*/ .recentcomments a{display:inline !important;padding:0 !important;margin:0 !important;}

Minister Hall oskarża samorządy, samorządowcy się bronią

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...

W zeszłym tygodniu na swoim blogu Minister Edukacji wyraziła ubolewanie, iż samorządy nie wywiązały się z obowiązku przystosowania szkół do potrzeb reformy według której edukację szkolną miały zacząć sześciolatki. Wielu samorządowców uznało to za próbę zrzucenia na nich winy za nieudaną reformę dlatego też dziennik „Rzeczpospolita” postanowił sprawdzić na ile twierdzenie Pani Hall odpowiada stanowi faktycznemu.

Z analizy tej wynika, że jedynie ok. 4 % gmin nie wykorzystało dotacji przeznaczonej na stworzenie sześciolatkom odpowiednich warunków w szkołach.  Dokładnie 216 szkół podstawowych nie otrzymało tych środków, pozostałe zaś je wykorzystały.

Ubezpieczenia majątkowe

Według niepełnych danych posiadanych przez Resort Edukacji, we wrześniu do pierwszy klas trafiło ok 24 % wszystkich dzieci w wieku 6 lat. W ten sposób rodzice skorzystali z możliwości wyboru w tej kwestii. Co ciekawe również w szkołach dobrze dostosowanych do potrzeb młodszych pierwszaków, mało rodziców było zainteresowanych posłaniem swoich sześciolatków do pierwszej klasy.

W całej gminie Barany w województwie wielkopolskim w pierwszych klasach jest tylko 5 sześciolatków, mimo że wszystkie szkoły na jej terenie zostały dostosowane do ich potrzeb. Gmina wykorzystała dotację z Ministerstwa w wysokości 6 tys. zł, na każdą ze szkół, który w sumie jest 5. Dotacja została przeznaczona na materiały edukacyjne, zaś zakup odpowiednich mebli w klasach sfinansowała z własnych środków.

Również ¾ szkół w Katowicach wykorzystało wspomniane dotacje z programu „Radosna szkoła”. Mimo że Urząd Miasta deklaruje iż wszystkie placówki zostały przystosowane do potrzeb sześciolatków, trafiło do nich tylko 360 uczniów w tym wieku, co stanowi 15,5 % wszystkich, którzy mieli taką możliwość. Naczelnik Wydziału Edukacji nie potrafi podać powodów, dla których większość rodziców nie zdecydowała się na posłanie swoich pociech do pierwszej klasy.

Przedstawicielom samorządów nie podoba się możliwość przedłużenia wprowadzania reformy, którą dopuszcza minister Hall. Napisała ona, że zastanawia się nad zmianą przepisów, które póki co  wprowadziły obowiązek szkolny dla sześciolatków od następnego roku. Może więc być tak, że w 2012 r. musiałyby rozpocząć naukę tylko te maluchy, które przed 1 września skończyłyby 6 lat.

Prezydent Bolesławca twierdzi, że takie rozwiązanie lekceważy dwuletnie starania gminy o odpowiednie przygotowanie się do reformy. Samorząd przekonywał również rodziców by posłali dzieci do szkoły z uwagi na idącą za nimi subwencję oświatową.

Niektórzy uważają, że kwestia owej subwencji to prawdziwy powód rozważania przez Resort, możliwości wydłużenia reformy w czasie. Jeśli dzieci są w przedszkolach to samorządy nie dostaną na nie subwencji, jeśliby poszły do szkoły, w budżecie musiałyby się na ten cel znaleźć pieniądze.

 Ubezpieczenia zdrowotne

Niemniej Ministerstwo Edukacji zastrzega, że to co na swoim blogu napisała Pani Hall nie oznacza iż podjęto jakiekolwiek decyzje związane z wycofaniem czy opóźnieniem reformy. Póki co Resort czeka na zebranie pełnych danych, ze wszystkich gmin aby ustalić liczbę sześciolatków, które w tym roku rozpoczęły edukację szkolną. Rzecznik MEN wspomniał tylko, że są pewne wątpliwości co do reformy, oraz że będą one analizowane.

Resort twierdzi też, że tak małe zainteresowanie ze strony rodziców może być spowodowane brakiem promocji w niektórych gminach możliwości jakie daje reforma. Wspomniany rzecznik podaje przykład miasta Gdynia, w którym wiceprezydent osobiści zaangażował się w zachęcanie rodziców do zwiedzania szkół. Efektem jest to, że we wrześniu 60 % tamtejszych sześciolatków zostało pierwszoklasistami.

Nie wiadomo czy zmiana przepisów przez Ministerstwo, nastąpi czy też nie. Jeśli pozostałoby przy tych aktualnie obowiązujących to w roku 2012 w szkołach musiałoby się znaleźć miejsce dla 75 % uczniów, które skończyły 6 lat w tym roku, oraz dla wszystkich, sześciolatków z nowego rocznika. Psychologowie rozwojowi twierdzą, że tworzenie dużych klas dla maluchów sprawi, iż szkoły zamienią się w przechowalnię dzieci a nie w miejsce ich edukacji. To też jest według rzecznika Ministerstwa jeden z powodów dla których Minister Hall zastanawia się nad ewentualną zmianą przepisów.

Leave a Reply

Ankieta Ubezpieczeniowa

Czy Pan/Pani zawarł/aby polisę ubezpieczeniową przez Internet?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...