

Jeśli chodzi o Polskę, to tutaj klienci nie mają takiego pola do popisu. Chyba najbardziej oryginalną polisą jest ubezpieczenie na wypadek gdyby podopieczna podczas kolonii zaszła w ciąże lub też w szkole pojawiła się sepsa.

Czy polski rynek ubezpieczeniowy pójdzie w kierunku kosmitów, wampirów i zagrożeń ze strony asteroid i innych ciał niebieskich?

Tego chyba nie wie nikt. Ktoś kiedyś powiedział jednak, że w branży ubezpieczeniowej obowiązuje pewna zasada – wystarczy, że jakiś klient wymyśli sobie jakieś zagrożenie a z pewnością znajdzie się ktoś kto będzie go chciał od tego ubezpieczyć.

 

Rekordowe przychody Towarzystwa Ubezpieczeniowego Europa

O tym, że firmy ubezpieczeniowe mają się dobrze na polskim rynku, świadczą między innymi wyniki finansowe, które w roku 2010 osiągnęło Towarzystwo Ubezpieczeniowe Europa.

Jego przychód wyniósł 4,4 mld zł, a zysk 150 mln zł.

Największy udział w kwocie przychodów przyniosła spółka, której specjalnością są indywidualne i grupowe ubezpieczenia na życie. Jej przychody ze składek wyniosły 3,9 mld zł, czyli o 45 % więcej niż miało to miejsce w roku 2009. Jeśli chodzi o zyski, to spółka Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Europa zarobiła 76 mln zł. Dla porównania, w roku 2009 zyski wyniosły 45,5 mln zł. Dobrze spisała się również spółka TU Europa, która zwiększyła o 43 % przychód ze składek ubezpieczeniowych, niemniej zysk wzrósł tylko o 1 %.

Towarzystwo Ubezpieczeniowe Europa

Przedstawiciele spółki tłumaczą tak mały zysk w stosunku do przypisu składek tym, że w ubiegłym roku wystąpiła duża szkodowość, jeśli chodzi o ubezpieczenia dotyczące kredytów hipotecznych. Jeśli chodzi o miejsce na rynku ubezpieczeń to TU na Życie Europa plasuje się tuż za PZU Życie, zaś TU Europa jest na 11 miejscu, jeśli chodzi o ubezpieczenia majątkowe. Cała grupa postanowiła z jednej strony rozwijać ubezpieczenia majątkowe, takie jak ubezpieczenia turystyczne, bancassurance i inne, a z drugiej ubezpieczenia na życie szczególnie te powiązane z instrumentami inwestycyjnymi. Według wiceprezesa firmy nie w każdym z obszarów działania uda się w tym roku osiągnąć dalszy wzrost sprzedaży.

Prawdopodobnie banki będą udzielać mniej kredytów, jeśli chodzi o klientów indywidualnych, tak więc słabiej będą się sprzedawać ubezpieczenia związane z kredytami oraz kartami kredytowymi, jak również z innymi usługami bankowymi. Nowe przepisy, których cały pakiet wejdzie w życie z końcem 2012 roku, zmniejszy też sprzedaż polisolokat i ubezpieczeń strukturyzowanych. To oczywiście nie oznacza, że firma nie będzie osiągać większych przychodów.

Póki co TU Europa ma się dobrze i na dywidendy dla akcjonariuszy przeznaczy 100 mln zł. Jeśli chodzi o kapitał Towarzystwa, to pod konie ubiegłego roku wynosił on 774 mln zł.

Ubezpieczenia turystyczne – warto czy nie?

ubezpieczenia turystyczne

Niedawna sytuacja polityczna i społeczna w Tunezji i Egipcie pokazała, nie tylko Polakom, że nie wystarczy wykupić wczasy w biurze turystycznym, by zrealizować plany urlopowe. Zdarzenia losowe mogą zupełnie zaskoczyć i przynieść straty. Dlatego warto zabezpieczyć się przed różnymi sytuacjami tego typu, więc warto zainwestować w ubezpieczenia turystyczne. Nie ma co liczyć na ubezpieczenia, które wykupują biura turystyczne, bo są to najczęściej najtańsze warianty o dość ograniczonym zakresie ochrony. Mimo to większość Polaków wyjeżdżających z biurami podróży, nie szuka dodatkowej ochrony. Tylko bowiem 8 % z nich wykupuje ubezpieczenia dodatkowe. Jeśli zaś chodzi o osoby, które same organizują wakacyjne wyprawy, to ubezpieczenia turystyczne kupuje 25 % z nich.

Przy podejmowaniu decyzji co do tego, które ubezpieczenie wybrać, trzeba wziąć pod uwagę kilka rzeczy. Na pewno dużą pomocą będzie zorientowanie się, jakie stawki za usługi medyczne obowiązują w krajach, do których się wybieramy. Dzięki temu można ocenić czy proponowany przez ubezpieczyciela limit odpowiedzialności w polisie jest wystarczający czy też nie. Jeśli chodzi o koszty leczenia, to limit nie powinien być niższy niż 80 tys. euro, a na wszelki wypadek warto zadbać o to, by był większy – to dotyczy podróży po Europie. Przy wyjazdach poza nasz kontynent minimalny limit powinien wynosić ok. 160 tys. euro.UBEZPIECZENIA TURYSTYCZNE certyfikat

Odpowiedzialność cywilna

Kolejnym modułem jaki powinny zawierać ubezpieczenia turystyczne jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Takie polisy są proponowane w biurach turystycznych tym, którzy w trakcie wypoczynku chcą uprawiać różne sporty. Przykładowo biuro oferuje ubezpieczenie Itaka Sporty Wysokiego Ryzyka klientom, którzy wyjeżdżają na wyprawy trekkingowe. Koszt jest niewielki bo 13 zł. Droższy jest Ski Pakiet, czyli polisa dla uczestników wypraw narciarskich. Wykupienie jej na okres tygodnia to koszt 52 zł.

Polisa dodatkowa

Osoby, które mają jakieś przewlekłe schorzenia, powinny również pomyśleć o polisie dodatkowej, gdyż te standardowe, oferowane przez biura podróży, najczęściej, nie obejmują kosztów leczenia wynikające z tego typu schorzeń. Warto też wykupić ubezpieczenie bagażu oraz w przypadku drogich wczasów wykupionych na długo przed terminem wyjazdu można wykupić polisę, która chroni przed kosztem rezygnacji z powodów niezależnych od klienta.

 

Ubezpieczenie na życie w systemie direct

W tym roku dwie firmy ubezpieczeniowe prawdopodobnie wprowadzą sprzedaż ubezpieczeń na życie kanałami direct, czyli za pośrednictwem telefonu i internetu. Plany takie mają BRE Ubezpieczenia i Open Finance. Sprzedaż tymi kanałami w Polsce na początku obejmowała tylko ubezpieczenia komunikacyjne, później stopniowo zaczęły pojawiać się inne produkty: ubezpieczenia turystyczne, ubezpieczenie domu i mieszkania oraz NNW. Prezes pierwszej z wymienionych firm twierdzi, że rynek jest już gotowy, by w sprzedaży direct pojawiło się też ubezpieczenie na życie. Na początku mają to być nieskomplikowane polisy terminowe, które póki co jeszcze nie zdobyły dużej popularności w Polsce. Najpopularniejsze są bowiem polisy grupowe oraz te, które łączą się z narzędziami inwestycyjnymi.

Ubezpieczenie na życie w systemie direct

Open Finance jest z kolei właścicielem Open Life. W zeszłym roku kupił też Link4Life zajmujące się sprzedażą kanałami direct. Według jego ówczesnych zapowiedzi to posunięcie miało na celu wprowadzenie nowych polis życiowych do oferty Open Life.

Póki co w Polsce od zeszłego roku funkcjonuje firma 4Life Direct, w której można kupić indywidualne ubezpieczenie na życie za pośrednictwem telefonu i internetu. Dotychczas zainteresowanie ofertą wykazało ok. 100 tysięcy konsumentów. Na samym początku sprzedawano polisy dla tych osób, które ukończyły 65 rok życia, jednak w miarę zainteresowania ubezpieczeniami klientów młodszych poszerzono ofertę o produkty dla nich. Dziś to oni stanowią większą część klientów firmy.

Przed 4Life Direct ubezpieczenie na życie wspomnianym kanałem wprowadziły Generali we współpracy z mBankiem oraz właśnie Link4Life. Żadno jednak z nich nie odniosło na tym polu znaczących sukcesów. Link4Life w roku 2009 osiągnęła przypis ze składek w wysokości 2,8 mln zł, a pierwszych 3 kwartałach ubiegłego roku 1,3 mln zł. Według Pawła Zylma, który jest prezesem BRE Ubezpieczenia w Polsce, nie ma jeszcze warunków do funkcjonowania towarzystwa ubezpieczeniowego sprzedającego wyłącznie ubezpieczenie na życie w kanale direct. By to było możliwe, najpierw trzeba rozwinąć ten kanał dystrybucji, właśnie przez oferowanie coraz większej ilości produktów w sprzedaży telefonicznej i internetowej.

 

Strach przed promieniowaniem z Japonii rozszerza się również na inne kraje

japonia elektrownia atomowaMimo zapewnień Czerwonego Krzyża w Japonii, że wybuchy w elektrowni Fukushima nie spowodowały zagrożenia ze strony promieniowania radioaktywnego dla ludności mieszkającej w Tokio, to lęk przed nim ciągle narasta. W Japonii i w innych krajach masowo wykupuje się produkty z wysoką zawartością jodu oraz tabletki zawierające jodek potasu. Wielu turystów rezygnuje z planowanych wakacji w Japonii. Według agencji Reutera poziom promieniowania radioaktywnego w bliskim sąsiedztwie elektrowni nie jest tak duży, by stanowić znaczące zagrożenie, niemniej mieszkańcy nadal boją się tego, że promieniowanie ich dosięgnie. Rzecznik, rządu ogłosił, że w odległości 20 km od elektrowni nie stanowi ono  zagrożenia dla zdrowia, a taką wielkość ma strefa, z której ludność została ewakuowana. Niemniej pięć dni po wystąpieniu trzęsienia ziemi gubernator prefektury Fukushima powiedział w telewizji, że strach wśród ewakuowanych mieszkańców jest bardzo mocno zauważalny. Zwrócił uwagę, że na zły stan tej ludności wpływają również duże opóźnienia w dostawie produktów potrzebnych do życia, w tym paliwa służącego do ogrzewania. Ewakuowanych jest 100 tysięcy osób. Znajdują się oni w 500 schroniskach.

Ubezpieczenia turystyczne w Japonii

Niepokój wzbudził również komunikat rządu  sprzed kilku dni. Mówi on o tym, że w kilku próbkach mleka pochodzących z Fukushimy oraz szpinaku z Ibaraki, która znajduje się na południe od rejonu katastrofy, stwierdzono wyższy od dopuszczalnego poziom promieniowania radioaktywnego. Zaznaczono jednak, że nadal poziom ten nie powoduje zagrożenia dla zdrowia człowieka.

elektrownia japoniaNa zagrożenie reagują również firmy mające swoje oddziały w Japonii. Przykładowo Ikea, Atlas Copco oraz H&M złożyły osobom, które zatrudniają, propozycję wyjazdu z Tokio i pobliskich miejscowości do miejsc położonych dalej w kierunku południowym.

Panika dotarła również do Szwecji, gdzie masowo zaczęto wykupywać z aptek tabletki zawierające jodek potasu służące zabezpieczeniu przed promieniowaniem, a dokładniej jego skutkami. Ich sprzedaż wzrosła o 10 razy. Również fińskie media zauważyły, że tabletki te stały się pożądanym towarem na różnego typu aukcjach w internecie. W Tajlandii władze zdecydowały o rozpoczęciu rozdawania jodku potasu tym osobom, które wybierają się do Japonii. Dodatkowo wydały apel o to, by rezygnować z wyjazdów do tego kraju. 70 % wycieczek do Japonii w marcu i kwietniu zostało odwołanych.

zaczęła przypominać o podstawowych zasadach, jeśli chodzi o ochronę przed promieniowaniem i chmurami radioaktywnymi. Chodzi więc o zmniejszenie liczby i czasu wyjść z pomieszczeń zamkniętych na zewnątrz. Każdorazowym myciu się po powrocie za pomocą wody i mydła. Agencja przypomniała również o odpowiedniej diecie, czyli jedzeniu dużych ilości świeżych i nieprzetworzonych produktów co pozwoli na uzupełnienie witam i kwasów tłuszczowych niszczonych przez promieniowaniebezpieczenstwo elektrownia japonia

Co ciekawe ślady paniki można zauważyć również w Polsce. Zdaje się, że niektórym przypomniały się wydarzenia związane z katastrofą w Czarnobylu. Zwiększyło się bowiem zainteresowanie zakupem płynu Lugola, który to środek był stosowany w Polsce po wspomnianej katastrofie w roku 1986. Wówczas władze nie poinformowały od razu o zagrożeniu i teraz, niektórzy obawiają się tego, że sytuacja może się powtórzyć. Płynu jest coraz mniej w Katowicach i Krakowie, nie tylko w aptekach, ale również w hurtowniach farmaceutycznych. Zainteresowanie zarówno płynem Lugola, jak i jodyną wzrosło również w aptekach na Śląsku, w Warszawie, Łodzi i Lublinie. Na Allegro wzrosło również zainteresowanie licznikami Geigera, choć ich zakup wiąże się z wydatkiem rzędu 1300 zł.

 

Specjaliści uspokajają, że nie ma powodów do paniki. Preparaty, o których mowa służą do tego, by ochronić tarczycę przed działaniem jodu promieniotwórczego, ten jednak rozpada się. W związku z tym, nawet gdyby radioaktywna chmura, w ciągu kilkunastu dni od wybuchu w Fukuschimie, dotarła nad Polskę, to tego jodu będzie w niej bardzo mało. W Japonii tabletki zawierające jod otrzymują tylko osoby, które pracowały w elektrowni, tym bardziej więc nie ma podstaw do tego, by zwiększyć ich stosowanie w naszym kraju. Mówią o tym zarówno specjaliści od fizyki jądrowej, jak i lekarze.

skutki wybuchu elektrowni w japonii

Pielgrzymka na beatyfikację tylko z ubezpieczeniem

Polacy jak żaden inny naród, chcą uczestniczyć w uroczystościach beatyfikacyjnych Jana Pawła II. Od dnia ogłoszenia daty beatyfikacji, ceny wycieczek a także biletów podróżnych do Rzymu ogromnie wzrosły. Mimo iż beatyfikacja jest wydarzeniem kościelnym, do tego dotyczącym tak wspaniałej osoby, jaką był Karol Wojtyła wiele biur podróży widzi w tym wydarzeniu jedynie okazje do sporego zarobku.

Na ceremonię wyniesienia papieża do rangi świętego warto pojechać, jednak trzeba pamiętać o kilku bardzo ważnych sprawach. Wycieczki lub wyjazdy pielgrzymkowe zorganizowane najlepiej wykupywać w znanym i sprawdzonym biurze podróży. Wszelkie oferty z ogromnymi promocjami cenowymi lepiej odrzucić, ponieważ, można być prawie pewnym, iż jest to próba oszustwa. Następnie należy zakupić odpowiednio wybrane ubezpieczenia podróżne. Turyści są przekonani że jadąc na wycieczkę zorganizowaną, mają zapewnione ubezpieczenie wycieczki, i tak jest, ponieważ ubezpieczenie wycieczki dołączane do biletu stanowi obowiązek biura podróży. Jednakże, takie ubezpieczenie wycieczki ma bardzo ograniczony zakres ochrony i może nie starczyć na pokrycie kosztów leczenia za granicą, jeśli zdarzy się poważniejszy wypadek. Dlatego ubezpieczenie wycieczki, nabywane wraz z biletem to jedno a indywidualne ubezpieczenia podróżne to zupełnie inna sprawa.

Na uroczystości beatyfikacyjnej zgromadzi się w jednym miejscu ponad dwa miliony osób. Jak wiadomo tam gdzie są tłumy, nigdy nie jest bezpiecznie, ponieważ wystarczy, że ktoś się czegoś przestraszy i już może dojść do tragedii podobnej do tej, jaka miała miejsce podczas ostatniej Love Parade. Nigdy nie wiadomo też czy nie wydarzy się cos nieprzewidzianego podczas podróży. Niejednokrotnie przecież słyszy się w mediach o wypadkach autokarów pielgrzymkowych. Posiadając dobrze wybrane ubezpieczenia podróżne, można być pewnym, że w razie wypadku, lub innego zdarzenia, ubezpieczyciel zapewni zwrot kosztów leczenia i zakwaterowania właściciela polisy a w razie potrzeby zorganizuje także nowy środek transportu, który odwiezie pielgrzym do domu lub na miejsce docelowe podróży. Najbezpieczniejszym a zarazem najodpowiedniejszym środkiem transportu na beatyfikację była by wędrówka piesza w formie pielgrzymki. Jednak z powodu zbyt dużej odległości większość osób zapewne zdecyduje się na mechaniczne środki transportu. Dlatego by mieć pewność szczęśliwego powrotu z pielgrzymki nie wolno zapomnieć o ubezpieczeniu.

Na co zwracać uwagę wybierając UBEZPIECZENIA TURYSTYCZNE

UBEZPIECZENIA TURYSTYCZNE certyfikat

Wyjeżdżasz za granicę? Warto zabezpieczyć się od następstw nieszczęśliwych wypadków. Jak do tej pory Polacy nie decydowali się na wybór polisy ubezpieczeniowej, ponieważ panuje przekonanie, że kilkudniowe wyjazdy zagraniczne nie wymagają zakupu takiego ubezpieczenia. Nigdy nie wiadomo co nam się może przydarzyć na takim wyjeździe. Nie zdajemy sobie sprawy z niebezpieczeństw jakie na nas czekają. Dlatego też warto jest zdecydować się na ubezpieczenia turystyczne.

Jaką ofertę wybrać? U jakiego ubezpieczyciela?

Zanim się na coś zdecydujemy musimy dobrze się zastanowić. Na pewno nie należy przedłużać ubiegłorocznego ubezpieczenia, bo z pewnością inne firmy ubezpieczeniowe mają już lepsze warunki. Niewykluczone, że nawet firma u której wyupiliśmy to ubezpieczenie rok wcześniej, teraz ma dużo bardziej atrakcyjną ofertę.

Jedną z nowości, jakie oferują firmy ubezpieczeniowe to uzyskanie zwrotu kosztów w przypadku zrezygnowania z wyjazdu. Bez wątpienia wszystkie ubezpieczenia turstyczne powinny posiadać taką opcję. Trudno jest bowiem wszystko przewidzieć. Często pojawiają się niespodziewane sytuacje, które krzyżują nam plany. W takich przypadkach warto mieć możliwość rezygnacji z wyjazdu bez ponoszenia kosztów. Dzięki takiemu zapiowi w umowie ubezpieczenia, będziemy mogli bezboleśnie zrezygnować z wyjazdu.

Pamiętajmy jednak, że zwykle firmy ubezpieczeniowe zwracają jedynie część kosztów wyjazdu. Najczęściej wysokość zwrotu zależy od terminu w którym rezygnujemy z wyjazdu – im bliżej tym mniej pieniędzy zostanie nam zwrócone. Jeśli jednak chcemy mieć pewność, że koszty ubezpieczenia zostaną zwrócone, musimy pdpisać dodatkowy zapis w umowie. Takie rozwiązanie kosztuje około100 zł więcej.

Jeśli porównujemy oferty na ubezpieczenia turystyczne u różnych agentów, sprawdźmy czy oferują nam ubezpieczenie auta, którym zamierzamy wybrać się na wyjazd. Oczywiście w większości krajów europejskich wystarczy zwykłe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej i jeśli nie zamierzamy wykupywać żadnych dodatkowych pakietów, nie musimy się obawiać wyjazdu, warto jednak wykupić dodatkowe pakiety z ac.

Jeśli jedziemy do Rosji, Turcji, Albanii, Serbii, Ukrainy czy Białorusi powinniśmy wyrobić dodatkowo, tzw. Międzynarodowy Certyfikat Ubezpieczeniowy, czyli Zieloną Kartę. Jest to odpowiednik polisy OC.

Najważniejsze jednak w przypadku ubezpieczenia turystycznego jest możliwość otrzymania zwrotu kosztów leczenia w zagranicznym kraju. Polisa taka zapewni nam również zwrot kosztów transportu do placówki medycznej. Warto jednak skorzystać również z ubezpieczenia bagażu. Opcja ta pojawiła się niedawno, jednak jest coraz częściej wybierana. Dzięki takiej polisie otrzymamy zwrot kosztów za zgubiony bagaż w przypadku jego kradzieży. Ubezpieczenia turystyczne to również ochrona prawna ubezpieczonego. Pomoc taka bez wątpienia przyda się w trakcie procesu, wytoczonego za granicą klientowi w związku z określonymi wcześniej wykroczeniami.

Pamiętajmy jednak przede wszystkim o wszelkich zapiskach drobnym drukiem  wypłacie odszkodowania. Często firmy ubezpieczeniowe nakładają limity dotyczące wysokości odszkodowania, zwłaszcza jeśli chodzi o leczenie stomatologiczne.

Kto zapłaci za zepsuty zimowy wyjazd dzieci?

bezpieczenstwo dziecka ubezpieczenie kolonii Wakacje zimowe to przede wszystkim dla dzieci czas zabawy i relaksu od codziennych szkolnych zajęć. W okresie ferii zimowych, rodzice najczęściej wysyłają swoje pociechy na zimowiska, tak aby dzieci skorzystały z laby w jak największym stopniu.

Co jednak zrobić w momencie, kiedy nasza pociecha skarży się na okropne warunki w których przebywa lub na to że jego ulubione mp4 lub aparat fotograficzny zginęło?

W pierwszej z wymienionych sytuacji, rodzic może złożyć zażalenie do organizatora wycieczki i rościć o wypłatę odszkodowania. Sprawy takie zazwyczaj trwają latami, bowiem trudno udowodnić jest, że faktycznie obiecywane przez organizatora warunki zupełnie nie pokrywają się z faktem rzeczywistym. Najlepszym rozwiązaniem będzie, odwiedzić dziecko w miejscu w którym przebywa i po prostu zrobić zdjęcia. Jednak nawet jeśli udowodnimy swoją rację, następuje zazwyczaj działanie „ spychanie winy na osobę trzecią”. Jak więc widać odzyskanie nawet części kosztów z wyjazdem dziecka to bardzo problematyczna sprawa. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, jeśli przed wyjazdem pociechy, wykupimy tanie ubezpieczenia turystyczne. Głównym założeniem takich polis jest wypłata odszkodowania w przypadku, kiedy to organizator wycieczki nie wywiązał się ze wszystkich obiecanych założeń.

mają jeszcze dodatkowe zalety o których trzeba wspomnieć. Po pierwsze- ubezpieczenie bagażu. Wysyłając dziecko na wakacje, często mu powtarzamy „pilnuj torby”. Nasza pociecha mocno zafascynowana całym wydarzeniem, zwyczajnie o tym zapomina i często bagaż niestety ginie. Za taką sytuację również powinien odpowiadać przewoźnik jednak starania o odszkodowanie to kolejny etap trwający w nieskończoność. Dlatego dużo prościej i łatwiej jest, zaopatrzyć dziecko w ubezpieczenia dodatkowe, chociażby bagażu. Drugim walorem tego rodzaju polis jest fakt, istotny szczególnie podczas zagranicznych wojaży, iż posiadamy ubezpieczenie na wypadek choroby lub wypadku a co za tym idzie otrzymamy bezpłatną pomoc medyczną. Warto pomyśleć o zaopatrzeniu się w tego typu ubezpieczenia dodatkowe, w szczególności, iż to nie my mamy być uczestnikiem wycieczki a nasza pociecha.

Warto jednak zadać pytanie: Kto ponosi odpowiedzialność za wypadek dziecka na koloniach?

Odpowiedź jest tu oczywista- opiekun. Jednak jak udowodnić, że nie wywiązał się należycie ze swoich zadań? Tu już nie tak łatwo udzielić odpowiedzi. Jak zatem widać najlepiej jest polegać na sobie samemu i indywidualnie zaopatrzyć nasze dziecko w tanie ubezpieczenia turystyczne. Jeśli wyślemy naszą pociechę na ferie opatrzoną w polisy, na pewno nasz sen będzie dużo spokojniejszy i nie będziemy non- stop się zamartwiać. Jak widać ubezpieczenia dodatkowe- przynoszą wiele korzyści.  Zapewniają przede wszystkim spokój. Pozwolą nam także uniknąć tysiąca obaw przed wysłaniem swojego dziecka na upragnione pierwsze, drugie, trzecie lub –naste kolonie.

Ankieta Ubezpieczeniowa

Czego najbardziej obawia się Pan/Pani przy przesyłaniu informacji drogą elektroniczna?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...